29 listopada
niedziela
Blazeja, Saturnina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Walka o Eucharystię

Ocena: 4.75
1217

Za dużo byłoby powiedzieć, że wracamy do normalności, jeśli chodzi o sprawowanie liturgii w kościołach, ale po ostatnich restrykcjach dopuszczających maksymalnie pięć osób na Eucharystii, zezwolenie na jedną osobę na 15 metrów kwadratowych powierzchni kościoła dała wielu wierzącym nadzieję uczestnictwa we Mszy Świętej. Polska to i tak jeden z niewielu krajów, gdzie w kościołach – chociaż przy tak minimalnej liczbie uczestników – nieprzerwanie sprawowany był kult publiczny. We Włoszech, Niemczech, USA i wielu innych krajach władze państwowe zakazały sprawowania Mszy Świętej z udziałem ludu.

Po najsmutniejszej w XXI w. Wielkanocy, przeżywanej w domu za pośrednictwem mediów, hierarchowie na całym świecie zaczynają domagać się poluzowania restrykcji i przywracania Eucharystii sprawowanej z uczestnictwem wiernych. Niestety bowiem, zarządzenia władz państwowych zaczęły prowadzić do różnych dziwnych wybiegów i interpretacji w niektórych diecezjach, które pragnęły niejako pomóc wiernym w otrzymywaniu Komunii Świętej.

Ciekawe wyjście znaleźli Włosi, kiedy lekarze ze szpitala Prato w Toskanii, za pozwoleniem lokalnego biskupa, rozdawali Komunię Świętą pacjentom. Kontrowersyjną akcją było rozdawanie wiernym w archidiecezji wiedeńskiej konsekrowanych hostii w Wielkim Tygodniu, aby mogli ją przechować w swoich domach, adorować i spożyć w Niedzielę Wielkanocną. Część mediów nazwała tę inicjatywę „Eucharystia to go”, odzierając Komunię Świętą z wymiaru sakralnego i sakramentalnego.

Z kolei niektórzy liturgiści w Niemczech uznali, że sprawowanie Eucharystii bez wiernych jest sprzeczne z duchem Novus Ordo Missae i może prowadzić do „wtórnej klerykalizacji”, dlatego należałoby – według nich – w ogóle nie odprawiać Mszy Świętej. Tymczasem życie religijne przeniosło się tak bardzo do wirtualnej przestrzeni, że władze państwowe zdają się specjalnie przeciągać zaostrzenia co do sprawowania publicznych Eucharystii.

W jednej z ubiegłotygodniowych homilii w Domu św. Marty papież Franciszek przestrzegł przed „zwirtualizowaniem” Kościoła, sakramentów, ludu Bożego: „Zażyłość bez wspólnoty, bez chleba, bez Kościoła, bez ludu i sakramentów jest niebezpieczna. Może stać się zażyłością – powiedzmy – gnostyczną, relacją tylko dla mnie, oderwaną od ludu Bożego”.

Przestroga papieża dała impuls hierarchom, by domagać się od władz państwowych powolnego przywracania Eucharystii z ludem. Zwłaszcza gdy padają takie prognozy, jak ta zaprezentowana przez naszego ministra zdrowia, jakoby epidemia mogła potrwać w Polsce jeszcze dwa lata. Przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki zareagował na to bardzo szybko i jednoznacznie, mówiąc, iż nie wyobraża sobie, „aby »nowa normalność« miała oznaczać trwałe, liczone w latach odizolowanie większości społeczeństwa od możliwości osobistego uczestnictwa we Mszy Świętej i w innych obrzędach religijnych”.

Podobnie dzieje się w innych państwach, gdzie np. w Niemczech Angela Merkel ogłosiła przedłużenie zakazu sprawowania Mszy Świętej z uczestnictwem wiernych, a jednocześnie zapowiedziała otwarcie małych sklepów i szkół. Wobec tego wyraził ostrą krytykę bp Georg Bätzing, od niedawna przewodniczący Episkopatu Niemiec. Bp Bätzing stwierdził, że do tej pory biskupi respektowali zakaz sprawowania kultu publicznego, pragnąć w ten sposób przyczynić się do zmniejszenia liczby zachorowań, jednak zakaz ten „głęboko ingeruje w prawo do swobodnego praktykowania religii i był szczególnie trudny do zniesienia dla wielu wiernych podczas Wielkiego Tygodnia i celebracji wielkanocnych”.

Za otwarciem kościołów dla wiernych opowiadają się również politycy, tak w Polsce, jak i w Niemczech, np. poseł CDU do Bundestagu Alexander Krauß, członek komisji ds. zdrowia, opowiedział się za sprawowaniem nabożeństw kościelnych: „Większość budynków kościelnych jest wystarczająco duża, aby zapewnić niezbędną bezpieczną odległość”.

Do swoich władz apeluje coraz więcej hierarchów z różnych państw, widząc ogromną niekonsekwencję i brak logiki w stosowaniu zaostrzeń wobec różnych podmiotów. Chodzi o to, aby ta tymczasowa, nadzwyczajna sytuacja nie przerodziła się z czasem w zwyczaj, że w wielkich kościołach będzie parę osób, a centra handlowe będą pękać w szwach.

Idziemy nr 17 (757), 26 kwietnia 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 29 listopada

Niedziela, I Tydzień Adwentu
Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie.
+ czytania liturgiczne (rok B, I): Iz 63,16b-17.19b;64,2b-7; Ps 80,2ac i 3b.15-16.18-19; 1 Kor 1,3-9; Mk 13,33-37
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Czuwajcie! - komentarz tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter