12 grudnia
czwartek
Dagmary, Aleksandra, Ady
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Spokojnie już było

Ocena: 0
857

Czas wakacji all inclusive już się skończył. Przed nami koniec, a w najlepszym razie zmiana wyglądu, epoki nazwanej kiedyś małą stabilizacją. Wyzwaniem dla nowego rządu bez wątpienia będzie czas spowolnienia. Zresztą mówił o tym Jarosław Kaczyński, co pokazuje, że obóz władzy ma tego świadomość. Stąd największe zmiany w nowym rządzie dotyczą właśnie obszarów gospodarczych i dowodzą, że gospodarka będzie jednym z priorytetów nowego rządu. Bo brak przygotowania jej na owo spowolnienie może oznaczać turbulencje w polityce, a być może i zmianę politycznego wektora.

Najbliższe lata to także negocjacje nowego, wieloletniego budżetu unijnego. Po raz pierwszy może to być budżet bez wkładu Wielkiej Brytanii. W dodatku rząd zamierza walczyć o wyższe dopłaty dla rolników. Stąd powołanie specjalnego resortu do tych zadań – Ministerstwa Zarządzania Funduszami.

Kluczowym wyzwaniem dla wielu gospodarek Unii będą kwestie klimatyczne. Unijnym komisarzem ds. klimatu będzie Frans Timmermans, o którym trudno powiedzieć, że sprzyja Polsce. Czy uda nam się oprzeć decyzjom, które w efekcie będą hamować rozwój naszej gospodarki?

Otaczający świat też już pożegnał się z okresem spokoju. Wyzwaniem od lat jest rosnąca rola Chin. W trakcie rozpoczętej ponad rok temu wojny handlowej między USA a Chinami te ostatnie postanowiły otworzyć się na Europę. Emisariuszem ze strony UE został prezydent Francji Emmanuel Macron, który na razie wynegocjował intratne kontrakty... ale tylko dla swojego kraju. Przy okazji nie omieszkał w wywiadzie dla „The Economist” mówić o „śmierci mózgu NATO” i wątpić w sens fundamentalnego artykułu piątego, na którym opiera się Sojusz i bezpieczeństwo także Polski! Słowa Macrona mogły się spodobać co najwyżej Władimirowi Putinowi. Ale takiej alternatywy dla NATO nikt w UE, może poza Macronem, sobie nie wyobraża. Pytanie: czy tylko na razie?

Dla nas tu nad Wisłą też w powietrzu wisi mnóstwo zagrożeń. Gospodarczych, energetycznych i militarnych także. Z punktu widzenia fundamentu chrześcijaństwa – głownie ideologiczno-społecznych. Zagrożeń, które może nie dziś, ale jutro mogą zachwiać naszą wolnością i bezpieczeństwem. Jeśli będziemy dziedzicami Ojców Niepodległości i będziemy mogli opowiedzieć światu o wartościach „Solidarności” – które wciąż są wyjątkowo aktualne – to nasz świat przetrwa. A jeśli nie? Kto wie, może naszych następców czekają nawet czasy męczeństwa? Wszak to Jan Paweł II już dawno temu mówił, że demokracja bez wartości przeradza się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm. Gdzie lekceważy się sprawiedliwość, tam za tym wszystkim idzie łamanie najbardziej podstawowych praw człowieka.

Tak, spokojnie już było. I warto się na te niełatwe czasy dobrze przygotować. Pod każdym względem.

 

Idziemy nr 46 (735), 17 listopada 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 12 grudnia

Kto ma uszy, niechaj słucha!
Dziś w Kościele:
+ czwartek, II tydzień Adwentu, wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 41,13-20; Ps 145,1bc.9-13; Mt 11,11-15
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -