7 grudnia
sobota
Marcina, Ambrożego, Teodora
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Refleksja dla prezesa

Ocena: 2.65
1014

I wszystko jest już jasne. PiS będzie miał w nowym sejmie 235 posłów, trwają więc przymiarki do nowego rządu. Rządu PiS. Ale nadchodzące cztery lata nie muszą być kontynuacją. Opozycja będzie robiła wszystko, by zmiany hamować, jak się da. Czasem tylko po to, by zaznaczyć swoją odrębność i zbierać kapitał. Że traci na tym jakość debaty czy wartości wspólnotowe, nikt się nie przejmuje.

Wyniki głosowania pokazały, że są wyborcy, którzy nie akceptują opozycji totalnej, ale którym z różnych powodów nie podoba się polityka PiS. Czasem chodzi o styl, czasem o szczegółowe rozwiązania. Sam Jarosław Kaczyński w wieczór wyborczy powiedział, że PiS stać było na więcej i potrzebna jest refleksja.

Najpierw przypomnienie: dlaczego PiS wygrał w 2015 r. i utrzymał przewagę we wszystkich sondażach w ciągu całej kadencji? Po pierwsze, dotrzymał słowa i spełnił większość obietnic wyborczych. Po drugie, niemal od samego początku rządzenia dano wielu odrzucanym przez dekady ludziom poczucie godności. Celowo pisze „poczucie”, bo coś takiego jak 500+ czy 300+ to tylko narzędzia. Ludzie nabrali przekonania, że ich głos miał moc, faktycznie coś zmienił. I wreszcie – PiS stał się jedynym realnym obrońcą normalności w ideologicznym płomieniu „nowoczesności”. Reszta sporów dla zdecydowanej większości jest nieczytelna, albo nawet nieistotna. Czy te trzy atuty wystarczą, żeby PiS utrzymał poparcie i mógł znów zmieniać kraj?

Biorąc pod uwagę, że nowy sejm ideologicznie, i z lewa, i z prawa, będzie wrzącym tyglem, zachowanie normalności będzie kosztowało PiS najmniej wysiłku. Reszta wymaga innych narzędzi. Codzienna redystrybucja godności w obecnym wydaniu może zacząć irytować. Szczególnie młodych, którzy – inaczej niż w 2015 r. – zaczęli stawiać nie na PiS, ale na konkurencyjne ugrupowania. I to skrajne. Młodzi nie myślą dziś o emeryturze, ale chcą mieć poczucie wolności. Dobrze rozumianej – jako przyjazne państwo, które nie skuwa jednostki kajdanami niemożności i nie narzuca układów, które np. blokują awanse czy lepszą pracę. To PiS musi zmienić już od zaraz. Pomóc w tym znacznie mógłby program Mieszkanie+, dający kotwicę przewidywalności i ułatwiający zmianę pracy. Mógłby, bo na razie jest głownie na papierze. Priorytetem dla wielu młodych i zaradnych wyborców będzie propozycja czytelnych procedur fiskalnych i jeszcze niższe obciążenia pracy. Ułatwienia, jakie znają z doświadczeń, choćby w Wielkiej Brytanii.

Nie mniej istotne będzie też w nadchodzącym czasie poczucie bezpieczeństwa i dumy narodowej. Jako potomkowie ludzi, którzy nie mieli z różnych powodów niemal nic poza ambicjami, jesteśmy zakompleksieni i łasi na komplementy. I tu wielka rola MON i MSZ. Jeśli dyplomacja sprawnie wywalczy miejsce dla Polski przy światowym stole, zyskamy na tym wszyscy.

 

Idziemy nr 42 (731), 20 października 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 7 grudnia

Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie".
Dziś w Kościele:
+ czwartek, I tydzień Adwentu, wspomnienie św. Ambrożego, biskupa i doktora Kościoła
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 30,19-21.23-26; Ps 147,1-6; Mt 9,35-10,1.5.6-8
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -