18 stycznia
wtorek
Piotra, Małgorzaty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Usprawiedliwianie "naszych"

Ocena: 1.4
559

Czy utrata na trzy miesiące prawa jazdy przez Donalda Tuska i pięćsetzłotowy mandat, który dostał za zbyt szybką jazdę koło Mławy, będą jego politycznym Waterloo – jak prognozuje znany politolog? Tego nie wiem i nie jest to w tym momencie aż tak bardzo istotne. Choć prof. Chwedoruk ma rację, zwracając uwagę, że Tusk „był politykiem, którego krytykowano na wiele różnych sposobów, ale raczej trudno było go sobie wyobrazić na stałe w roli kogoś, o kim opowiada się polityczne dowcipy i przygotowuje memy”. A tak w pierwszym momencie po zatrzymaniu się stało.

Takie wydarzenie w dzisiejszej obrazkowej kulturze może być w bardzo łatwy sposób pokazane w charakterze żartów, co dowcipne jednak nie jest. Oczywiście, dla rządzących jest to pewnego rodzaju prezent. Ale zostawmy to na boku. Według mnie najważniejsze są dwie kwestie, które ujawniły się zaraz po tym zdarzeniu.

Pierwsza to tzw. naszość. Niemal od razu po tej informacji zaczęły się próby politycznego usprawiedliwiania tego czynu: że to celowa próba zdezawuowania szefa największej partii opozycyjnej przez „reżimowych” policjantów; że był on śledzony, namierzany i wrobiony. To nic, że Donald Tusk sam przyznał się do wykroczenia i poddał karze. A przypomnijmy, że chodzi o jazdę z prędkością 107 km/h w terenie, gdzie dozwolona prędkość wynosi 50 km/h – czyli przekroczenie o ponad 100 proc. Dziś wielu z nas usprawiedliwi „naszych” za każdą złą rzecz i rzuci na pożarcie lwom tych nie naszych. Istny obłęd w ocenie świata.

Ale druga sprawa jest jeszcze bardziej niepokojąca – ogólna próba usprawiedliwiania tego czynu. Ci, którzy lubią „depnąć” na gaz, pisali, że każdy tak robi, przepisy są nieżyciowe, a policja tylko czyha na jelenia. Czasami tak się zdarza, ale nie w miejscu, które każdy jadący ze stolicy nad morze albo na Mazury zna i wie, że tam trzeba zwolnić!

A wszystko to działo się w przeddzień Światowego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. Bilans tego roku to 19 tysięcy wypadków i 1,8 tysiąca ofiar. W minionym roku zginęło niemal 2,5 tysiąca osób. Ponad 26 tysięcy zostało rannych. Jak pokazują statystyki, w tej niewielkiej miejscowości często dochodzi do wypadków. W tym roku było ich 11. Niezmiennie główną przyczyną wypadków drogowych jest nadmierna prędkość i oczywiście wciąż alkohol.

Pamiętajmy jednak, że bezpieczeństwo na drogach w dużej mierze zależy od nas samych. A przykład idzie z góry. Jeżeli ktoś, kto jest znany, lubiany (jak wielu artystów), jest autorytetem, liderem i zachowuje się źle, a na dodatek wymiguje się od odpowiedzialności, to potem te reguły postępowania są naśladowane przez innych – co widać właśnie po wpisach i komentarzach w internecie.

I na koniec mała uwaga – pamiętajmy, że tak szybka jazda w terenie zabudowanym, gdzie w każdej chwili na drogę może ktoś wejść, jest jak wyrok śmierci; to prosta droga do zabójstwa bliźniego!

Idziemy nr 48 (839), 28 listopada 2021 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 stycznia

Wtorek, II Tydzień zwykły
Dzień Powszedni
Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem.
+ Czytania liturgiczne (rok C, :II):  Mk 2,23-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter