4 lipca
sobota
Odona, Malwiny, Elzbiety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Queer trojański

Ocena: 0
2729
Ratyfikowanie Konwencji przemocowej RE pociągnie za sobą cichą reformę edukacji, o czym mówi jej art. 14, nakazujący promowanie na każdym etapie kształcenia m.in. „niestereotypowych ról społeczno-kulturowych”. Największymi klakierami tego dokumentu są środowiska feministyczne, które do tej pory na manifach skandowały hasła o „swoich brzuchach”, którym należy się aborcja. Teraz krzyczą już: „odróbmy lekcję z równości”, czym pokazują, jak zależy im na wejściu do szkół. Agnieszka Niewińska, dziennikarka, która żeby napisać reportaż o kulturze gender, podjęła gender studies w PAN, potwierdza, że zarówno na zajęciach, jak i podczas wszelkich eventów czy festiwali parakulturalnych podkreśla się konieczność oddziaływania w szkołach na dzieci i młodzież. Mówiła o tym podczas konferencji „Przeciw cywilizacji gender-queer”.

Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze, a na gender można nieźle zarobić. Jak twierdzi Agnieszka Niewińska, właśnie tym kuszą gender studies: po nich znajdzie się zatrudnienie w wielu miejscach. Szkoła ma być kolejnym. Za pieniędzmi na różne projekty unijne, m.in. w szkołach i przedszkolach, często stoi zobowiązanie do przemycania elementów ideologii gender. Pełnomocnik ds. równego traktowania Małgorzata Fuszara już zapowiedziała, że na wszystkich szczeblach administracji publicznej powinien się znaleźć etat dla odpowiednika jej stanowiska.

Jeżeli komuś się wydaje, że temat jest wymyślony, a w najlepszym wypadku, że „mnie to nie dotyczy”, bo nie mam dzieci albo są już dorosłe, to warto powęszyć, ile pieniędzy jako podatnicy wydajemy na promocję gender. Taka np. Krytyka Polityczna prowadzi uniwersytety otwarte, na których feministki i genderystki dają wykłady finansowane przez urząd miasta.

Teraz już zresztą samo określenie „gender” jest passé. Obecnie mamy do czynienia z jego kulminacyjną formą: queer. Do lat 80. pogardliwie określano w ten sposób homoseksualistów, później oni sami zaczęli się tak nazywać, a teraz można pod to pojęcie podłożyć wszelkie dewiacje seksualne. Grzegorz Strzemecki z Obywatelskiej Inicjatywy Rodzin, który zgłębił podstawy gender i swoimi spostrzeżeniami podzielił się podczas wspomnianej konferencji, twierdzi, że owszem, gender studies zajmują się równouprawnieniem kobiet i mężczyzn, ale tym, co kształtuje rzeczywistość gender, jest teraz teoria gender queer. A jest nim dążenie osób zaburzonych seksualnie do narzucenia swoich przekonań większości społeczeństwa. Zaczyna się od usunięcia zaburzeń seksualnych z listy chorób, co w USA już nastąpiło w przypadku homoseksualizmu, i postępuje dalej. Konsekwencją będzie brak ścigania karnego przestępstw popełnionych pod ich wpływem.

Tymczasem chce się nam wmówić, że już samo mówienie o zaburzeniach w kontekście seksualności jest dyskryminacją. Jakoś diabetycy się nie oburzają, gdy mowa o zaburzeniach metabolizmu. I tego mają się uczyć nasze dzieci – pod płaszczykiem ochrony kobiet przed przemocą?

Monika Odrobińska
Idziemy nr 7 (490), 15 lutego 2015 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 lipca

Sobota, XIII Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę
albo wspomnienie św. Elżbiety Portugalskiej
Pan sam szczęściem obdarzy, *
a nasza ziemia wyda swój owoc.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Am 9,11-1; Ps 85,9.11-14; Mt 9,14-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter