21 sierpnia
poniedziałek
Joanny, Kazimiery, Piusa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Abp Głódź: od dzieciństwa pracowałem na roli

Ocena: 4.5
352

– Co roku biorę udział w żniwach w rodzinnym gospodarstwie w Bobrówce – wyznaje abp Sławoj Leszek Głódź. Metropolita gdański zakłada wówczas robocze ubranie, siada za sterami kombajnu i pracuje wraz z rolnikami.

fot. Michał Ziółkowski/Idziemy

Przypomina, że "żniwa mają wymiar ewangeliczny" i błogosławi z tej okazji wszystkim polskim rolnikom.

– W wakacje, kiedy jadę do Bobrówki, to dołączam do prac polowych i jest to dla mnie najlepszy relaks – wyznaje. Informuje, że wyjątkiem był tylko rok ubiegły, gdyż akurat w czasie żniw wypadły Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, z udziałem Ojca Świętego. 

Abp Głodź opowiada, że w tym roku, kiedy na dwa dni udało mu się wpaść do rodzinnego gospodarstwa w Bobrówce, kombajn był nieco lepszy, gdyż miał kabinę z klimatyzacją. – Ale przez to nie było ani kurzu, ani silnego zapachu zboża, który tak bardzo lubię – przyznaje. 

– Moja wieś, Bobrówka na Podlasiu – wyjaśnia – to dla mnie nie tylko miejsce urodzenia, ale – tak jak mówił Adam Bień – ja się tu stałem. Stąd wyniosłem zręby mojej tożsamości, kultury i sposobu życia. Znam tych ludzi i znam tę ciężką pracę. Od dzieciństwa, razem z całą rodziną, pracowałem na roli. A na pierwszy obóz wypoczynkowy wyjechałem dopiero w trzeciej klasie liceum. 

Abp Głodź informuje, że ma uprawnienia do prowadzenia kombajnu, licencję i certyfikat. Wyjaśnia, że wbrew pozorom prowadzenie kombajnu to bardzo ciężka praca, gdyż jest to skomplikowana maszyna, gdzie jest i młocarnia, i kosiarka, i wiele innych elementów. Trzeba wiedzieć kiedy co należy włączyć. – A bywa, że kombajn się zatyka i trzeba natychmiast zejść na dół i na polu umieć odkręcić odpowiednie części a potem to wszystko złożyć – dodaje. 

– Solidaryzuję się ze wszystkimi rolnikami. Szanuję ich ciężką pracę – dodaje abp Głódź. – Pozdrawiam rolników i wszystkim im błogosławię. Niech św. Izydor, patron rolników ma ich w opiece – dodaje. 

Przy okazji podkreśla, że praca na roli, to nie tylko zbieranie zbóż, ale jest też hodowla bydła, a więc i sektor mleczny. – Niestety za litr mleka rolnik dostaje zaledwie 1,30 zł, podczas gdy litr wody kosztuje 3 zł. To duża niesprawiedliwość – podkreśla z bólem.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły