19 stycznia
wtorek
Henryka, Mariusza, Marty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Żaby tak, ludzie nie?

Ocena: 2.04444
1011

Dziennikarz oraz performer Mikołaj „Jaok” Janusz przeprowadził ostatnio eksperyment społeczny, który pozwala zaobserwować, w jaki sposób przypadkowi ludzie mierzą się z trudnymi tematami. Człowiek złapany w biegu nie ma często czasu ani ochoty zagłębiać się w szczegóły. Dobrym czynnikiem sprawdzającym postawę jest tutaj: zaskoczenie, pytanie wprost „tak/nie”, siła skojarzeń z hasłem, które padnie.

Zapis eksperymentu zamieszczony jest na kanale „Jaok studio” na Youtube. Polegał on na zbiórce podpisów pod fikcyjną petycją dotyczącą ochrony zagrożonego skrzeku żaby w okolicach przebudowy drogi na warszawskim Ursynowie. Po zainteresowaniu przechodnia wymyślonym problemem polegającym na konieczności stanięcia w obronie zarodków żab, proponował podpisanie drugiej petycji – w obronie poczętego dziecka. Petycję w sprawie skrzeku żab podpisywano bezproblemowo, za to od petycji w sprawie ochrony poczętego człowieka uciekano.

Ten eksperyment pokazuje kilka smutnych spotkań, gdzie przypadkowi ludzie spokojnie słuchają o potrzebie ratowania lokalnych żab i uznają, że można włączyć się w taką inicjatywę. Gdy dochodzi jednak do prośby o równoległe poparcie inicjatywy ochrony człowieka, usztywniają się. Mechanizm skojarzenia i przyjętej postawy „jestem za prawem do aborcji” działa. Odrzucają myśl, że w prosty, logiczny sposób zostali ośmieszeni, w przeciwnym razie musieliby wycofać się ze swoich poglądów, zrewidować je. Bardziej emocjonalne niż racjonalne związanie ze stanowiskiem, mocno dziś narzucanym opinii publicznej, że aborcja jest prawem kobiety (a nawet prawem człowieka) jest tak silne, że umysł zamyka się na logiczne i naturalne argumenty za koniecznością obrony każdego życia. Bo w jakim stopniu bezbronność poczętych żabek jest większa niż bezbronność poczętego dziecka?

Jest pewność, że z jaj bronionego skrzeku będzie żaba. Z drugiej strony współczesne feministki domagają się, by poczęte dziecko nie nazywać dzieckiem, nie nazywać człowiekiem, lecz określać je jedynie jako zlepek komórek czy embrion. Kiedy manipuluje się użyciem nazwy, trudniej o oczywiste skojarzenia, które będą kształtować poglądy przeciętnego odbiorcy.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 stycznia

Poniedziałek, II Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Żywe jest słowo Boże i skuteczne,
zdolne osądzić pragnienia i myśli serca

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Hbr 5,1-10; Ps 110,b-4; Mk 2,18-22
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter