22 lutego
czwartek
Marty, Malgorzaty, Piotra
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Polska katolicka

Ocena: 4.95
1525

„Nie islamska, nie laicka, tylko Polska katolicka” – to jedno z haseł tegorocznego Marszu Niepodległości. Nie jest to hasło wykluczające kogokolwiek. „Polska katolicka” nie oznacza, że nie ma w niej miejsca dla ludzi innych wyznań i religii czy też dla niewierzących w Boga. Wręcz przeciwnie, wszak katolicka od początku, czyli od 966 r., Polska była przez wszystkie wieki krajem wyróżniającym się tolerancją i wolnością religijną. Kiedy na Zachodzie przyjmowano zasadę Cuius regio eius religio (Czyja władza, tego religia), u nas ostatni z Jagiellonów, Zygmunt August, stwierdził: „Nie jestem królem waszych sumień”.

„Polska katolicka” wyraża główny nurt polskiej tożsamości, bez której Polski by po prostu nie było. Nurt ten jednak otwarty jest na istnienie innych, mniejszych nurtów, które współtworzą polskość. „Patriotyzm – jak czytamy w książce »Pamięć i tożsamość« Jana Pawła II – oznacza umiłowanie tego, co ojczyste: umiłowanie historii, tradycji, języka czy samego krajobrazu ojczystego. Jest to miłość, która obejmuje również dzieła rodaków i owoce ich geniuszu”. Te wszystkie elementy w Polsce są przeniknięte wiarą i kulturą katolicką, złączone z dziejami Kościoła katolickiego. Co nie jest sprzeczne z tym, że w polskich dziejach istotną rolę odgrywali niejednokrotnie protestanci, Żydzi, muzułmanie.

Protestantem był Mikołaj Rej uznawany za „ojca literatury polskiej”. Tak samo Samuel Bogumił Linde, autor sześciotomowego Słownika Języka Polskiego, czy też Józef Longin Sowiński, generał, uczestnik powstania kościuszkowskiego i wojen napoleońskich. O roli Żydów w polskich dziejach możemy się dowiedzieć, zwiedzając Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie. Jankiel z „Pana Tadeusza” jest jednym z symboli naszej historii, choć oczywiście trudno go porównywać np. z takim symbolem polskości, jak wizerunek Czarnej Madonny na Jasnej Górze. Mamy też wpisanych w nasze dzieje muzułmanów. To polscy Tatarzy. W meczecie w Kruszynianach przewodnik, Tatar, zauważył, że kiedy pytają: „Czy czujecie się Polakami”, polscy Tatarzy odpowiadają: „My nie czujemy się, my jesteśmy Polakami”. Zacytował fragment wiersza Selima Chazbijewicza „Tatarski sen”: „Mieszka we mnie Polak i Tatar / Jeden nosi maciejówkę drugi krymkę / Szablę w snach ostrzą tak samo / Szalony poezją na stepach Kipczaku / tatarską szablą walczę o Wielką Polskę”. Nie brakuje też osób, które w całym swoim życiu, albo w jakimś okresie, deklarowały ateizm, a które są ważne dla Polski i jej dorobku. Wymieńmy na przykład Tadeusza Kotarbińskiego, Stanisława Lema czy Zbigniewa Religę.

Pomimo tej złożoności polskich dziejów trzeba powiedzieć, że jedynie bez katolicyzmu nie można wyobrazić sobie kształtu Polski. Polska zlaicyzowana, gdzie w Boże Ciało nikt nie wychodziłby na ulice, by kroczyć w procesjach, gdzie nie byłoby bożonarodzeniowej Wigilii i pasterki, a podczas Wielkiego Tygodnia tłumy nie wypełniałyby kościołów, nie byłaby Polską. Polska, gdzie więcej byłoby meczetów niż katolickich świątyń, też nie byłaby Polską. Dlatego nie ma nic niewłaściwego w mówieniu o Polsce katolickiej lub o Polaku-katoliku. Nie ma racji prof. Andrzej Friszke, który twierdzi, że „formuła narodowo-konfesyjna »Polak-katolik« jest wymierzona we wszystkie mniejszości”. Chodzi o to, że choć byli i są wspaniali zasłużeni Polacy-niekatolicy, to bez Polaka-katolika Polski by nie było. Byłby zupełnie inny kraj albo raczej jakiś region… Sowieci chcieli zrobić z Polski jedną z republik radzieckich. Dziś niektórzy chcieliby Polski całkowicie zależnej od Niemiec lub od europejskiego rządu w Brukseli. Bez własnej specyfiki, rzeczywistej wolności, bez dumy z własnej historii.

Na koniec dwie scenki z pociągu relacji Warszawa – Mińsk Mazowiecki, których byłem świadkiem. Dwie młode kobiety umilają sobie podróż rozmową. Pojawia się temat nowego księdza w parafii jednej z nich, który mówi ciekawe, ale kontrowersyjne kazania. Rozmawiają merytorycznie, a nie plotkarsko, i są zaciekawione tymi kazaniami... Druga scenka. Dobrze zbudowany mężczyzna, na oko około czterdziestki, dzwoni do znajomych, informując o rozkładzie zsynchronizowanych modlitw na różańcu. Rozumiem, że jest w jakiejś zorganizowanej grupie modlitewnej. Tak! Polska jest wciąż katolicka. A jak przestanie być, to jej nie będzie.

Idziemy nr 47 (633), 19 listopada 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły