13 lipca
sobota
Henryka, Kingi, Andrzeja
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Twarde lądowanie miękkiego polityka

Ocena: 3.4875
601

Funkcja ministra obrony narodowej miała wynieść Władysława Kosiniaka-Kamysza do najwyższych godności. Na horyzoncie majaczyły premierostwo i prezydentura, a także funkcje tak znaczące, jak sekretarz generalny NATO. Dziś szef PSL już chyba wie, że była to ślepa uliczka. Nie ma mowy o żadnej politycznej premii, są za to kłopoty, kryzysy i wpadki.

Teoretycznie to nie mogło potoczyć się źle. Za granicą wojna, kwestie bezpieczeństwa zyskują na znaczeniu, a Polacy zawsze cenili wojsko i tych, którzy się nim opiekowali. Do Polski właśnie dociera uzbrojenie zamówione przez poprzedników z PiS. A jednak Kosiniak-Kamysz wygląda na coraz mocniej strapionego. W eurowyborach Trzecia Droga, którą PSL współtworzy z Polską 2050, zanotowała mierny wynik – 6,9 proc. Tuż przed dniem głosowania huknęła wiadomość, że żandarmeria wojskowa skuła żołnierzy, którzy na granicy użyli broni. Wielu komentatorów widziało w tym intrygę PO, która chciała w ten sposób osłabić koalicjanta. Dziś pozycja Trzeciej Drogi jest słabiutka. Powinna wierzgnąć i postawić warunki, ale brakuje jej sił i woli.

Jeszcze nie przygasł skandal z aresztowaniem żołnierzy, a już żegnaliśmy sierż. Mateusza Sitka, zamordowanego przez imigrantów na granicy z Białorusią. To wszystko są sytuacje, które od ministra nie zależały, które mogły się przydarzyć każdemu. Problem jednak w tym, że szef MON nie sprawia wrażenia, by zarządzał tymi kryzysami pewną ręką. Jest wręcz odwrotnie. Kiedy bowiem Kosiniak-Kamysz deklaruje, że od wybuchu wojny ma spakowany w domu „plecak ewakuacyjny” z rzeczami i dokumentami niezbędnymi w razie konieczności ucieczki, to wysyła sygnał niepasujący do funkcji, którą pełni. Również apel do lewicowych organizacji pomagających uchodźcom, by nie wskazywały imigrantom miejsc, w których na granicy nie ma żołnierzy, jest deklaracją bezradności, tym bardziej kuriozalną, że owych aktywistów do sfery buforowej wpuszcza kolega z rządu – szef MSWiA Tomasz Siemoniak. Fakt, że szef MON nie ma wyczucia w tej sferze po paru miesiącach ministrowania, wiele mówi o tym, jak czuje się on w fotelu, który sam sobie wybrał. Ci, którzy go znają, mówią, że „wolno się rozpędza”, ale później imponuje skutecznością. Niewiele jednak wskazuje, by ta prawidłowość miała tu zadziałać.

Władysław Kosiniak-Kamysz źle ocenił samego siebie. To polityk, któremu nie można odmówić pewnych zdolności. Szuka kompromisu, próbuje łączyć, umie wykazać się cierpliwością, rozmawiać. Jest typem polityka miękkiego, ale to właśnie jego zaleta. Problem w tym, że w ministerstwie obrony narodowej, a szerzej – w strukturach siłowych, potrzeba umiejętności panowania nad strukturami, władczości, autorytetu oczywistego dla otoczenia. Doświadczeni generałowie natychmiast wyczuwają, kto rozumie reguły gry. Dlatego dziś w MON może najwięcej ma do powiedzenia wiceminister Cezary Tomczyk z PO.

W relacjach z koalicjantem szef PSL także popełnił błąd. Uznał, że „demokratyczną koalicję” spaja pewien rodzaj przyjaźni czy lojalności. To jednak złudzenie: Donald Tusk nie tylko korzysta z kłopotów mniejszych partii, ale także świadomie je kreuje.

Dziś Kosiniak-Kamysz musi brnąć przynajmniej do wyborów prezydenckich. Później powinien szukać zajęcia bardziej zgodnego ze swoimi predyspozycjami. Może w edukacji, może w gospodarce. Wciąż może wiele osiągnąć: być premierem, zarówno w rządzie wspieranym przez PiS, jak i w rządzie obecnej koalicji, np. gdyby Tusk zdecydował się na walkę o prezydenturę. Okres kierowania MON nie będzie jednak czasem jego sukcesu. Cóż, warto słuchać mędrców, którzy już w starożytności zalecali: „Poznaj siebie”. Bez tego łatwo pobłądzić, tak w zwykłym życiu, jak i w wielkiej polityce.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika „W Sieci”

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 13 lipca

Sobota, XIII Tydzień zwykły
Wspomnienie świętych pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta
Błogosławieni jesteście, jeżeli złorzeczą wam z powodu imienia Chrystusa,
albowiem Duch Boży na was spoczywa

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 10, 24-33
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)




Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter