29 marca
środa
Wiktoryna, Helmuta, Eustachego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Smog się przydał

Ocena: 0
421

Warszawski ratusz po raz kolejny unieważnił przetarg na przeprowadzenie audytu procesu reprywatyzacji. Powód: żaden z oferentów nie spełnił założonych wymagań. Na fali obezwładniającego nie tylko stolicę, ale i cały kraj smogu wiadomość nie przebiła się do mediów. Do końca stycznia ratusz przedstawić ma wyniki wewnętrznego audytu. To klasyczny przykład, jak ukręca się głowę jednej z największych afer. Afery, w której poszkodowane są tysiące ludzi wyrzuconych z mieszkań, które były zwracane rzekomym właścicielom. Obok Jolanty Brzozowskiej, walczącej o prawa lokatorów, są też inne ofiary śmiertelne tej sprawy. Prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz we wrześniu ubiegłego roku zapowiadała szybki audyt wyjaśniający „nieprawidłowości” reprywatyzacji. Skądś już ten mechanizm znamy. Podobnie premier Donald Tusk zapowiadał niezwłoczne wyjaśnienie afery podsłuchowej i afery Amber Gold.

Smog w stolicy nie wziął się znikąd. Warszawa już w 2011 roku znalazła się w czołówce najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie i na świecie. W ubiegłym tygodniu w czytnikach jakości powietrza w Warszawie zabrakło skali. Normy zanieczyszczeń były przekroczone o 1000%. Śmiem twierdzić, że włodarze stolicy skutecznie hodują taki smog. Warszawa się rozbudowuje, w mieście dużo jest domów niepodłączonych do sieci miejskiej, ogrzewanych własnymi piecami. Na dofinansowanie wymiany starych pieców na nowe miasto przeznaczyć chce w tym roku 23 mln zł, czyli tyle samo ile na… akcję edukacyjną. Bezpośredniego wpływu na podłączanie budynków do miejskiej sieci ciepłowniczej miasto już nie ma. W 2011 r. sprzedało przecież SPEC francuskiej spółce Dalkia, zresztą po zaniżonej cenie. To właściciel może dyktować teraz warunki przyłączenia lokatorów do sieci.

Władze Warszawy nie prowadzą żadnej polityki transportowej, by zmniejszać emisję spalin samochodowych, przekładających się na ok. 70 proc. zanieczyszczeń. Sygnalizacja świetlna pozbawiona jest synchronizacji, najdrobniejsze roboty drogowe i związane z nimi objazdy ciągną się miesiącami, parkingi „Parkuj i jedź” wokół stolicy to wciąż wizja z palcem na mapie, nie mówiąc o braku obwodnicy miasta. Sprezentowanie mieszkańcom Warszawy jednego dnia darmowej komunikacji trudno nazwać nawet tanim marketingiem. Znowu trzeba czekać, aż sprawy w stolicy rozwiążą się same. Jakość powietrza poprawi się więc nieco w lutym, a znacząco w kwietniu, kiedy wzrosną temperatury na zewnątrz. W listopadzie, z pierwszymi mrozami, po raz kolejny spowije nas smog. Ratusz znowu będzie mógł wyjaśniać w tym czasie kolejne afery?

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

- Reklama -

- Reklama -