9 lipca
czwartek
Lukrecji, Weroniki, Zenona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Abp Gądecki: Potrzeba było wirusa, żebyśmy zamilkli

Ocena: 4.9
495

Wiele ważnych słów wypowiedział 3 maja na Jasnej Górze przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki podczas Mszy św., w czasie której dokonał aktu zawierzenia Polski Najświętszemu Sercu Jezusa i Matce Bożej Królowej Polski.

Fot. PAP/Waldemar Deska

Przewodniczący polskiego Episkopatu w swojej homilii rozważał sześć kwestii, wokół których dziś koncentruje się życie Polaków, nawiązując do najważniejszych, wspominanych w tym roku rocznic, oraz obchodzonej w niedzielę rocznicy konstytucji 3 maja.

Najpierw abp Gądecki odniósł sie do porządkującej na nowo życie nie tylko Polaków epidemii koronwirusa. Przywołując słowa kard. Roberta Saraha, zaznaczał, że w skutek pojawienia się koronawirusa,

w kilka tygodni runęła wielka ułuda materialistycznego świata. Jeden mikroskopijny wirus rzucił na kolana zadowolony z siebie świat, który sądził, że jest w stanie pokonać wszystko. A oto pojawiła się jedna epidemia i rozwiała dym naszych złudzeń a wszechmocny człowiek ukazał się nagi. [...] Gdy wszystko się rozpada, pozostają tylko więzi małżeństwa, rodziny, przyjaźni. Odkryliśmy na nowo, że jesteśmy powiązani niewidocznymi, lecz niemniej rzeczywistymi więziami danego narodu. Odkryliśmy, że zależymy od Boga.

– powiedział. Dodał także, że w sytuacji epidemii na kapłanach spoczywa odpowiedzialne zadanie " robić wszystko, co w ich mocy, aby towarzyszyć chorym i umierającym, nie komplikując pracy personelu medycznego i władz świeckich".

Nikt nie ma prawa pozbawiać człowieka chorego i umierającego duchowej opieki księdza. Jest to jego prawo absolutne i niezbywalne

- mówił.

Z kolei - jak prosił abo Gądecki - osoby świeckie "mogą trwać w duchowej łączności z całym Kościołem. Mogą trwać w tej tajemniczej więzi łączącej wszystkich ochrzczonych na modlitwie twarzą w twarz z Bogiem".

Dobrze, abyście moi Drodzy odkryli w tej sytuacji wartość życia sakramentalnego i to jak wielką łaską jest dla nas rzeczywista a nie tylko duchowa Komunia święta. [...] Abyście odkryli na nowo wartość czytania Słowa Bożego, trwania na milczącej adoracji, odmawiania różańca w rodzinie, służenia bliźnim

- przekonywał.

Drugim tematem homilii było wspomnienie Konstytucji Majowej. Abp Gądecki przypomniał, że konstytucja ta była pierwszą w Europie, a drugą – po amerykańskiej – na świecie.

Była przejawem politycznej roztropności naszych posłów, którzy potrafili – bez rewolucyjnych wstrząsów – zreformować ustrój państwowy. Była wreszcie dowodem umiejętności znalezienia kompromisu przez najważniejszych polskich polityków. Niestety, lekarstwo podawane umierającemu bywa zwykle mało skuteczne, dlatego też – chociaż Konstytucja stała się kamieniem milowym historii polskiej myśli politycznej – okazała się ona jednocześnie „testamentem gasnącej Ojczyzny”

- przypomniał.

Trzecim tematem były nakładające sie na nadzwyczajny stan epidemii koronawirusa wybory prezydenta RP, "czyli zagadnienie z dziedziny troski o losy Ojczyzny".

Abp Gądecki przypomniał o wydanym niedawno przez Radę Stałą KEP stanowisku, w którym stwierdza, że "Kościół nie ma mandatu, by uczestniczyć w czysto politycznych sporach na temat formy, czy terminu wyborów, a tym bardziej, by opowiadać się za tym lub innym rozwiązaniem. Misją Kościoła w takiej sytuacji jest jednak zawsze, pełne życzliwości, przypominanie o szczególnej, moralnej i politycznej odpowiedzialności, jaka spoczywa na uczestnikach życia politycznego”.

Jednocześnie przewodniczący KEP - za stanowiskiem Rady - zapelował do sumień ludzi odpowiedzialnych za dobro wspólne Ojczyzny – tak do sprawujących władzę, jak i do opozycji – aby w tej nadzwyczajnej sytuacji wypracowali wspólne stanowisko, dotyczące wyborów prezydenckich. Powtórzył także czym Polacy winni kierować się w procesie dokonywania odpowiedzialnego wyboru kandydata na urząd prezydenta.

Rada Stała radzi, aby brać pod uwagę jego prawość moralną, miłość Ojczyzny i traktowanie władzy jako służby, kompetencje w dziedzinie życia politycznego i obywatelskiego, wyrazistą tożsamość, postawę dialogu i umiejętność współpracy, zdolność do roztropnego rozwiązywania konfliktów, merytoryczne przygotowanie i wiedzę a także szacunek dla zasad demokracji...

- przypomniał.

Czwartym zagadnieniem poruszonym w homilii była beatyfikacja Prymasa Tysiąclecia i jego przywiązanie do Jasnej Góry. Podkreślił, że "śmierć kard. Stefana Wyszyńskiego nie zakończyła jego oddziaływania na Polaków".

W chwili gdy odchodził z tego świata papież św. Jan Paweł Wielki zwrócił nam wszystkim uwagę na pozostawione nam przez umierającego ks. Prymasa zadanie na przyszłość: „Szczególnym przedmiotem […] medytacji uczyńcie postać niezapomnianego Prymasa, śp. Kardynała Stefana Wyszyńskiego, jego osobę, jego naukę, jego rolę w jakże trudnym okresie naszej historii. To wszystko uczyńcie przedmiotem medytacji i podejmijcie to wielkie i trudne dzieło, dziedzictwo przeszło tysiącletniej historii, na które on, Kardynał Stefan, Prymas Polski, dobry pasterz, wycisnął trwałe, niezatarte piętno. (…) Każdy na swój sposób, tak jak Bóg i własne sumienie mu nakazuje. Podejmijcie i prowadźcie je ku przyszłości”.

- prosił za Janem Pawłem II przewodniczący KEP.

Piątym zagadnieniem homilii była setna rocznica urodzin św. Jana Pawła II.

Setny jubileusz urodzin św. Jana Pawła zwraca raz jeszcze naszą uwagę na współczesny problem, który św. Jan Paweł II poruszył w encyklice Evangelium vitae: Świat "doprowadziwszy do odkrycia idei ‘praw człowieka’ – jako wrodzonych praw każdej osoby, uprzednich wobec konstytucji i prawodawstwa jakiegokolwiek państwa – popada dziś w zaskakującą sprzeczność. Właśnie w epoce, w której uroczyście proklamuje się nienaruszalne prawa osoby i publicznie deklaruje wartość życia, samo prawo do życia jest w praktyce łamane i deptane, zwłaszcza w najbardziej znaczących dla człowieka momentach jego istnienia, jakimi są narodziny i śmierć"

– powiedział przewodniczący Episkopatu.

Ostatnią część homilii abp Gądecki poświęcił postaci Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i Jej roli w Bitwie Warszawskiej. Przypomniał okoliczności, które doprowadziły do wojny polsko-bolszewickiej i zarysował jej przebieg.

Bóg łaskę zwycięstwa i cud pod Warszawą dał nam przez ręce Tej, która Polski jest Królową. Mówił mi kapłan pracujący w szpitalu wojskowym, iż żołnierze rosyjscy zapewniali go i opisywali, jak pod Warszawą widzieli Najświętszą Pannę okrywającą swym płaszczem Polski stolicę. I z różnych innych stron szły podobne świadectwa

- przypomniał słowa ormiańsko-katolickiego arcybiskupa Lwowa ks. abp. Józefa Teodorowicza wypowiedziane 8 grudnia 1920 roku. Przypomniał też o roli Koscioła i kapłanów, którzy mobilizowali do walki i sami "zgłaszali się ochotniczo jako kapelani do oddziałów frontowych, stawali na czele lokalnych komitetów obrony państwa".

Po wygłoszeniu homilii abp Gądecki dokonał na Jasnej Górze aktu zawierzenia Polski Najświętszemu Sercu Jezusa i Matce Bożej Królowej Polski.

PEŁNA TREŚĆ HOMILII

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 lipca

Czwartek, XIV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Augustyna Zhao Rong, prezbitera, i Towarzyszy
Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie.
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Oz 11,1-4.8c-9; Ps 80,2ac.3b.15-16; Mt 10,7-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter