19 stycznia
środa
Henryka, Mariusza, Marty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Po leki tylko do apteki

Ocena: 4
939

Leki niewłaściwie stosowane szkodzą. I dlatego będą sprzedawane wyłącznie w aptekach. Farmaceuci i ministerstwo zdrowia przekonują, że w każdym cywilizowanym kraju leki można kupić tylko w aptece. Z tym że Polska nie wszędzie wygląda jak Warszawa, gdzie co krok to apteka. Ale z drugiej strony czy kiosk, gdzie leki na półce smażą się w słońcu lub przechowywane są w wilgoci, to odpowiednie dla nich miejsce? Czy aspiryna obok bułek i płynu do mycia naczyń nie sprawia wrażenia, jakby była równie neutralna co one?

Poza aptekami sprzedaje się ponad 3 tys. różnych leków. A Inspekcja Farmaceutyczna może kontrolować produkty lecznicze tylko w hurtowniach, aptekach i punktach aptecznych.

Polska jest krajem, w którym sprzedaje się najwięcej leków bez recepty, głównie przeciwbólowych. Dwie trzecie Polaków chciałoby utrzymania podstawowych środków – przeciwbólowych, na przeziębienie czy przeciwgorączkowych – poza aptekami. Połowa z nich przyznaje, że kupując je tam, nie konsultuje się z lekarzem. W koszyku ląduje czasem kilka preparatów przeciwbólowych, które mają tę samą substancję czynną – przedawkowanie jej może prowadzić do powikłań. Ustawodawca zezwala więc na obrót nimi, ale w mniejszym stężeniu i w małych opakowaniach, by rzeczywiście nie były traktowane jak drażetki i by chory skonsultował się ze specjalistą.

Na drugim biegunie zmian mamy wyprowadzenie z aptek kosmetyków i suplementów diety. Owszem, sama nazwa „suplementy diety” plasuje je raczej na półce sklepowej. Ale czy to nie woda na młyn „lekomanów” łykających „cudowne” pastylki na wszystko? Ekspedientka w sklepie nie uprzedzi o ryzyku łączenia danego suplementu z lekami, które pacjent przyjmuje.

Z drugiej strony każdy, kto był w aptece, spotkał się z agitacją na rzecz bezpłatnego specyfiku. Menedżerowie aptek i firm farmaceutycznych wymuszają na farmaceutach cele sprzedażowe. Na lekach refundowanych apteki nie zarobią bowiem tyle, co na pozostałych specyfikach. Niektóre apteki trudno odróżnić od drogerii – kolorowe pudełeczka zachęcają cudownym działaniem swojej zawartości, a sprzedawca nastawiony na zysk nie będzie ich odradzał.

Inaczej rzecz się ma z dermokosmetykami. Są to specyfiki mocno specjalistyczne – przy ich zakupie rada specjalisty jest i potrzebna, i przydatna. Nie bez powodu więc niektóre z nich można było dostać wyłącznie w aptece.

Dzięki wycofaniu kosmetyków i suplementów diety z aptek farmaceuta ma przestać być zwykłym sprzedawcą – i chwała Bogu. Ale czy nie wylewamy dziecka z kąpielą, udostępniając suplementy i dermokosmetyki bez informacji o nich?

– Apteka to miejsce zaufania – powiedział mi Jarosław Lichodziejewski, prezes Suplementy Polska Związek Producentów i Dystrybutorów. – Farmaceuta wie, co to minerały, witaminy. Żadna apteka nie wprowadzi nielegalnych czy sfałszowanych produktów. A jak się zachowają dermokosmetyki w temperaturze 30 stopni w bazarowej budzie, wolę nie myśleć. Czy chcemy wrócić do maści tygrysiej ze straganu?

W sklepie jesteśmy tylko klientem. W aptece – mimo wszystko pacjentem.


Idziemy nr 7 (593), 12 lutego 2017 r.
 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 stycznia

Środa, II Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa
Jezus głosił Ewangelię o królestwie
i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mk 3,1-6
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter