20 października
piątek
Ireny, Kleopatry, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nowy język Kościoła?

Ocena: 4.85
1226

Banałem stało się już powtarzanie, że Kościół powinien szukać nowego języka, by dotrzeć do współczesnego człowieka (któż to taki?). Przy czym można odnieść przykre wrażenie, że im bardziej wymyśla się owe nowe języki, tym mniej dociera się do ludzi. Przykładem mogą być tutaj kraje języka niemieckiego, w których teologowie zapisali tysiące stron, proponując nowe sposoby mówienia o Bogu, Jezusie i Kościele. Nie zatrzymało to jednak pustoszenia katolickich świątyń, a być może nawet po części je sprowokowało.

Z tego wszystkiego nie wynika oczywiście, że należy powtarzać jedynie stare formuły, bo wszystko, co nowe, od złego pochodzi. Wręcz przeciwnie! Wszak przepowiadanie, formy modlitwy, w tym liturgia, zachowując chrześcijańską, biblijną istotę, zmieniały się na przestrzeni wieków. Gdyby tak nie było, to chrześcijanie dawno by już wymarli albo trwali jako jakaś skostniała żydowska sekta. Wielcy ewangelizatorzy i misjonarze szli, by wypełniać nakaz Chrystusa: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Ale by zadanie skutecznie wykonać, starali się nadawać orędziu chrześcijańskiemu odpowiednią, zrozumiałą dla słuchaczy formę.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 42 (628), 15 października 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 25 października 2017 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

- Reklama -