21 września
wtorek
Jonasza, Mateusza, Hipolita
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Sukces czy porażka Zmartwychwstałego?

Ocena: 0
1238

Kiedy Chrystus umierał na krzyżu, Jego uczniowie myśleli, że to już koniec. Chodzili za Mistrzem z Nazaretu, który dokonywał wielkich znaków i głosił Królestwo Boże, ich serca napełniły się nadzieją na coś wspaniałego, co ma przyjść, ale teraz odczuwali jedynie lęk, gorycz, rozczarowanie. Potem ukazał się im Zmartwychwstały. „On żyje!?” – mówili jeden do drugiego z niedowierzaniem. Głębsze zrozumienie tego, co się stało, przyszło jednak dopiero w dzień Zesłania Ducha Świętego. Uczniowie i uczennice Pana wiedzieli już, co mają robić. Zaczęli głosić Ewangelię i chrzcić w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

Kimże jednak była ta garstka prostych ludzi w porównaniu z ówczesnym pogańskim światem, filozoficznym dziedzictwem Greków, polityczno-militarną potęgą Rzymian? Co mógł czuć trudniący się rybołówstwem Piotr, kiedy przybywał do Rzymu, gdzie na placach obywatele Imperium prowadzili uczone dysputy? Mogłoby się wydawać, że chrześcijanie nie mają żadnych szans, by stać się czymś więcej niż jakąś nieistotną sektą, która wierzy, że ich Nauczyciel zmartwychwstał. W listach Nowego Testamentu nie widać jednak żadnego lęku ani żadnych nawet kalkulacji, że misja ewangelizacyjna będzie trudna do wypełnienia. To nie grupka chrześcijan miała problem w konfrontacji ze światem. Wręcz przeciwnie, to świat miał kłopoty, chrześcijanie natomiast mieli słowo zbawienia, będące na owe kłopoty odpowiedzią.

Mówi się, że dzisiaj Kościół jest w kryzysie. Wrogowie katolicyzmu wyrokują, że jeszcze trochę i z przestrzeni publicznej znikną nie tylko świątynie z krzyżami, ale sam kalendarz, który został ukształtowany przez rok liturgiczny. Jednak, po pierwsze, Kościół od dwóch tysięcy lat jest w kryzysie. Po drugie, trzeba zauważyć, że Kościół nigdy nie był tak rozprzestrzeniony, jak jest dziś. Ze statystyk wynika, że w ostatnich latach liczba katolików na świecie wzrastała w rytmie przewyższającym globalny przyrost ludności naszego globu. W 2014 r. było nas ok. 1 mld 272 mln, co stanowiło 17,8 proc. mieszkańców Ziemi – o pół procenta więcej niż dziewięć lat wcześniej, w 2005 r., kiedy wszystkich katolików było 1 mld 115 mln, czyli o blisko 160 mln mniej. W Polsce kościelne statystyki też nie są najgorsze. Nie chodzi o to, aby usypiać się statystykami i nie dostrzegać rzeczywistości, ale czasem pomagają one w trzymaniu się realiów.

Oczywiście w Kościele nie chodzi o nominalnych, „na papierze”, katolików, ale o ludzi rzeczywiście wierzących, dla których Bóg nie jest abstrakcją. Stąd retoryczne pytanie Jezusa: „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18,8). Z jednej strony Chrystus posyła swych uczniów na cały świat, by nauczali wszystkie narody (zob. Mt 28,19), co pozwala gdybać, że większość ludzi na ziemi uwierzy w Ewangelię, z drugiej zaś zwraca się do chodzących za Nim: „Nie bój się, mała trzódko…” (Łk 12,32), co nasuwa myśl, że Kościół był i będzie ową małą trzódką. W Kazaniu na Górze Jezus podkreśla, że Jego uczniowie mają być „solą dla ziemi”. Taki obraz oznaczałby, że nie wszyscy mają być solą. Ważne jest natomiast, by nigdy nie zabrakło owej szczypty prawdziwej soli, nadającej smak całej reszcie. Księga Apokalipsy, napisana ku pocieszeniu, poucza nas, że były i będą okresy, w których zło zdaje się triumfować: Bestia wszczyna walkę ze świętymi i zwycięża ich (zob. Ap 13,7). Ostatnie słowo należeć będzie jednak do Baranka paschalnego, to jest do Chrystusa zmartwychwstałego. W ewangelii Jana Mistrz z Nazaretu zapewnia swych uczniów: „Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (16,33).

Składając sobie nawzajem życzenia, mówimy niekiedy: „Powodzenia i sukcesów w życiu osobistym i zawodowym”. Nie ma w tym nic złego, że pragniemy sukcesów; obyśmy tylko nie dążyli do nich po trupach. Wszystkie jednak sukcesy bledną w porównaniu z tym jednym Sukcesem, do którego powołał nas Bóg, a mianowicie – ze zmartwychwstaniem do życia wiecznego.

Dariusz Kowalczyk SJ
dkowalczyk(at)jezuici.pl

Idziemy nr 13 (547), 27 marca 2016 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 września

Wtorek, XXV Tydzień zwykły
Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty
„Pójdź za Mną”.
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Mt 9,9-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter