25 września
poniedziałek
Aurelii, Wladyslawa, Kleofasa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Załatwimy w Brukseli?

Ocena: 0
558

Jednym z najważniejszych przejawów współczesnego „terroryzmu ideowego” (o której to starej koncepcji Stefana Kisielewskiego pisałem tydzień temu i pisał jeszcze będę) jest propaganda zwolenników obecnych władz Unii Europejskiej. Kto sprzeciwia się ich „dyrektywom” i „zaleceniom”, jest wrogiem Unii, a nawet po prostu Europy. Polityka władz UE nie może być tu przedmiotem normalnej dyskusji czy tym bardziej opozycji. Kto jest przeciwny polityce Junckera–Timmermansa–Verhofstadta jest „przeciwnikiem Unii Europejskiej”. Nie odnoszą się do niego nawet tak ważne – w ideologii unijnej – „prawa mniejszości”.

Przed pierwszym „marszem europejskim” KOD miałem w Polsat News dyskusję z Adamem Szejnfeldem, posłem PO do Parlamentu Europejskiego, wiceministrem gospodarki w pierwszym rządzie Donalda Tuska. Poradziłem mu, że skoro zbierają się, by manifestować przejęcie sprawami Unii Europejskiej – niech zaprotestują przeciw budowie drugiej linii gazociągu bałtyckiego, która wzmocnić ma współpracę niemiecko-rosyjską kosztem środkowoeuropejskich państw UE oraz Ukrainy. I dodałem, że jako wolni i dumni Europejczycy chyba zgadzają się, że protest, opozycja to normalne formy działania na rzecz dobra wspólnego, gdy władza podejmuje złe decyzje – a o szkodliwości gazociągu bałtyckiego dla Polski jesteśmy chyba wszyscy przekonani. 

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 37 (623), 10 września 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 20 września 2017 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły