23 maja
poniedziałek
Iwony, Dezyderego, Kryspina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pandemia i odpowiedzialność

Ocena: 2.55
1095

Spory o reakcję na pandemię rozpalają do żywego opinię społeczną, w skrajnych przypadkach prowadząc do wzajemnych oskarżeń reprezentantów radykalnych stanowisk. Radykalnych, czyli jakich? Szczególnie tych, które szybko odwołują się do kategorii zakazów i nakazów, zwłaszcza prawnych (ale również etycznych), dając upust uprzedzeniom wobec innych umotywowanych poglądów.

Zwracałem na to uwagę politykom podczas pierwszej fali pandemii, na Wielkanoc ubiegłego roku. Z dzisiejszej perspektywy jest jasne, że reakcje na nią były nieproporcjonalne, rezygnujące z obserwacji rzeczywistości, empiryzmu, który musi być podstawą dobrej polityki. Ta przesadna reakcja stworzyła dogodny klimat dla skrajnych wypowiedzi. Szymon Hołownia, chętnie występujący jako reformator Kościoła, żądał od biskupów katolickich wydania formalnego nakazu przyjmowania Komunii świętej na rękę. Mimo mego apelu nie wyjaśnił jednak, czy żąda tego również od biskupów prawosławnych, których wierni przyjmują Komunię świętą pod dwiema postaciami. Podejrzewam jednak, że to Hołowni w ogóle nie interesowało, po prostu miał okazję, by zwyczajnym katolikom „zreformować” praktykę kultu eucharystycznego, „zreformować” ich irytujący pietyzm i przywiązanie. Podobnie skrajna lewica (parlamentarna czy dziennikarska) nie wyjaśniła, czy w związku z postulatem przymusowych szczepień przemyśli swój dogmat „prawa do własnego ciała”.

Jeśli więc rozum ma wziąć górę nad strachem, a sumienie nad emocjami – warto słuchać poważnych głosów i poważnej debaty. W listopadowym „Correspondance européenne” możemy znaleźć sprawozdanie z rzymskiego kolokwium „Zdrowie chorych i zbawienie dusz: Kościół i społeczeństwo w mrocznej chwili naszej historii”, z udziałem trzech kardynałów: Eijka, Saraha i Arinze. Kard. Eijk zwrócił uwagę, że choć „wierzący katolicy znają i identyfikują się z absolutnymi normami nauczania Kościoła, często nie znają kazuistyki klasycznej teologii moralnej”. Z jej punktu widzenia kardynał uznał dostępne szczepionki za sposób „kontroli pandemii dezorganizującej życie społeczne na całym świecie oraz ochrony życia własnego i cudzego, przy proporcjonalnie możliwym do przyjęcia ryzyku efektów ubocznych. (…) Z tego punktu widzenia można by również uznać, że szczepienie się przeciw COVID-19 stanowi powinność moralną, co nie znaczy, że powinno stanowić obowiązek prawny. Administracyjny przymus szczepień nie jest moralnie uzasadniony. Decyzje w tej sprawie powinny być podejmowane dobrowolnie”.

Ta ostatnia uwaga jest bardzo ważna w świetle art. 39 naszej konstytucji, z którym wiąże się bioetyczna opinia ks. prof. Piotra Kieniewicza MIC, że ciągle – niezależnie od różnej moralnej jakości proponowanych szczepionek – nie znamy nawet „skutków neurologicznych i wpływu podania tych preparatów na choroby autoimmunologiczne”. Ludzie muszą się więc kierować własną odpowiedzialnością. Do rzymskiego kolokwium (i w ogóle do debaty „pandemicznej”) warto jeszcze wrócić, ale przede wszystkim – warto rozważać argumenty, które w tej sprawie padają.

Idziemy nr 03 (846), 16 stycznia 2022 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 maja

Wtorek, VI Tydzień Wielkanocny - Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 16,5-11
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter