4 lutego
sobota
Andrzeja, Weroniki, Joanny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Odrzucony prorok

Ocena: 4.9
712

Wiadomo, że prorocy nie są mile widziani w swojej ojczyźnie. Co więcej, najczęściej są przez swoich rodaków odrzucani. Tak było, jest i będzie. A to dlatego, że jasno wskazują, jaką drogą iść się nie powinno, bo prowadzi ona na manowce. A tego świat nie lubi. I dlatego odrzuca proroków.

Nie tylko wybitnym teologiem, ale również wielkim prorokiem naszych czasów był Joseph Ratzinger, którego własna ojczyzna zaczęła odrzucać bardzo wcześnie, bo już w okresie posoborowym, kiedy zaczął otwarcie mówić o kryzysie Kościoła. Następnie przerodził się w umysłach swoich rodaków w pancernego kardynała, który jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary za wszelką cenę bronił nauczania Kościoła wobec kolejnych liberalnych trendów. W końcu został papieżem, którego na początku Niemcy się wstydzili, później zaczęli go pouczać, by w końcu ruszyć z oskarżeniami o ukrywanie przypadków pedofilii pośród niemieckich duchownych.

Krótko trwała euforia po jego wyborze na Stolicę Piotrową i chyba poza jedną okładką gazety „Bild”, głoszącą „Jesteśmy Papieżem” (Wir sind Papst), Niemcy nie byli zadowoleni, że to właśnie ten Niemiec pokieruje Kościołem katolickim.

Pamiętam, jak kilka tygodni po wyborze Ratzingera przebywałam w Niemczech i w niedzielę włączyłam w obecności niemieckich gości „Anioł Pański” z Benedyktem XVI: skonsternowane miny, wstyd i prośby o wyłączenie telewizora mówiły same za siebie.

Jednakże niechęć nie była obopólna, papież Benedykt bowiem wykazywał troskę, zainteresowanie i miłość względem swojej ojczyzny. Zwłaszcza tej lokalnej ojczyzny, którą była Bawaria, ale nie tylko. Martwił się sekularyzacją i protestantyzacją Kościoła katolickiego w Niemczech, obrastaniem w dobra i rozbudowaną administracją, zapowiedziami reform i lokalnym ich wdrażaniem, które i tak nie zatrzymały wiernych we wspólnocie Kościoła. Przed tą zgubną drogą Kościoła w Niemczech przestrzegał papież Benedykt XVI już podczas podróży apostolskiej do swojej ojczyzny w 2006 r.

Następnie w jeszcze mocniejszych słowach zwracał się do swoich rodaków podczas podróży apostolskiej do Niemiec w 2011 r., kiedy to we Fryburgu przemówił do sumienia niemieckich katolików, apelując o „odświatowienie Kościoła”.

Słowa te nigdy nie zostały poważnie potraktowane. Podczas tej wizyty najwyższej rangi przedstawiciele niemieckiego narodu chcieli spotkać się z papieżem nie po to, aby go wysłuchać, ale pouczyć. Zaraz po tym, jak Benedykt XVI wysiadł z samolotu na berlińskim lotnisku, ówczesny prezydent RFN Christian Wulff zapytał go publicznie: „Jak miłosiernie Kościół katolicki obchodzi się z pęknięciami w historiach ludzkiego życia?”. Wyraził także zaniepokojenie podziałami w historii Kościoła, moralnymi błędami księży oraz rozłamem wspólnoty kościelnej.

Nie zabrakło również pouczania papieża w kwestiach ekumenizmu ze strony przewodniczącego Bundestagu Norberta Lammerta. Spotkania z władzami przypominały wezwanie Benedykta XVI na dywanik, a nie spotkanie z głową Kościoła katolickiego.

Niestety, pouczenia nie ustały nawet po rezygnacji papieża Ratzingera z urzędu w 2013 r., przerodziły się w oskarżenia. Na początku 2022 r. archidiecezja Monachium i Fryzyngi opublikowała raport w sprawie wykorzystywania nieletnich przez niektórych duchownych, który to odpowiedzialnością za zaniedbania obarczył m.in. emerytowanego papieża, wówczas arcybiskupa monachijskiego. Według raportu miał on dopuścić się zaniedbania w czterech przypadkach wykorzystywania nieletnich przez duchownych.

Przeciwko emerytowanemu papieżowi wytoczono proces z powództwa jednej z ofiar wymienionych w raporcie. I pomimo śmierci papieża Ratzingera proces o tuszowanie pedofilii będzie kontynuowany ze spadkobiercą lub spadkobiercami zmarłego, jak poinformował adwokat powoda. Odpowiedzią Benedykta XVI na wszystkie te działania jego rodaków było jedno: troska o to, by w narodzie niemieckim przetrwała wiara. Tak też napisał w swoim testamencie duchowym: „Błagam was, drodzy rodacy: nie dajcie się odwrócić od wiary”.

Idziemy nr 03/2023

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 lutego

Sobota, IV tydzień zwykły
Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mk 6, 30-34
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter