11 grudnia
wtorek
Damazego, Waldemara, Daniela
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Problemy prawdziwe i wydumane

Ocena: 0
1477

Jak bardzo rozbieżne są troski Kościoła w Afryce od tych w Kościele w Europie, ukazał szczyt religijny, który odbył się w ubiegłym tygodniu w Międzynarodowym Centrum Dialogu Międzyreligijnego Króla Abdullaha w Wiedniu. Kościół katolicki w Afryce reprezentował nigeryjski kardynał John Onaiyekan, metropolita Abudży. Afrykański hierarcha stwierdził w wywiadzie dla austriackich mediów publicznych, że dyskusje, jakie w Europie toczy się o Kościele, homoseksualistach i rozwodnikach żyjących w powtórnych związkach, są odbieganiem od rzeczywistych problemów, jakie stają przed Kościołem w Europie. „Jesteśmy zdziwieni, że są to tematy, którymi tutaj się zajmujecie” – stwierdził.

Kardynał Onaiyekan podkreślił, że prawdziwym zmartwieniem jest to, iż świątynie w Europie pustoszeją, wielu już w ogóle nie uczęszcza do kościoła, niewielu mężczyzn decyduje się na kapłaństwo i „od dawna nie jest już jasne, co to znaczy być chrześcijaninem”. Słowa kardynała znajdują, niestety, potwierdzenie w faktach: od 2000 r. w samych Niemczech zamknięto lub sprzedano 500 kościołów katolickich. W samej diecezji Münster, w którym to mieście odbędą się tegoroczne niemieckie Dni Katolików, w ostatnich latach zostały zburzone 24 kościoły katolickie, a 55 zostało sprofanowanych i zdesakralizowanych. W ubiegłym roku bardzo smutnym wydarzeniem było zamknięcie istniejącego od 900 lat klasztoru cysterskiego w Himmerod, założonego w 1134 r. przez samego Bernarda z Clairvaux; klasztor został zamknięty z powodu zbyt małej liczby mnichów, którzy zostali przeniesieni do innego miasta.

Całkiem odwrotnie sytuacja prezentuje się w Afryce, gdzie Kościół katolicki dynamicznie się rozwija. W samej Nigerii żyje 20 mln katolików, którzy pielęgnują tradycyjny model rodziny i których w ogóle nie interesują takie kwestie, o których w kółko debatuje się w Kościele katolickim w Europie. Problemy Afryki to negatywny wpływ globalizacji na rodzinę, urbanizacja i ubóstwo. Zapytany o związki homoseksualne, kard. Onaiyekan stwierdził, że w większości państw afrykańskich są one odrzucane lub nawet karane (także w Nigerii). W tym względzie istnieje zgodność między chrześcijanami i muzułmanami, chociaż on sam wzywa do szacunku wobec osób homoseksualnych. Podkreśla jednak, że nauka Kościoła jest jasna i nie jest żadnym „zacofaniem”, podczas gdy akceptacja związków jednopłciowych w Europie i Ameryce Północnej nie jest ostatecznie „żadnym postępem”.

Słowa nigeryjskiego kardynała padły w tym samym czasie, kiedy Konferencja Episkopatu Niemiec obradowała podczas wiosennego zebrania plenarnego nad dopuszczeniem do Komunii Świętej protestantów pozostających w małżeństwie z katolikiem. Wcześniej padały głosy o błogosławieństwie ze strony niemieckiego Kościoła dla par homoseksualnych. Najgłośniejszą jednak kwestią są postulaty na temat dopuszczania do Komunii Świętej rozwodników żyjących w powtórnych związkach, po uprzednim rozeznaniu sytuacji z duszpasterzem. Co do tej kwestii kard. Onaiyekan nie ma wątpliwości i wypowiada się stanowczo przeciw dopuszczeniu takich par do sakramentu Eucharystii. Zapytany o adhortację Amoris laetitia, stwierdził, że papież Franciszek potwierdza w tym dokumencie naukę Kościoła, prosząc jedynie o więcej wrażliwości w stosunku do osób pozostających w związkach niesakramentalnych.

Już wcześniej o wydumanych problemach Europy mówił kard. Gerhard Müller, także w książce-wywiadzie „Raport o stanie nadziei”. Niestety, sztuczne problemy i troski zaczyna się wymyślać w momencie, w którym osiągamy szczyty dobrobytu. I to dotyczy wszystkich dziedzin życia społecznego, także religii. Trzeba zdać sobie z tego sprawę i przywrócić trzeźwe myślenie.

Idziemy nr 10 (648), 11 marca 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -