23 kwietnia
wtorek
Jerzego, Wojciecha
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

"Ta wizyta umocni wiarę wiernych na Litwie i ich nadzieje na przyszłość"

Ocena: 0
1288

- W papieskiej decyzji o przyjeździe na Litwę w tym konkretnym czasie widzę też palec Boży. Franciszek nie będzie uczestniczyć co prawda w żadnego rodzaju uroczystościach rocznicowych, ale szczęśliwym zbiegiem okoliczności odwiedza Litwę, gdy świętujemy rok 100-lecia niepodległości. Przybywa także w miesiącu 25. rocznicy wizyty papieża Jana Pawła II. Tego typu rzeczy nie da się zaplanować. Sądzę, że Boża Opatrzność ofiarowała Litwie wielki dar. - komentuje zaplanowaną papieską pielgrzymę na Litwę abp Gintaras Grušas, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Litwy. Papież odwiedzi Litwę w dniach 22-25 września bieżącego roku.

fot. PAP/EPA/VATICAN MEDIA/HANDOUT

A oto pełen tekst rozmowy z abp Gintarasem Grušasem:

Rafał Łączny, Marcin Przeciszewski (KAI): Franciszek rzadko odwiedza europejskie kraje. Pielgrzymował do Bośni i Hercegowiny, Polski, a w tym roku udaje się także do Irlandii. Jak udało się go namówić do przyjazdu na Litwę i do innych Krajów Bałtyckich? Czy było to trudne?

Abp Gintaras Grušas: Nie musieliśmy robić nic innego poza zaproszeniem papieża. W decyzji o odwiedzeniu Litwy widzę pewien generalny kierunek posługi Franciszka. Ojciec Święty zorientowany jest na peryferia, zarówno te społeczne, jak i światowe. Litwa, Łotwa i Estonia są na peryferiach Unii Europejskiej.

Wymieniając papieskie pielgrzymki wspomnieć warto też o Albanii, gdzie Franciszek zetknął się z ekumenizmem męczeństwa. Także na Litwie mamy podobne doświadczenia i jest to coś co może zainteresować papieża. Tutaj też spotkać można wiele tych zagadnień, które są częścią papieskiego nauczania o współczesnym świecie, jak choćby migracja czy handel ludźmi i inne problemy, które nękają nasze społeczeństwo.

W papieskiej decyzji o przyjeździe na Litwę w tym konkretnym czasie widzę też palec Boży. Franciszek nie będzie uczestniczyć co prawda w żadnego rodzaju uroczystościach rocznicowych, ale szczęśliwym zbiegiem okoliczności odwiedza Litwę, gdy świętujemy rok 100-lecia niepodległości. Przybywa także w miesiącu 25. rocznicy wizyty papieża Jana Pawła II. Tego typu rzeczy nie da się zaplanować. Sądzę, że Boża Opatrzność ofiarowała Litwie wielki dar.

Jakie będą główne punkty programu wizyty Franciszka? Jakiej obecności wiernych, z jakich krajów, spodziewa się Ksiądz Arcybiskup?

Trzeba pamiętać, że nie jest to tylko wizyta na Litwie, ale na Litwie, Łotwie i Estonii, a program jest ułożony tak, by jego elementy się nie powtarzały, za wyjątkiem spotkania z władzami i Mszą św. w każdym z krajów. Poza tymi wydarzeniami będzie różnorodność spotkań w tych trzech krajach. Na Litwie odbędzie się spotkanie z młodzieżą, które obok Mszy św. będzie jednym z dwóch dużych wydarzeń. Spotkanie z młodzieżą odbędzie się w Wilnie, a Msza św. w Kownie 23 września. Ojciec Święty modlić się będzie w Ostrej Bramie, jak również w byłym więzieniu KGB, gdzie znajduje się Muzeum Ofiar Ludobójstwa. To ważne miejsce, ponieważ więziony był tam m. in. bł. Teofilius Matulionis, a bp Wincenty Borysewicz został zamordowany w znajdującej się tam celi śmierci. Jest to niezwykle ważne miejsce męczeństwa. Po Mszy św. w Kownie papież spotka się z litewskimi biskupami, a następnie księżmi, diakonami oraz siostrami i braćmi zakonnymi.

Zaplanowano mniej wydarzeń niż to miało miejsce podczas wizyty Jana Pawła II, ale wtedy papież gościł na Litwie przez cztery dni. Jestem przekonany, że papież Franciszek wychodzi i dociera do ludzi tak samo jak czynił to Jan Paweł II.

Liczba pielgrzymów nie jest oczywiście jeszcze znana. Jestem przekonany, że znajdzie się miejsce dla każdego. Spodziewamy się pielgrzymów zarówno spoza Litwy - Polski, Białorusi, Łotwy, Rosji. Prawdopodobnie przybędzie także reprezentacja wiernych w Ukrainy. Nie wiem jak wielu będzie wiernych z Łotwy, bo papież będzie tam w następne dni.

Wspomniał Ksiądz Arcybiskup o papieskiej wizycie w byłym więzieniu KGB. Można się spodziewać przemówienia czy raczej tylko modlitwy, jak to miała miejsce w byłym nazistowskim obozie koncentracyjnym w Auschwitz?

Podczas tego wydarzenia nie jest przewidywane żadne przemówienie. Wewnątrz zaplanowano cichą modlitwę, a na zewnątrz - gdzie znajduje się pomnik - złożone zostaną kwiaty i odmówiona modlitwa.

„Jezus Chrystus naszą nadzieją” - te słowa stanowią motto papieskiej pielgrzymki na Litwę. Księże Arcybiskupie, jakie uczucia - jako metropolity wileńskiego i przewodniczącego Episkopatu - rodzi ta wizyta? Jakie Ksiądz Arcybiskup wiąże z nią oczekiwania, nadzieje?

Pierwszym uczuciem jest radość z powodu przyjazdu Ojca Świętego. Jest takie powiedzenie: „Gość w dom, Bóg w dom”. Spodziewamy się Gościa, który reprezentuje Boga, Jego obecność, Jego przybycie do nas. I właśnie do tego się przygotowujemy.

Wiele osób pamięta wizytę Jana Pawła II i nadzieję na przyszłość, jaką tamta wizyta dała Litwie. Miała ona miejsce na początku drogi do niepodległości. Wizyta Jana Pawła II podkreśliła naszą obecność w Kościele powszechnym, fakt że wracamy do świata, do którego wcześniej należeliśmy.

W kontekście wszystkich dzisiejszych trudności, kryzysu demograficznego, emigracji i innych problemów, ludzie po 25 latach wyczuwają, że wielkie nadzieje związane z wolnością, które mieli u jej progu, są bardziej skomplikowane niż sądzili. Wyzwaniem jest żyć wolnym, z nadzieją na przyszłość.

Ta wizyta umocni wiarę wiernych na Litwie i ich nadzieje na przyszłość. Pokaże, że nadzieja nie leży tylko w wolności politycznej lub ekonomicznej czy w reformach prawa, ale że prawdziwa nadzieja to Jezus Chrystus. I że droga do zbawienia, jak również - jak to wielokrotnie podkreśla Ojciec Święty - do radości i szczęścia, pochodzi z wiary. Papież nieustannie wspomina o tym w swym nauczaniu. To coś, co ludzie muszą usłyszeć, papież to powtarza i myślę, że jego obecność na Litwie i jego przesłanie pomoże ludziom odnaleźć prawdziwą nadzieję na przyszłość.

Litwa od wieków była zaliczana do najbardziej wierzących krajów w Europie. Jak to wygląda dziś, po 50 latach komunistycznej okupacji? Czy Kościół na Litwie się w pełni odbudował? A na ile silne są na Litwie współczesne prądy sekularyzacyjne?

Wierzący, a więc Kościół, wciąż noszą wiele ran spowodowanych 50-letnią okupacją. Pokolenie, które tego doświadczyło, jest częścią wspólnoty Kościoła, nowe pokolenie dopiero wzrasta, więc Kościół sam w sobie nosi rany w sercach ludzi. Ale jak pan zauważył, Kościół przetrwał, wskazując drogę w czasie okupacji.

Strukturalnie Kościół został już odbudowany. W ciągu 25 lat powstało wiele budynków kościelnych, struktur, organizacji. Pojawiło się jednak i wiele nowych wyzwań, w szczególności współczesnych prądów sekularyzacyjnych, które nadeszły z reszty Europy, czy szerzej reszty świata. Mam tu na myśli konsumpcyjny i relatywistyczny sposób patrzenia na zagadnienia etyczne i moralne. Wszystko to ma wpływ na ludzi, którzy będąc jeszcze w trakcie odnowy po 50. latach okupacji, stają wobec nowych wyzwań. Kościół jednak stara się im towarzyszyć i uporać się z oboma wyzwaniami.

Kościół na Litwie, z racji panowania tu Związku Radzieckiego, był odseparowany od ożywczych prądów Soboru Watykańskiego II. Czy dziś „duch soboru” został dostatecznie wdrożony?

Rzeczywiście Kościół na Litwie z wieloma kwestiami podejmowanymi przez Sobór Watykański II zetknął się dopiero po odzyskaniu niepodległości, i trzeba było wykonać wiele pracy, by nadrobić stracony czas. Konieczne było tłumaczenie Mszału, później Kodeksu Prawa Kanonicznego, Katechizmu Kościoła Katolickiego. Musiało to trochę potrwać. Ale z tym opóźnieniem już się uporaliśmy.

Było w tym jednak i pewne błogosławieństwo. Na Zachodzie, a przecież sam tam dorastałem, doszło do czegoś w rodzaju posoborowej karykatury. Przy okazji wdrażania każdego z historycznych postanowień soboru rozhuśtywano coś w rodzaju wahadła. Tak było i w tym przypadku. Pojawiło się wiele przesadnych interpretacji, które jak uważano, mieszczą się w duchu Soboru Watykańskiego II.

Kiedy to wahadło wróciło na swoje miejsce, osiągając równowagę, można było lepiej zobaczyć co Sobór proponował Kościołowi. Zatem do nas dotarły prądy soborowe, gdy w wielu krajach na świecie wahadło już wróciło, dzięki czemu mogliśmy uniknąć przesady i niewłaściwego implementowania Soboru Watykańskiego II, co stało się w różnych miejscach globu.

Jaka jest i w czym się wyraża aktywność ludzi świeckich w Kościele? Jakie są główne środowiska laikatu, zarówno te nawiązujące do przedwojennych tradycji jak i te całkiem współczesne, wspólnotowe?

Rzeczywiście istnieje wiele grup nawiązujących do tradycji przedwojennych, jak np. Ateitis założona w 1911 roku, by świeccy mogli podjąć odpowiedzialność za implementację nauczania Kościoła i być jego aktywnymi członkami. Organizacja Ateitis działała zarówno w podziemiu, jak i w diasporze, by w pełni powrócić na Litwę po odzyskaniu niepodległości. Do kraju dotarło wtedy także wiele innych ruchów kościelnych o zasięgu światowym, jak Comunione e Liberazione czy Focolari.

Dziś widoczna jest duża aktywność świeckich, szczególnie w takich obszarach jak działalność na rzecz rodziny, przygotowanie do małżeństwa, organizacja grup wsparcia, ale także w różnych ruchach skoncentrowanych na rodzinie czy młodzieży. Ten aktywny udział jest zdecydowanie większy. Nawet w strukturach kurialnych mamy więcej świeckich, niż to miało miejsce 25 lat temu.

Jak prezentują się media katolickie i jakie jest ich znaczenie w kształtowaniu świadomości litewskiego społeczeństwa? Jaka jest oferta wydawnictw katolickich?

Katolickie media na Litwie są relatywnie małe, biorąc pod uwagę ogólny obraz środków przekazu na terenie kraju. Prawdopodobnie najsilniejsze i z największym oddziaływaniem będą stacje radiowe, wśród nich Radio Maryja, należące do międzynarodowej rodziny Radia Maryja. Jest ono dość popularne i chętnie słuchane. Ma ono spory wpływ społeczny, w tym sensie nawet ludzie, którzy nie są zaangażowani kościelnie, słuchają tego radia, komentują. W litewskim radiu i telewizji emitowane są programy katolickie, a w internecie istnieje kilka portali np. biblijnych, które również są dość popularne.

Media drukowane są znacznie mniejsze, a to ze względu na niewielką liczbę potencjalnych czytelników. Populacja Litwy to mniej niż 3 mln osób, zatem utrzymanie wysokich nakładów jest bardzo trudne, podobnie jak książek czy magazynów. To nieco inna sytuacja niż w Polsce lub krajach angielsko- czy włoskojęzycznych, gdzie nakłady sięgają setek tysięcy sztuk. Litewskie media katolickie walczą, by utrzymać się na rynku, a co za tym idzie potrzebują finansowego wsparcia.

Wydaje mi się, że większy wpływ na społeczeństwo mają radio czy internet, ale jest to tendencja światowa. Media drukowane docierają do specyficznej, niszowej grupy, oddziaływując zasadniczo na tych konkretnych odbiorców.

Na co w swym duszpasterstwie Kościół na Litwie kładzie obecnie główny nacisk?

Zapewne są to te same obszary, na które nacisk kładzie Kościół powszechny, a więc przede wszystkim rodzina, w kontekście dwóch synodów jej poświęconych. To bardzo ważna kwestia, ze względu na zmiany jakie zaszły w rodzinach na Litwie w ciągu ostatnich 20 lat. Powołaliśmy diecezjalne centra rodzinne i program przygotowania do małżeństwa oraz grupy wsparcia dla rodzin już istniejących. Wiele działań duszpasterskich na poziomie lokalnym ale i narodowym, ukierunkowanych jest właśnie na rodzinę.

Drugim obszarem są młodzi. To przecież oni są przyszłością Kościoła, stąd szczególnie do nich skierowana jest praca formacyjna i edukacyjna. W Wilnie, ze względu na to, że jest to ośrodek uniwersytecki, dynamicznie rozwija się duszpasterstwo akademickie, bowiem aż ok. 20 proc. populacji miasta - w ten czy inny sposób - jest związana z uniwersytetem lub inną szkołą wyższą.

Jak jest z powołaniami kapłańskimi i zakonnymi? Jak wygląda proces kształcenia przyszłych kapłanów?

Na Litwie działają trzy seminaria duchowne. Sądzę, że w niedalekiej przyszłości zostaną tylko dwa, po jednym dla każdej archidiecezji. Seminarium w Kownie oparte jest o tamtejszy fakultet teologiczny, który podlega Kongregacji Edukacji Katolickiej. Pozostałe dwa współpracują z Uniwersytetem Laterańskim w Rzymie. Edukacja wygląda tak jak w każdym innym seminarium duchownym na świecie.

Jeśli chodzi o formację, to przed kilku laty do wszystkich seminariów na Litwie wprowadziliśmy rok propedeutyczny. Ta pre-formacja kandydatów do kapłaństwa pozwala wpoić podstawy wychowania katolickiego, na co w swoim ostatnim dokumencie o formacji księży zwraca uwagę Kongregacja ds. Duchowieństwa. To światowy problem, że w rodzinach brakuje wychowania katolickiego, kiedy więc kandydaci przychodzą do seminarium nie mają tego, co było zwykłą podstawą religijnego wychowania. Konieczna jest zatem intensywna praca katechizmowa, wprowadzenie biblijne, informacje na temat różnych posług pastoralnych. W tym pierwszym roku klerycy poznają różne aspekty życia Kościoła.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
 
- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -