25 listopada
sobota
Erazma, Katarzyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Rogi Kościuszki

Ocena: 0
234

Pamiętam, jak byłam na drugim roku studiów dziennikarskich i w ramach zajęć z koleżeństwem miałam przeprowadzić sondę uliczną dotyczącą palmy na rondzie de Gaulle’a, która właśnie tam stanęła. Jedni mówili, że komuś palma strzeliła do głowy, inni cieszyli się, że coś się dzieje, jeszcze inni snuli domysły, że odtąd będzie to rondo Palmy.

Jako o prawdziwej „palmie” można mówić dopiero o tym, co się wydarzyło w Łodzi. Otóż Tadeusz Kościuszko na pomniku zyskał pelerynę i świecący róg jednorożca.

W Polsce pomniki bohaterów narodowych są prawnie chronione – za ich znieważenie grozi grzywna, a nawet ograniczenie wolności. Tymczasem, jak donosi łódzka Fundacja Życie, urzędnicy miejscy najwyraźniej problemu nie widzą, bo róg na pomniku jak świecił, tak świeci.

A gdyby tak samo przyozdobić pomnik, dajmy na to, Władysława Bartoszewskiego? Różnica polega na tym, że jednego z nich jeszcze pamiętamy, innego nie mieliśmy szansy znać. Ale jeśli ktoś trafia na cokół, to z powodu jego zasług – nie dla hecy czy innego performance’u. Bo przyprawienie rogu oczywiście okrzyknięte zostało performancem, a takie marudy jak ja, które uznają to za niestosowne, powinny wyluzować.

Sprzed kilku tygodni pamiętam sytuację, jak na placu zabaw kilkulatek wyśpiewywał hymn narodowy z wulgarnymi przeróbkami. Mniejszy problem, kto go tego nauczył. Problem w tym, że nie miał kto mu wytłumaczyć, że tak nie można – jego rodzice nie widzieli w tym nic złego – piosenka, jak piosenka. W tej sytuacji łódzcy urzędnicy zachowują się jak ci rodzice.

Kilka lat temu za pomalowanie czerwoną farbą pomnika „Czterech Śpiących” maturzyści mieli proces. Za doprawienie Kościuszce rogu nikogo nie spotkały konsekwencje, bo to… performance.  

Nie zdziwiłabym się, gdyby sprawa stała się międzynarodowa. W końcu Amerykanie mają mu wiele do zawdzięczenia, a oni swoich bohaterów szanują. A nie przyprawiają im rogi. 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły