2 lipca
sobota
Jagody, Urbana, Marii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Zapomniane Imperium Zła

Ocena: 2.5
1056

Pierwszą bitwę Putin wygrał. O ile bowiem potępiana jest agresywna polityka Rosji, a rosyjskim żądaniom przeciwstawia się prawo Ukrainy do własnej polityki bezpieczeństwa, o tyle nikt nie oburza się na przywoływanie dziedzictwa sowieckiego jako politycznej podstawy międzynarodowych roszczeń Moskwy. Ronald Reagan nazwał ZSRS Imperium Zła, ale nikt już potem nie uznawał za apologię Imperium Zła chwalenia przez Putina polityki zagranicznej Stalina czy wręcz paktu Ribbentrop–Mołotow. Co najwyżej jako osobliwość traktowano urzędową sowiecką nostalgię, począwszy od potępiania państw przeciwstawiających się ZSRS przed drugą wojną światową, przez czułe wyznania Władimira Putina, że „kto chce powrotu komunizmu – nie ma rozumu, ale kto nie żałuje komunizmu – nie ma serca”, aż po ogłaszanie nietykalności Mauzoleum Lenina, wynalazcy totalitaryzmu. Również osobistą KGB-owską przeszłość samego Putina uznawano w najlepszym razie za ciekawostkę, nie za fakt kompromitujący.

Nie sposób wyobrazić sobie niemieckich przywódców, którzy publicznie deklarowaliby, że „największą katastrofą geopolityczną XX w. była wojenna klęska Niemiec”, że „kto chce powrotu Trzeciej Rzeszy, nie ma rozumu, ale kto jej nie żałuje – nie ma serca”, którzy dowodziliby, że winę za wybuch wojny ponosi antyniemiecka polityka państw Zachodu. Każda taka deklaracja wywołałaby międzynarodowe potępienie. Tymczasem jeszcze niedawno prezydent Obama, u którego boku Joe Biden przez osiem lat pełnił urząd wiceprezydenta, pisał, iż rosyjskie pretensje o rozszerzenie NATO wyrażają „autentyczne poczucie krzywdy”. A teraz Rosja gromadzi wojska u własnych i białoruskich granic Ukrainy, żeby tę „krzywdę” naprawić.

Związek Sowiecki upadł, ale sowiecka geopolityka pozostała. Putin przez lata otwarcie mówił, że Związek Sowiecki miał prawo do współpracy z Niemcami i swych najazdów w pierwszej fazie wojny światowej (bo Zachód chciał upadku ZSRS) oraz do kontynuacji tych podbojów w czasie wojny (bo Stalin walczył z nazizmem). Z kolei powojenny opór wobec komunizmu, zawiązanie Przymierza Atlantyckiego, przedstawiał jako działania agresywne, które (również współczesna!) Rosja ma prawo potępiać i się przed nimi bronić. Czyż można sobie wyobrazić Adenauera, Erharda, Kiesingera potępiających walkę Zachodu z Trzecią Rzeszą?!

Niewczesne żale, owszem, ale nie próżny trud. Przez lata nasi politycy opowiadali o krzywdach, których doświadczyliśmy od Rosji, budząc niewielkie zainteresowanie świata. Zaniedbywali natomiast potępianie uniwersalnego zła komunizmu. Nawet wtedy, gdy Jean-Claude Juncker błogosławił ufundowany przez komunistyczne Chiny pomnik Marksa w Trewirze, nawet w stulecie przewrotu bolszewickiego. Najwyższy czas powiedzieć, że usprawiedliwianie komunizmu walką z nazizmem jest równie niedopuszczalne, jak usprawiedliwianie nazizmu walką z komunizmem. Mamy ograniczony wpływ na to, czy wojna wybuchnie, ale nic nie przeszkadza, byśmy na forum europejskim prowadzili politykę kulturalną – suwerenną i uniwersalistyczną jednocześnie.

Idziemy nr 06 (849), 06 lutego 2022 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 2 lipca

Sobota, XIII Tydzień zwykły - Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę
Będę słuchał tego, *
co Pan Bóg mówi:

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 9, 14-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter