14 grudnia
sobota
Alfreda, Izydora, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wykupują polską ziemię

Ocena: 0
3721
Przedsiębiorcy z Niemiec, Danii, Holandii, Luksemburga wykupują w Polsce ziemię rolną. Dużo bardziej niż ekspansja obcokrajowców, bulwersuje jednak postawa odpowiadających za politykę rolną polskich władz. W naszym tygodniku pisaliśmy o tej sprawie przed rokiem. Zagraniczni przedsiębiorcy z powodzeniem buszują w polskim prawie i na polskiej ziemi. Ale Ministerstwo Rolnictwa, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Agencje Nieruchomości Rolnej twierdzą, że problemu nie ma. Wyniki ostatniej kontroli NIK pokazują zaś, że proceder kwitnie. W „Rzeczpospolitej” podane były następujące dane: MSW twierdzi, że w latach 1999-2012 obcokrajowcy nabyli 46 tys. hektarów. NIK uważa, że te dane są przynajmniej czterokrotnie zaniżone.

Wykup polskiej ziemi nie zaczął się niepostrzeżenie i nie zaskoczył polskich władz tak jak zima, która zwykle zaskakuje polskich drogowców. Wykup trwa od około dziesięciu lat. Organizowane od półtora roku protesty rolników w większych miastach i w stolicy pod sejmem nie obchodzą rządu. Podobnie zresztą jak Agencji Nieruchomości Rolnych, których zadaniem jest monitorowanie obrotu ziemią rolną i przeciwdziałanie koncentracji gruntów. Pozostawieni sami sobie rolnicy są w walce o polską ziemię przegrani.

Zagranicznych przedsiębiorców przyciąga do nas niska cena ziemi, dobra jakość gleb, wypracowana marka polskich produktów na zagranicznych rynkach i może w największej mierze – łatwość nabycia ziemi. Przed rokiem specjalizowali się w nabywaniu ziemi na tzw. słupy. I nie było mitem, że na przetarg gruntów rolnych przyjeżdżał rowerem podstawiony przez obcokrajowca „rolnik”, często właściciel 1 ha, z mieszkaniem w mieście. Windował cenę hektara tak, że chłop z dziada pradziada nie miał szans na start w tej konkurencji. Obcokrajowcy wykrawają więc w zachodnich rejonach Polski najżyźniejsze grunty z ziemi, którą Agencja Rynku Rolnego miała przeznaczać na powiększenie polskich małych gospodarstw.

Chociaż zgodnie z prawem cudzoziemcy na zakup w Polsce gruntów rolnych muszą mieć zezwolenie MSW, żonglują lukami prawnymi dość swobodnie. Ostatnia kontrola NIK dowodzi, że obecnie kupują ziemię już nie na tzw. słupy, ale nabywają udziały w polskich spółkach będących właścicielami ziemi, na co nie muszą mieć pozwolenia.

Wyniki kontroli NIK to kolejny sygnał, że do sprawy powinny wkroczyć prokuratura i CBA. Kto więc zatrąbi wreszcie w uszy naszych posłów, żeby zabrali się do pracy i przegłosowali ustawę chroniącą polską ziemię?

Irena Świerdzewska
Idziemy nr 10 (442), 9 marca 2014 r.



PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 14 grudnia

Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli.
Dziś w Kościele:
+ sobota, II tydzień Adwentu, wspomnienie św. Jana od Krzyża, prezbitera i doktora Kościoła
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Syr 48,1-4.9-11; Ps 80,2ac.3b.15-16.18-19; Mt 17,10-13
+ Komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -