11 grudnia
środa
Damazego, Waldemara, Daniela
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wielkość czy kryzys uczelni?

Ocena: 4.725
1083

Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie obchodzi dwudziestolecie. Z tej okazji 24 października odbyła się okolicznościowa konferencja, podczas której rozmawiano o wyższych uczelniach, szczególnie tych związanych z katolicyzmem i Kościołem. Jaka jest ich rola we współczesnym świecie? Moją uwagę zwrócił szczególnie wykład prof. Michała Kleibera, który postawił tezę, że dziś uniwersytety mają większe znaczenie niż kiedykolwiek. Przyznam, że przynajmniej w połowie nie podzielam tego optymizmu.

Zabrakło mi w referacie prof. Kleibera i w innych referatach ważnego – moim zdaniem – rozróżnienia, a mianowicie na naukę w sensie science, czyli nauki ścisłe (matematyka, fizyka, chemia, biologia i różne ich pochodne, jak inżynieria i medycyna), oraz szeroko pojęte nauki humanistyczne. W pierwszym przypadku rola uczelni rzeczywiście rośnie, gdyż świat coraz bardziej potrzebuje wyspecjalizowanej wiedzy, z której daje się zrobić użytek. Nie da się rozwiązać wielu nabrzmiałych problemów świata bez interdyscyplinarnej innowacyjności, a ta potrzebuje programów badawczych prowadzonych m.in. w ramach uczelni.

W drugim jednak przypadku, czyli na polu nauk humanistycznych, w tym nauk społecznych, sprawy wyglądają inaczej. Tutaj optymizm mnie opuszcza. Widzę bowiem coraz większe, wręcz szalone, zideologizowanie socjologii, psychologii, ekonomii, prawa, antropologii, literaturoznawstwa, historii sztuki itd. Zideologizowane kampusy akademickie nie wnoszą nic dobrego do życia społecznego. Wręcz przeciwnie! Są rozsadnikami antykultury, nieracjonalnych, szkodliwych, neomarksistowskich idei. Nauki humanistyczne znalazły się w wielkim kryzysie, a jeśli mają dziś znaczenie, to jest to znaczenie zasadniczo negatywne, choć zapewne dałoby się wskazać chlubne wyjątki.

W tej sytuacji tym bardziej musi martwić wypowiedź Jarosława Gowina, ministra nauki i szkolnictwa wyższego, który w wywiadzie dla tygodnika „Sieci” stwierdził: „Położę się Rejtanem, jeżeli ktoś będzie próbował ograniczać wolność słowa zwolennikom ideologii gender. Jeżeli są tacy na uczelniach, mają prawo podejmować projekty badawcze, prowadzić zajęcia w tym zakresie”. Po pierwsze, minister powinien opowiadać się za rozwojem służącej społeczeństwu nauki, a nie modnej ideologii, która z naukowością ma tyle wspólnego, co teoria płaskiej ziemi. Po drugie, jeśli ktoś dziś na uczelniach jest sekowany, to nie są to głosiciele gender, ale przeciwnicy tej ideologii; i to za nimi powinien minister się wstawiać. Po trzecie, pieniądze w polskiej nauce są raczej skromne, stąd trzeba szczególnego wysiłku, by ich nie marnotrawić. Zastanawiam się, czy nie jest marnotrawieniem np. finansowanie przez Narodowe Centrum Nauki dywagacji pt. „Gombrowicz od tyłu: projekt krytyki analnej na przykładzie powieści »Ferdydurke«”. W każdym razie rozumiem, że minister Gowin będzie kładł się Rejtanem w obronie tego rodzaju projektów badawczych.

W kwestii znaczenia uczelni oferujących nauki humanistyczne nie podzielam – jak już zauważyłem – optymizmu prof. Kleibera. Bliższy mi jest pogląd zaprezentowany przez śp. prof. Bogusława Wolniewicza. Filozof, rozważając ośrodki niezależności od idei lewicowo-liberalnych i poprawności politycznej, stwierdza: „Takie niezależne ośrodki były trzy. Pierwszy i najważniejszy to rodzina – idzie więc potężne uderzenie w rodzinę. Drugi ośrodek to Kościół powszechny – nie państwo go powołało, więc idzie potężne uderzenie w Kościół. Trzeci ośrodek to uniwersytety – te już przegrały. Tamte dwa jeszcze nie. Rodzina broni się zażarcie. Kościół broni się może mniej zdecydowanie, ale broni się”. Zbytni pesymizm czy realizm?

Profesor Kleiber wskazał na trzy możliwe typy uniwersytetów: kolegialny, polityczny, rynkowy. Pierwszy funkcjonuje wedle kolegialnych ciał i procedur wewnątrz uniwersytetu. Drugi zależałby od rządzących polityków. Trzeci podąża za wymaganiami rynku. Model kolegialny wydaje się najbardziej pożądany. Co jednak zrobić, jeśli kolegialność okazuje się rządami zideologizowanej grupy, która wie, jak używać niby otwartych procedur, by eliminować „nie swoich”? Oby w tej sytuacji kryzysu uczelnie katolickie umiały zachować zdrowy rozsądek, służebność i jakość myślenia.

 

Idziemy nr 46 (735), 17 listopada 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 10 grudnia

Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów, rozgłaszajcie Jego cuda pośród wszystkich ludów.
Dziś w Kościele:
+ wtorek, II tydzień Adwentu,
wspomnienie NMP Loretańskiej
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 40, 1-11; Ps 96; Mt 18, 12-14
+ Komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -