27 listopada
piątek
Waleriana, Wirgiliusza, Maksyma
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Abp Gądecki: dziękujemy wszystkim poległym za ocalenie naszej Ojczyzny i Europy

Ocena: 0
373

„Módlmy się za wszystkich poległych w tamtej wojnie sprzed 100 lat, którzy spoczywają w tej zlanej ich krwią ziemi. Dziękujemy im wszystkim za ocalenie naszej ojczyzny. Za ocalenie Europy" – mówił abp Stanisław Gądecki w homilii Mszy Świętej sprawowanej na Cmentarzu Bohaterów 1920 roku w Ossowie w Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Fot. Diecezja Warszawsko-Praska

Podczas Eucharystii, w której licznie uczestniczyło duchowieństwo, m.in. ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej bp Romuald Kamiński, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski nałożył korony na wizerunki Matki Bożej Zwycięskiej i Dzieciątka Jezus.

Przewodniczący Episkopatu omówił pokrótce przebieg wojny bolszewicko-polskiej, której Bitwa Warszawska była decydującą częścią, zwracając uwagę na odwagę i poświęcenie polskich dowódców i żołnierzy. Następnie nawiązał do wielkiej mobilizacji duchowej, jaka nastąpiła w narodzie polskim.

Nigdy wcześniej Kościół katolicki nie wykazał się tak wielkim zaangażowaniem jak wtedy. W uroczystość Przemieniania Pańskiego – dnia 6 sierpnia – rozpoczęto wielką nowennę za Ojczyznę, która to nowenna miała zakończyć się dnia 15 sierpnia; w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

–mówił abp Gądecki.

Przypomniał, że w tamtym czasie – poza planami generałów obu walczących stron – działy się również do dziś niewyjaśnione rzeczy, jakie miały miejsce około 15 sierpnia 1920 roku: uderzenie na Wólkę Radzymińską i atak na Ciechanów. Cytując Pamiętniki kard. Aleksandra Kakowskiego powiedział:

„Bolszewicy wzięci do niewoli opowiadali znowu, że widzieli księdza w komży i z krzyżem w ręku, a nad nim Matkę Boską. Jakżeż mogli strzelać do Matki Boskiej, która szła przeciwko nim. Ten moment kulminacyjny w bitwie pod Warszawą nazwano tego dnia ‘cudem nad Wisłą". Tak oto – w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – pod Ossowem wojska bolszewickie zostały odparte

– podkreślił hierarcha.

Na zakończenie Przewodniczący Episkopatu odniósł się do szaleństwa każdej wojny.

Niebezpieczeństwo wojny może zostać wyeliminowane pod warunkiem, że najpierw zostanie ustanowiony pokój we własnym sumieniu każdego obywatela, aby tym skuteczniej mówić o pokoju wewnętrznym i zewnętrznym w polityce państwowej

– stwierdził abp Stanisław Gądecki.

W uroczystościach w Ossowie wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych m.in. marszałek Sejmu Elżbieta Witek, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska, marszałek senior Antonii Macierewicz, sekretarz stanu w kancelarii prezydenta RP Andrzej Dera, marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik oraz licznie przybyli pielgrzymi.

Fot. PAP/Marcin Obara, diecezja warszawsko-praska

Publikujemy pełną treść homilii abp. Stanisława Gądeckiego:

Abp Stanisław Gądecki

/Wojna to szaleństwo/. 100. lecie wojny polsko-bolszewickiej (Ossów –15.08.2020)

/Ku szczytom nieba podąża/

/Maryja, jasna jutrzenka,/

/Wspanialsza blaskiem od słońca/

/I od księżyca piękniejsza/

(z hymnu na Godzinę Czytań z uroczystości Wniebowzięcia NMP)

Medytując nad dzisiejszym świętem Wniebowzięcia NMP oraz 100. Rocznicą Bitwy Warszawskiej zastanówmy się przez chwilę nad pięcioma sprawami: nad samym dzisiejszym świętem, nad wojną bolszewicko-polską, nad

prośbami skierowanymi wówczas do Maryi o pomoc, nad Bitwą Warszawską i nad szaleństwem każdej wojny.

1. WNIEBOWZIĘCIE

a. Pierwsza sprawa to Wniebowzięcie NMP. Aby nieco jaśniej zrozumieć tę tajemnicę, trzeba przyjrzeć się samym źródłom tej prawdy. Próżno ich szukać wprost na kartach Nowego Testamentu, ale jest ona dość szeroko obecna w tradycjach starożytnych Kościołów Bliskiego Wschodu. Te tradycje pochodzą z różnych szkół teologicznych i z różnego czasu, ale - chociaż różnią się w szczegółach - to jednak wszystkie zgadzają się co do podstawowych części składowych tego wydarzenia (a więc najpierw „zaśnięcie”, czyli śmierć Maryi, następnie jej pogrzeb, wskrzeszenie i

Wniebowzięcie).

Początkowym elementem składowym tych tradycji jest „zaśnięcie”, czyli śmierć Maryi. Według /Transitus Melitona z Sardes/ owa śmierć miała miejsce w drugim roku po Wniebowstąpieniu Chrystusa (II,1.3). Przy tej okazji teksty apokryficzne zauważą dwa następujące po sobie wydarzenia. Najpierw przybycie Chrystusa i polecenie archaniołowi Michałowi wzięcia ciała Maryi na chmurę oraz złożenia go w raju, na wschodzie, „pod drzewem życia” (/Transitus R/, XLVII), co miało dokonać się dnia 15 sierpnia o godz. 9.00 rano.

Trzy dni później – tj. 18 sierpnia – ten sam archanioł przeniósł jej świętą duszę do raju i złożył w ciele Maryi (/Transitus R/, XLVIII). Ten drugi moment ilustruje wspaniale starożytna mozaika z łuku tęczowego bazyliki Matki Bożej Większej w Rzymie. Przedstawia ona apostołów zgromadzonych wokół śmiertelnego łoża Maryi. Przy łożu stoi Chrystus, trzymając w ramionach duszę Maryi w postaci maleńkiego dziecka, owiniętego w pieluszki („Jak niemowlę u swej matki, jak niemowlę - tak we mnie jest moja dusza” - Ps 131,2). Dusza tej, która kiedyś owinęła w pieluszki Jezusa (Łk 2,7), teraz sama została owinięta w pieluszki i przeniesiona do nieba. W ten sposób tajemnica przejścia Jej Syna do nieba, została dopełniona przez chwalebne przejście do nieba Jego Matki, skąd „błogosławiona Dziewica rozlewa swoje hojne dary na ludzi. Początek tego jest w myśli platońskiej, zgodnie z którą człowiek składa się z ciała i duszy i że dusza opuszcza ciało zmarłego trzy dni po jego śmierci. Stąd sens miały wszystkie modlitwy zanoszone przy ciele zmarłego trzy dni po jego śmierci.

b. Do Maryi wniebowziętej i ukoronowanej w niebie nawiązuje także Apokalipsa, mówiąc o Niewieście obleczonej w słońce, ukoronowanej wieńcem z gwiazd dwunastu (Ap 12,1). W sensie dosłownym tą Niewiastą jest lud mesjański, złożony z dwunastu plemion Izraela, który zwycięża - na niebie - walkę ze Smokiem. Lud ten już teraz triumfuje, chociaż jest dopiero brzemienny Mesjaszem, a samo życie Mesjasza wciąż jeszcze jest zagrożone przez dalszy ciąg walki ze Smokiem, tym razem już na ziemi. W sensie typologicznym jednak – zdaniem Ojców Kościoła – tą Niewiastą jest Maryja; pierwowzór Ludu Bożego.

Od chwili Wniebowzięcia zasiada Ona przy boku swego Syna. Uwieńczona przez Chrystusa koroną nieśmiertelności (Iz 62,3; Mdr 5,16), Maryja w sensie ścisłym nie potrzebuje naszych srebrnych czy złotych koron. Nasze materialne korony niczego istotnego jej nie dodają, chociaż – jak każda matka - cieszy się ona ze czci, jaką ją otaczają jej własne dzieci. Nasze ziemskie korony potrzebne są raczej nam. To my potrzebujemy widzialnego znaku, abyśmy mogli wyrazić naszą wdzięczność wobec Maryi. Wiemy bowiem, że człowiek niewdzięczny - a w szczególności niewdzięczny wobec swojej matki - jest duchowym kaleką. Tutaj w Ossowie ta wdzięczność ma swój szczególny tytuł; jest nią dziękczynienie za polskie zwycięstwo w słynnej Bitwie Warszawskiej.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 27 listopada

Piątek, XXXIV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Nabierzcie ducha i podnieście głowy,
ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ap 20,1-4.11-21,2; Ps 84,3-6a.8a; Łk 21,29-33
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter