22 września
piątek
Tomasza, Maurycego, Joachima
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Piękna Pani i smok

Ocena: 0
273

Przed stu laty wydarzenia w Fatimie zbiegły się z agresywną manifestacją satanistów przed Watykanem. Musiała być zorganizowana na wielką skalę, skoro młody zakonnik Maksymilian Kolbe, który był jej naocznym świadkiem, w odpowiedzi na hasła satanistów założył Rycerstwo Niepokalanej. Obecnie, cały wiek później, walka duchowa zła z dobrem nadal trwa, tyle że bardzo często nie jest rozpoznawana jako taka. Niedocenianie zaś złego ducha i jego usilnych starań o panowanie nad światem i nad ludzkimi duszami już teraz i później, w wieczności prowadzi ludzi prostą drogą do zguby.

Przypomniał o tym w ubiegłym tygodniu prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato, otwierając na rzymskiej uczelni Regina Apostolorum kurs pod hasłem „Egzorcyzm a modlitwa o uwolnienie”. Wzięło w nim udział 240 księży i świeckich z 40 krajów. Co ciekawe, kard. Amato podkreślił, że objawienia Maryi w Fatimie były „kontrapunktem wobec satanistycznych aberracji duchowych i cielesnych w poprzednim stuleciu”. Okazuje się, że również obchody stulecia objawień fatimskich są obecnie kontrapunktem wobec przejawów satanizmu we współczesnym świecie, którymi – według kardynała – jest również prześladowanie Kościoła, czego jesteśmy świadkami.

I tak, w XXI w. – stwierdził kard. Amato – z jednej strony świat przeczy istnieniu szatana, a z drugiej panuje w nim „bezkrytyczna otwartość na przedsięwzięcia satanistyczne”. Potwierdzają to, niestety, egzorcyści z całego świata, których nigdy nie było tak wielu, jak obecnie. A i tak okazuje się, że jest ich niewystarczająca liczba w stosunku do osób, którym potrzebna jest pomoc egzorcysty. Na początku tego roku Catholic News Agency podała, że aktywność satanistów w USA osiągnęła alarmujący stopień i nadal rośnie. Cytowany przez nią o. Vincent Lampert, egzorcysta z diecezji Indianapolis, mówi, że problemem nie jest to, iż „diabeł udoskonalił swoją grę, ale to, że coraz więcej osób próbuje w nią zagrać”. I wymienia współczesne aktywności otwierające ludzi na działanie szatana: okultyzm, narkotyki, pornografia. Wielu egzorcystów dodaje do tego tak niewinne, wydawałoby się, zajęcia jak czytanie horoskopów, wizyty u wróżki czy ezoteryzm.

Szatan może także oddziaływać na poszczególne osoby poprzez chwilowo leczącą aktywność, którą jest na przykład bioenergoterapia. To bardzo sprytne z jego strony, bo przecież któż nie chciałby być zdrowy i dobrze się czuć? Czy jednak do poprawy zdrowia warto dążyć za wszelką cenę? Ale szatan atakuje także szerzej, na większą skalę, by siać zamęt w sercach i umysłach wielu. Dlatego uderza w Kościół, w rodzinę, w jedność chrześcijan czy katolików. Przecież, patrząc na występki czy publiczne zgorszenie ze strony duchownych oraz poszczególnych „dobrych katolików”, najłatwiej zasiać w ludziach niechęć, a nawet nienawiść do Boga, wiary, Kościoła.

Wszyscy egzorcyści – a w Polsce taką posługę pełni ponad stu księży, a także diakoni i pomagające im osoby świeckie – podkreślają zgodnie, że szatan boi się tylko Jezusa Chrystusa. Dlatego tak ważne jest, aby to właśnie Jezusowi Chrystusowi oddawać się każdego dnia, świadomie i we wszystkim, co robimy. Szatan nienawidzi także Najświętszej Dziewicy, bo to Ona odniesie nad nim ostateczne zwycięstwo. Przypomina o tym również przesłanie z Fatimy, które notabene pojawiło się na kilku bilbordach w Warszawie z okazji stulecia objawień: „Na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje!”

To obietnica złożona nie tylko trojgu dzieciom z Fatimy, ale nam wszystkim. Do tego Maryja pozostawia nam skuteczną broń w walce ze złymi duchami, z pokusami, z nałogami – Różaniec. W końcu każde „Zdrowaś Maryjo” odmawiane z wiarą i na głos jest już samo w sobie egzorcyzmem.

 

Idziemy nr 21 (607), 21 maja 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły