21 września
wtorek
Jonasza, Mateusza, Hipolita
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wszystkie chwyty dozwolone

Ocena: 4.3
696

Tak wiele ważnych spraw wydarzyło się w ostatnich dniach, że niektórym mogły umknąć dwie inne, ale – według mnie – wiele mówiące o dzisiejszym świecie.

Rzecznikiem MSZ został uznany ekspert od spraw międzynarodowych, znany komentator i dziennikarz. Zapewne 99,9% z nas nawet nie miała pojęcia o pewnej kwestii, która w sprawach zawodowych nie ma i nie powinna mieć najmniejszego znaczenia. Ale – jak widać – nie dla każdego. Otóż znany działacz LGBT, który wypromował siebie na sfałszowanej historii o strefach wolnych od LGBT, napisał: „Jeśli nowy rzecznik MSZ rzeczywiście jest gejem, to oczywiście należy o tym mówić i to wyśmiewać. Ten rząd walczy z osobami LGBT, tworzy strefy wolne od LGBT. To taka sama hipokryzja jak posłanka, która po cichu usuwa ciąże i publicznie potępia aborcję. Komedia”.

Czy ów działacz został potępiony przez środowisko za ujawnienie czyjeś tajemnicy? Jasne, że nie, przynajmniej do tej pory. Na jego wpis negatywnie zareagowali tylko nieliczni. Co więcej – czyż to nie dziwne, że gej aż tak krytycznie wypowiada się o kimś, kto ma być podobnej orientacji? Ale taryfa ulgowa nie każdego obowiązuje, bo w walce z nielubianym rządem wszystkie chwyty są dozwolone, a wciągana na sztandary walka o wolność i różnorodność to tylko przysłowiowa „ściema”. I nie ma w tym przypadku znaczenia, że bycie pracownikiem ministerstwa to po prostu praca dla Polski.

Drugi przykład pokazujący hipokryzję osób walczących zaciekle o równouprawnienie i prawa kobiet. Szef MEN powołał tydzień temu na pełnomocnika ministerstwa ds. transformacji cyfrowej pewną wykształconą, młodą i atrakcyjną kobietę. A ich wspólne zdjęcie z nominacji zamieścił w internecie. Następnego dnia rano pewna posłanka PO, na marginesie też jeszcze młoda i atrakcyjna, tak to skomentowała: „On lekko zakłopotany, ona wpatrzona w niego jak w obraz… kompetencje zbyteczne, wzrok mówi wszystko”.

Krótko mówiąc, zasugerowała, że kobieta karierę i nominację zawdzięcza swoim wdziękom. I nie ma znaczenia fakt, że nowa pracownica ma w tym obszarze kompetencje ani że kobieta wypowiada się o kobiecie. Znowu – nominatka miała pecha, że przyjęła awans od nielubianego ministra. Czy oprócz czystego chamstwa nie jest to kolejny przykład hipokryzji, mizoginizmu i antyfeminizmu, z którym owa posłanka i jej koledzy zaciekle walczą?! Ale jakie to ma znaczenie? Wszak gdy w grę wchodzi polityczny brutalny zysk, walka o równość płci nie ma znaczenia.

Może owe osoby miały jakieś problemy w młodości, które teraz się w nich odzywają? Może nie mają wyczucia i wrażliwości? Albo honoru? Jednak niech nikt nie śpi spokojnie i nie czuje się zwolniony z rachunku sumienia przy tak łatwym potępianiu innych. Bo może to drzemiące czasem także w nas chamstwo to dowód, że jedyną wyznawaną przez wielu religią jest hipokryzja? Warto to przemyśleć. I przeprosić skrzywdzonych.

Idziemy nr 37 (828), 12 września 2021 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 września

Wtorek, XXV Tydzień zwykły
Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty
„Pójdź za Mną”.
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Mt 9,9-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter