25 września
piątek
Aurelii, Wladyslawa, Kleofasa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Polityka bez kompleksów

Ocena: 0
2340
Czy Polska może znaleźć partnerów dla solidarności środkowoeuropejskiej i budowy silnej opinii chrześcijańskiej w Europie? Po zwycięstwie rządu Viktora Orbána na Węgrzech to pytanie należałoby odwrócić: czy wykorzystamy środkowoeuropejską koniunkturę i czy podejmiemy strategię Christendom mainstreaming? Węgierskie odrodzenie bowiem to realna polityka państwa, utrwalona w nowej konstytucji, chcąca kształtować zarówno przyszłość własnego narodu, jak i kształt Europy. Węgierski premier mówi o tym nie tylko w okolicznościowych przemówieniach do swojego społeczeństwa, lecz także do europejskich partnerów, których solidarność powinna zobowiązywać do otwartości na stanowisko państw Europy Środkowej.

Tydzień temu Orbán spotkał się w Berlinie z przywódcami CDU, która – podobnie jak Fidesz – należy do Europejskiej Partii Ludowej. – Oczekujemy od Zachodu uznania faktu, iż nie jesteśmy jedynie konsultantami w poszukiwaniu nowych rozwiązań, lecz że Europa Środkowa i Węgry mają własne rozwiązania i oferty dla całej Europy – powiedział niemieckim politykom. Śmiało i prosto, szczególnie jak na przywódcę państwa, któremu parę miesięcy temu grożono wykluczeniem z międzyrządowych szczytów Unii Europejskiej.

Przy czym Orbán nie ogranicza się do walki o prestiż czy ambicje narodowe. Jego wizja roli Węgier to zarówno silna podmiotowość gospodarcza i aktywna rola w Europie, jak i promocja zasad cywilizacji chrześcijańskiej. – Chrześcijaństwo jest i religią, i kulturą, i cywilizacją. Wśród instytucji cywilizacji chrześcijańskiej szczególne znaczenie ma rodzina biorąca początek z monogamicznego małżeństwa, trwałego związku kobiety i mężczyzny, nastawionego na przekazanie dzieciom życia i wychowania – powiedział Niemcom Viktor Orbán. I wezwał zachodnioeuropejskich partnerów do zaangażowania na rzecz rodziny w Europie. A jako przykład dał swój kraj, który prawa rodziny wpisał do konstytucji. Przepisy, które zarekomendował jako standard europejski, zostały w ubiegłym roku potępione przez lewicową większość Parlamentu Europejskiego. Trudno o lepszy przykład polityki bez kompleksów.

Węgierskie odrodzenie trwa. Na razie cieszy się bezprzykładnym poparciem własnego społeczeństwa. W sprawach geopolitycznych możemy się różnić co do szczegółowych wyborów, tak jak przed wojną. Ale wtedy nie naruszyło to naszej przyjaźni i współpracy, która się okazała się w potrzebie tak owocna.

Polityka Viktora Orbána stanowi oczywisty dowód, że nie jesteśmy skazani na warianty państwa liberalnego. Możliwa jest w naszych czasach realizacja państwa i polityki dobra wspólnego. Wybór, którego dokonali Węgrzy, był jednak nadzwyczaj praktyczny. W czasie ostatniej wizyty wielu moich węgierskich rozmówców powtarzało to samo: zdecydowali się na tak głębokie zmiany, bo zrozumieli, że nie ma innego społecznego i politycznego wyjścia. Alternatywą jest postępujący rozkład państwa i społeczeństwa. I mieli odwagę wybrać to, co moralnie konieczne. Gaude Mater Hungaria! Gaude Europa!

Marek Jurek
Idziemy nr 20 (452), 18 maja 2014 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 września

Piątek, XXV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Błogosławiony Pan, Opoka moja.
On mocą i warownią moją.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Koh 3,1-11; Ps 144,1b.2abc.3-4; Łk 9,18-22
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter