20 kwietnia
piątek
Czeslawa, Agnieszki, Mariana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Premia za jednoznaczność

Ocena: 0
731

Trzecie z rzędu wyborcze zwycięstwo Fideszu przyniosło nie tylko imponujące poparcie na poziomie połowy głosujących, ale także – tak jak za pierwszym razem – większość konstytucyjną. Żywsze nieco niż cztery lata temu nadzieje opozycji na przynajmniej osłabienie dominacji Victora Orbána nie znalazły potwierdzenia. Wysoka frekwencja, która miała źle wróżyć partii rządzącej, przyniosła jej premię, zwłaszcza na prowincji.

Orbán jest dla polskiej prawicy figurą już symboliczną, a jakiejś mierze może nawet mityczną. Jego wielkie zwycięstwo w 2010 r. niosło pocieszenie w trudnych posmoleńskich latach. Pokazywało, że postkomunizm można przełamać i że naród, który pozornie zapadł w drzemkę, może się przebudzić, może zapragnąć czegoś więcej. Dlatego kolejny sukces Orbána ucieszył u nas wielu. Jeśli jego gabinet nie upadnie do końca kadencji, a dziś nic na to nie wskazuje, będzie to już razem 12 lat rządów. We współczesnej polityce to cała epoka, wystarczająca do budowy czegoś większego i trwalszego. Thatcher rządziła 11 lat, Blair rządził 10 lat, Kohl 15 lat. W tym czasie zdołali na tyle zmienić swoje ojczyzny, że powrót do przeszłości nie tylko nie był możliwy, ale wręcz przestał być wyobrażalny.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 15 (653), 15 kwietnia 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 25 kwietnia 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest redaktorem naczelnym tygodnika „W Sieci”



Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI


- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły