19 listopada
poniedziałek
Seweryny, Maksyma, Salomei
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Strategia Kaczyńskiego

Ocena: 4.2
1410

W najnowszym wywiadzie prezes Prawa i Sprawiedliwości mówi, że nie przewiduje zmiany ordynacji wyborczej przed wyborami do parlamentu. „Ona by się oczywiście przydała, ale padłyby takie zarzuty, że nie warto. Nastawiamy się na wygranie wyborów wedle istniejących zasad wyborczych” – ocenił Jarosław Kaczyński. Aby mieć gwarancję odnowienia większości parlamentarnej, PiS musi więc zdobyć 42-43 proc. głosów. W roku 2015 wystarczyło niespełna 38 proc., ale był to „cud metody d’Hondta”, a cuda polityczne rzadko się powtarzają. Poprzeczka jest więc ustawiona naprawdę wysoko; u szczytu swojego powodzenia – w 2011 r. – Platforma Obywatelska zdobyła 41 proc. głosów, i musiała zawrzeć koalicję z PSL.

W niektórych notowaniach partia rządząca ten próg jednak osiąga; jeśli wykluczyć z puli wyborców niezdecydowanych, można mówić o poparciu nawet co drugiego wyborcy. Zarówno jednak SLD u szczytu potęgi, jak i Platformie, zdarzało się między wyborami uzyskiwać sondażowe poparcie przekraczające 60 proc. Wybory zawsze niosą ze sobą nieprzewidywalną dynamikę, jedno zdarzenie może zmienić wszystko. W 2007 r. PiS zapewne wygrałby wybory, gdyby nie sprawa posłanki Sawickiej, której łzy poruszyły zdezorientowanych wyborców. Z kolei w 2011 r. długo zanosiło się na remis, ale serią spotów straszących PiS-em partia Donalda Tuska zdołała przeciągnąć na swoją stronę niezdecydowanych.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 28 (666), 15 lipca 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 25 lipca 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest redaktorem naczelnym tygodnika „W Sieci”



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -