29 czerwca
środa
Piotra, Pawla
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Suplikacja wciąż aktualna

Ocena: 3
703

Pisząc te słowa, nie wiem, co Władimir Putin powie 9 maja w Moskwie, ale wiem już, że rosyjska ambasada w Warszawie zmieniła plan obchodów Dnia Zwycięstwa. W opublikowanym oświadczeniu czytamy, że w związku z brakiem możliwości przeprowadzenia uroczystości „w trybie tradycyjnym” ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew ma złożyć wieniec na Cmentarzu-Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie, ale nie odbędzie się zapowiadany wcześniej marsz. Na szczęście, bo plany rosyjskiej ambasady już stały się przyczyną słownej przepychanki w mediach społecznościowych pomiędzy polskim Ministerstwem Spraw Zagranicznych a prezydentem Warszawy. O to właśnie chodziło, żeby podzielić i zamieszać.

Temu też miały służyć słowa wiceszefa rosyjskiej Dumy Państwowej Piotra Tołstoja, że „rosyjska inwazja nie zakończy się, dopóki rosyjskie wojska nie dotrą do granicy z Polską”. Buta, arogancja, prowokacyjne wypowiedzi to znak firmowy moskiewskiej polityki. Ta wypowiedź jest standardem. Moglibyśmy powiedzieć, że jest szokująca, gdybyśmy usłyszeli, że „zatrzymają się na granicy z Niemcami”. Na szczęście takie słowa nie padły, ale nie musi mieć to nic wspólnego z tym, co Moskwa będzie realnie robić. Inni politycy z Rosji mówią jeszcze ostrzej – że do zajęcia są Mołdawia, Litwa, Łotwa, Estonia i Polska. A „nazistów” z Ukrainy trzeba wręcz zabić.

Kreml, Putin, Rosjanie lubią daty. One mają symbolizować siłę i ciągłość imperium. Dlatego też cały świat zastanawia się, co powie i co zrobi Putin 9 maja, bo ta data jest podwaliną powojennego Związku Radzieckiego, ma spajać społeczeństwo. A że to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością? Tym gorzej dla rzeczywistości. Pomogą w tym usłużne prokremlowskie media, które sprawiają, że brutalną, szatańską wręcz agresję na Ukrainę popierają i ateiści, i moskiewska Cerkiew. Za unieszkodliwieniem „nazistów ukraińskich” są ludzie zarówno z metropolii, jak i małych przysiółków. Starzy komuniści i młode, zapatrzone w Zachód pokolenie.

Skoro Putin lubi daty, znacznie gorszy z naszego punktu widzenia może być koniec roku. 30 grudnia przypada setna rocznica utworzenia Związku Radzieckiego, który dla Polski i całej cywilizacji zachodniej był symbolem przemocy, śmierci i zniewolenia. Dla Putina ZSRR to symbol siły, a jego rozpad był największą tragedią, jaka spotkała Rosjan w XX w.

Jeśli do tego scenariusza wojennego dopiszemy jeszcze przewidywaną wyższą inflację, prawdopodobieństwo głodu w Afryce i na Bliskim Wschodzie spowodowanego brakiem możliwości importu zboża z Ukrainy, a przez to nową falę emigracji do Europy, a może również powrót epidemii jesienią, to modlitwa „od powietrza, głodu, ognia i wojny wybaw nas, Panie” powinna być przez każdego z nas odmawiana codziennie. Codziennie powinniśmy także dziękować za bezpieczeństwo, które – jak dotąd – wciąż mamy.

Idziemy nr 20 (863), 15 maja 2022 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 29 czerwca

Środa, XIII Tydzień zwykły - uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła
Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 8,18-22
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najczęściej czytane komentarze



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter