20 października
piątek
Ireny, Kleopatry, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ucznia życie rodzinne

Ocena: 4.9
471

Minął wrzesień, przyszedł październik, a ja ciągle nie mogę się otrząsnąć z szoku noworocznoszkolnego i dyszę jak koń po westernie. Wprawka tu, wyprawka tam, kartkówki, sprawdziany, testy, wypracowania, wiersze na pamięć, konkurs taki, siaki, owaki i niezliczone prace domowe: z dnia na dzień, na weekend – nie ma zmiłuj.

Nie przeładowujemy z mężem dzieci zajęciami dodatkowymi, bo chcemy, żeby trochę pobiegały na dworze, pobawiły się, w co tam chcą, a przede wszystkim pomieszkały. Pamiętam, jak po szkole pyrgało się plecak w kąt, szło się na bojo, na bazę, grać w klasy na podwórku, bawić się w policjantów i złodziei, ganiając z ferajną po bloku. Lekcje gdzieś tam się naskrobało w międzyczasie, dwa-trzy razy w tygodniu jeszcze szkoła muzyczna, ale cały czas wolny – a była go masa – ganiało się z rówieśnikami.

A na naszym osiedlu grobowa cisza, jakby dzieci nie było. Siedzą w domu i – w najlepszym wypadku, bo jeszcze mogą stukać na tablecie – ryją w książkach. Nauczyciele zadają jak szaleni, w przeświadczeniu, że im więcej czasu dziecko spędzi z nosem w książce, tym więcej z niej wyniesie.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 42 (628), 15 października 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 25 października 2017 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

- Reklama -