15 sierpnia
środa
Napoleona, Stelii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nowy budżet UE

Ocena: 0
1635

Komisja Europejska przygotowała założenia budżetu na następne sześć lat. Będzie w nim mniej pieniędzy dla państw Europy Środkowej. Szukać winnych tego stanu rzeczy – to tak, jakby zastanawiać się nad odpowiedzialnością polityczną za to, że na Wielkanoc zdarza się zima. Takich rzeczy być nie powinno, ale się raz na parędziesiąt zdarzają, ostatnio nawet trochę częściej.

Unia Europejska zmienia strukturę budżetu, bo zmienia swój kształt w ogóle. Budżet jest tylko efektem tej zmiany. Unia nie może dziś być jedynie związkiem państw zachodnioeuropejskich, bo w międzyczasie do Unii włączyły się państwa środkowoeuropejskie. A nie chce też – wbrew nazwie i wbrew traktatom – być rzeczywistą unią narodowych państw Europy. Chce być suwerennym Imperium pozostawiającym szerokie pole wpływu państwom identyfikującym się z jej ideologią, i ograniczoną autonomię państwom, które uznaje za peryferyjne, więc po prostu – Europie Środkowej.

Wspólna Polityka Rolna na zachodzie kontynentu spełniła swą rolę w okresie uprzemysłowienia rolnictwa i władze unijne nie mają oporów, by zacząć ją ograniczać. Tym bardziej, że od początku rozmów o stowarzyszeniu z Europejską Wspólnotą Gospodarczą, przeszło ćwierć wieku temu, jeszcze przed powstaniem Unii – nasi zachodnioeuropejscy partnerzy bali się konkurencji polskiego rolnictwa. To, że redukcje wydatków na Wspólną Politykę Rolną są tak ograniczone (5 proc.) – dowodzi jedynie znaczenia Polski. Piątego państwa pobrexitowej Unii nie można tak po prostu pozbawić jego praw.

Aspirując do suwerennej władzy wobec państw, komisarze Unii marzą o integracji militarnej. Stąd nowym poważnym działem wydatków unijnych będą wspólne zakupy wojskowe i integracja przemysłów obronnych. Oczywiście, zachodnioeuropejskie koncerny zbrojeniowe będą pierwszym odbiorcą unijnych zamówień i to one będą konsumować finansowe korzyści tej nowej polityki. Pytanie tylko: dlaczego kierownictwo naszego państwa zgadza się na rozpoczęcie drogi ku armii europejskiej? Dlaczego w ogóle publicznie popiera ten pomysł?

Tymczasem przejmowanie kontroli granic to już więcej niż pomysł. Unia chce ośmiokrotnie (!) zwiększyć zatrudnienie we Frontexie, w Europejskiej Straży Granicznej. Sposób, w jaki potraktowano imigracyjną politykę Węgier, nie przekonuje, że chodzi tu naprawdę o strzeżenie granic. Raczej o ich otwieranie na nowe fale imigracji.

Naszą polityką europejską powinna rządzić prosta zasada: tyle wspólnych instytucji i kompetencji, ile wspólnych wartości i interesów. Jeśli chodzi o interesy – Niemcy zaczynają budowę drugiej linii gazociągu bałtyckiego. A jeśli chodzi o wartości – nasz minister spraw zagranicznych mówi w wywiadzie dla „Le Figaro”, że nie uważamy, by Unia była za mało chrześcijańska i że nikomu lekcji wartości udzielać nie będziemy. Jak się okazuje – nawet wtedy, gdy Jean-Claude Juncker jedzie do Trewiru na dwóchsetlecie urodzin Karola Marksa.

Idziemy nr 19 (657), 13 maja 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.


- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI