22 listopada
piątek
Cecylii, Wszemily, Stefana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Abp Jędraszewski: Ideologia LGBT jest zaprzeczeniem wizji, jaką miał Bóg

Ocena: 4.7
573

Ideologia LGBT jest zaprzeczeniem wizji, jaką miał Bóg stwarzając człowieka na swoje podobieństwo - powiedział w czwartek w Telewizji Republika metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski. Poruszono również kwestię sformułowania "tęczowa zaraza" i ideologii LGBT, kompromisu aborcyjnego czy problemu wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych.

fot. Telewizja Republika

 – Co jakiś czas mówi się, że żyjemy w czasach ostatecznych, a potem okazuje się, że był czas wielkiego kryzysu i żyjemy dalej. Kościół trwa, a bramy piekielne go nie przemogą - taka jest prawda, która się ciągle, nieraz mimo wielkich trudności, nieraz prawdziwych katastrof, potwierdza. Mówię o katastrofach chociażby wtedy, kiedy doszło do podziału zwłaszcza chrześcijaństwa na Zachodzie mniej więcej 500 lat temu, to była prawdziwa katastrofa nie tylko religijna. Pociągnęła ona za sobą wiele innych, fatalnych następstw, niektóre z nich trwają po dzień dzisiejszy. Katastrofą na pewno był wiek XX, kiedy przerażające w skutkach systemy totalitarne, bolszewicki, czerwony, nazistowski, hitlerowski, niemiecki - to były katastrofy. Wtedy ludzie w dużej mierze byli przekonani, że to czasy ostateczne i w jakiejś mierze takie były, bo trzeba było podejmować wtedy bardzo ważne i w jakiejś mierze ostateczne decyzje „za” lub „przeciw”. To wcale nie znaczy, że kończy się czas, bo my tego nie wiemy, wie to tylko Pan Bóg - powiedział metropolita krakowski.

Odnosząc się do pytań o to, czy dziś żyjemy w czasach ostatecznych, odpowiedział: „To są pytania ludzi, którzy patrzą na świat w kategoriach czysto ludzkiego przewidywania. Odwołam się do tego, czego doświadczałem pod koniec lat 70, będąc w Italii na studiach. Kiedy wybrano nowego papieża Karola Wojtyłę, to nastąpiło przerażenie w intelektualnych środowiskach włoskich, a także pośród najwybitniejszych przedstawicieli świata politycznego. Oni się bali tego papieża. Bali się, że na pewno coś się stanie, ale to się może skończyć wojną. Oni inaczej sobie wyobrażali koniec żelaznej kurtyny, a jeśli wojna, to wojna atomowa. Bano się skutków tego co może się stać, ponieważ patrzono na historię w kategoriach czysto ludzkich. Nie brano pod uwagę tego, czym żył Jan Paweł II, co głosił. Pamiętajmy, że nad ludzką historią, nad ludzkimi dziejami jest Bóg i Boża Opatrzność. Zaufajmy jej i bądźmy jej wierni, zwyciężymy”.

Abp Jędraszewski wyjaśnił również wypowiedziane w krakowskiej Bazylice Mariackiej podczas kazania w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego słowa o „tęczowej zarazie”. Wskazał, że „ideologia LGBT” dojrzewała jeszcze przed wybuchem rewolucji seksualnej w 1968 roku: „Dzisiaj są kolejne odsłony tamtego generalnego zakwestionowania: zakwestionowania najpierw istnienia Pana Boga, a potem tej koncepcji człowieka, która wyrasta z tradycji greckiej, rzymskiej i chrześcijańskiej - poprzez powrót do wizji czysto pogańskich. Dla Marcusego chodziło o powrót do takiego człowieczeństwa, które wyraża się poprzez symbole Narcyza i Orfeusza. Narcyza zapatrzonego tylko i wyłącznie w siebie, Orfeusza, który chce całe swoje życie urządzać tylko według potrzeb seksualnych. Jest to spłaszczenie człowieka, pozbawienie go wymiaru rozumności”.

– Podobnie jak inne ideologie, czerwona, bolszewicka czy hitlerowska, to są ideologie, czyli pewne programy skierowane do naszych umysłów, do naszych serc, po to żeby doprowadzić nas do zupełnie nowego odczytania siebie i świata oraz naszego przeznaczenia. W tym sensie są to ideologie niezwykle niebezpieczne, gdyż dotykają istoty naszego ducha.

Spotykam się z zarzutami, że jakim prawem mogłem porównać LGBT do czerwonej zarazy. Po pierwsze, w tamtych czasach Powstania Warszawskiego, ale zwłaszcza potem, nie można było mówić o komunizmie jako zarazie i o ideologii. Mówiono jako o prawdzie naukowej, światopoglądzie naukowym. Dzisiaj możemy wrócić do tej prawdy, ją tak genialnie intuicyjnie określił wtedy Ziutek Szczepański doświadczając tego, co może z człowiekiem zrobić ta ideologia, to znaczy przekreślić najbardziej podstawowe elementy ludzkiej solidarności. Także doprowadzić do tego, że armia radziecka stoi po drugiej stronie Wisły i patrzy z obojętnością na dymy walczącej Warszawy, czekając aż dymy zagasną, a ludzie przestaną istnieć.

Było to pozbawienie się najbardziej podstawowych odczuć ludzkich, to co genialnie wyraził Gustaw Herling-Grudziński w „Innym Świecie”. Inny świat to świat bez dekalogu, bez Boga - jest to zaraza. Dzisiaj zagraża nam ideogia innego rodzaju, ale też podobna. Mamy bowiem przedefiniować to, kim jesteśmy jako ludzie, doprowadzając do tego, że przyjmując wizję czysto materialistyczną, mamy sprowadzić siebie do stworzenia, które żyje tylko i wyłącznie swoją seksualnością. Zresztą Marcuse podał jako kryterium postępu cywilizacyjnego, tezę, że im więcej seksualizacji w życiu codziennym, tym większy postęp ludzkości. Z tym mamy dzisiaj do czynienia – mówił krakowski metropolita.

Hierarcha stwierdził, że ideologia LGBT jest zaprzeczeniem wizji jaką miał Bóg, stwarzając człowieka na swój obraz i swoje podobieństwo: „Najgłębszym przejawem naszego podobieństwa do Pana Boga jest to, że potrafimy być odblaskiem jego miłości. A ona jest pełna dobroci, pełna życzliwości, ofiarna, bezinteresowna. Stwarzając człowieka jako kobietę i mężczyznę Pan Bóg zawarł bardzo konkretny plan, kim każdy z nas jest, w swojej strukturze, także biologicznej i jak ma swoje człowieczeństwo realizować. Natomiast wszystko, co temu zaprzecza, jest na pewno czymś, co uderza w zamysł Boży. Można się tutaj odwołać do słów samego Pana Jezusa: niech wasza mowa będzie ‘tak-tak’, ‘nie-nie’, a co nadto- jest od złego. Mamy dzisiaj właśnie do czynienia z tym, co ‘nadto’”.

Komentując kwestię wprowadzania do języka pojęcia „małżeństwa” w stosunku do par jednopłciowych, abp Jędraszewski powiedział: „To jest bardzo perfidna operacja na języku, zabieg znany chociażby z czasów bolszewickich. Zmienia się myślenie człowieka, zmieniając treść pojęć i ludzie tych pojęć używają i nie zdają sobie sprawy, że przypisują im zupełnie inne znaczenie i w tym przypadku jest to przekreślenie Bożego zamysłu”.

Krakowski metropolita zapytany o kompromis aborcyjny funkcjonujący w Polsce od 26 lat i o to, czy episkopat powinien wzmóc presję na ustawodawcę, odpowiedział: „Piąte przykazanie dekalogu brzmi jednoznacznie ‘Nie zabijaj’. Tam nie ma dalszego uszczegółowienia kogo możemy zabić, a kogo nam zabijać nie wolno. Nikogo nam nie wolno zabić i każdy z nas właśnie dlatego, ze jest człowiekiem, jest i powinien być stróżem brata swego, czyli być stróżem jego życia. Pod tym względem nauka Kościoła jest jednoznaczna i w tym co mówię tkwi też odpowiedź, czy możemy się zadowolić tym tzw. kompromisem, który sprawia, że jednak oficjalnie, ponad 1000 dzieci w ciągu roku w Polsce podlega temu nikczemnemu procederowi. Odwołałbym się do proroczych słów Jana Pawła II, kiedy był po raz pierwszy w Polsce po przemianach ‘89 roku w Kielcach. Odłożył kartkę i mówił, że "Polska jest jego matką, ojczyzna jest jego matką i dlatego nie może zgodzić się na to, co się w tej naszej ojczyźnie, ziemskiej matce się dzieje”.

Komentując problem wykorzystywania nieletnich przez duchownych, powiedział: „że problem był i być może jeszcze w jakiejś mierze jest obecny. Nie możemy powiedzieć, że go nie ma, w imię prawdy. Natomiast prawda domaga się od nas wszystkich tego, abyśmy spojrzeli na to w kategoriach odpowiedzi na pytanie: jak procentowo te straszne rzeczy przedstawiają się w Kościele, w stosunku do innych rzeczywistości społecznych, innych zawodów, innych ludzi, którzy zajmują ważne miejsce w naszym społeczeństwie. Okazuje się, że ilość tych naprawdę bardzo złych zdarzeń sięga zaledwie kilku procent jeśli chodzi o księży. Trzeba 2więc na to spojrzeć obiektywnie. Tymczasem robi się z Kościoła, a właściwie z duchownych, osoby, które jako jedynie są odpowiedzialne za ten odrażający proceder. Natomiast jeśli chodzi o Kościół, jest tam bardzo mała liczba duchownych winnych pedofilii. Jest to na pewno problem społeczny, dużo bardziej szeroki, o którym trzeba mówić. A w imię elementarnej sprawiedliwości społecznej należy wołać o ochronę wszystkich dzieci zagrożonych pedofilią”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 listopada

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Dziś w Kościele:
+ czwartek, XXXIII tydzień zwykły, wspomnienie Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 1 Mch 2,15-29; Ps 50 (49),1b-2.5-6.14-15; Łk 19,41-44
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty




Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -