20 października
sobota
Ireny, Kleopatry, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Trzeba się przygotować

Ocena: 1.2
1900

Wszystko wymaga czasu. Planowanie polityki również. Początek roku i ogłaszana wszem wobec w styczniu rekonstrukcja rządu będzie też dla rządzącego obozu etapem żmudnych przygotowań do czekającej nas wieloetapowej kampanii wyborczej (2018, 2019, 2020). A zatem, co powinno się wydarzyć, by obecna ekipa ponownie zyskała poparcie wyborców i mandat do rządzenia, a może nawet – a zakładam, że każdy polityk ma takie ambicje – przejść do historii?

Sytuacja socjalna w wielu polskich domach jest widocznie lepsza niż jeszcze dekadę temu. Na rynku pracy w większości branż i w każdym z regionów nie braknie ofert. Potwierdzają to eksperci, a także sami pracodawcy. Oni raczej muszą myśleć, jak znaleźć ręce do pracy.

Sytuacja geopolityczna? Zaryzykuję tezę, że za kilka lat mało kto będzie pamiętał obecny spór z Komisją Europejską o art. 7. Choćby dlatego, że jeśli Bruksela będzie chciała opanować coraz większy segment politycznego i osobistego życia mieszkańców UE, to co najmniej połowa Wspólnoty będzie musiała postępować jak polski rząd.

Ale bez wątpienia Polacy będą chcieli rządzących sprawdzić – czy te tak głośno reklamowane przez rząd i krytykowane przez opozycję ustawy coś faktycznie zmieniły w całym systemie i w ich małym, prywatnym świecie. Czy prawo działa, a sądy pracują sprawnie? Bo to właśnie z punktu wyborcy jest najważniejsze!

Równie ważna jest idea, zrozumiały dla wszystkich cel, który może ponieść – jak w czasie igrzysk olimpijskich – znaczną część narodu. Czy może to być stulecie odzyskania niepodległości? To ważna data, ale to tylko ten rok. A potem? To może tak często podnoszona elektromobilność i elektryczny samochód? W to już wątpię. Bo to na razie mało czytelne. Planowany Centralny Port Komunikacyjny? Jeśli łączyłoby się to z totalną zmianą mapy Polski i wybudowaniem także np. supernowoczesnej kolei próżniowej (która nigdzie jeszcze nie funkcjonuje)… Ale to są nie lata, a dekady czekania na efekt! Którego może też nie być.

Zatem „efekt Morawieckiego” zadziała, jeśli realnie zmieni się miejsce, w którym żyjemy, zmieni się tzw. mała Polska. Czy będzie bogata właśnie w połączenia – proste drogi, sieć wodno-kanalizacyjną, chodniki, lokalne autobusy, przedszkola i szkoły? Czy raczej będzie wciąż wyboista i przaśna, a jej twarzą będzie twarz agresywnego urzędnika w okienku? Od czego zresztą tak gremialnie uciekło na Zachód kilka milionów rodaków, bo tam po prostu żyje się łatwiej. Zatem czy Polska będzie przyjazna, godna i nasza – czy nie? I o to powinien toczyć się w nadchodzących miesiącach polityczny bój. Warto się do tego przygotować.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl



Najczęściej czytane komentarze

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -