9 sierpnia
niedziela
Romana, Ryszarda, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nowoeuropejczycy

Ocena: 0
3130
Tego wieczoru diabełek siedział pod sosną. Właśnie zjadł kilka okruchów ciasteczka, które dał mu piekarz. Zaczął nasłuchiwać – w pobliżu płakała jakaś dziewczynka. Diabełek postanowił ją namówić, by oddała mu duszę. Podszedł do niej.

– Jesteś taka smutna. W zamian za twoją duszyczkę obdarzę cię wszystkim, co zechcesz.

– Mój braciszek jest chory, cały czas leży w łóżku, a lekarz nie daje nadziei. Uzdrów go, a oddam ci duszę i pójdę z tobą choćby do samego piekła. Diabełek wymamrotał zaklęcie. Zaszumiały drzewa…

– Braciszku! Wyzdrowiałeś! Masz zdrowe nóżki! Możesz chodzić!”.

Opowiastka nie jest rodem z utworu deathmetalowego, ale z ćwiczeń do języka polskiego dla VI klasy „Między nami” Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego. Jedną z autorek ćwiczeń jest zresztą Agnieszka Łuczak – dziennikarka, która startowała do Europarlamentu z list Twojego Ruchu.

Zadania są luźno inspirowane książką szwedzkiego pisarza Ulfa Starka „Mały Asmodeusz” – to wiele tłumaczy. Mały „diabełek” jest dobry i jego ojciec wysyła go z piekła na ziemię, by w końcu stał się zły i przyniósł mu jakąś duszyczkę. I tu następuje fragment zamieszczony w ćwiczeniach: diabełek spotyka smutną dziewczynkę. Kolejny fragment – już na innej stronie ćwiczeń – ukazuje dziewczynkę w piekle. Gdy ojciec „diabełka” dowiaduje się, że jego synek w zamian za duszę obiecał Krystynie zdrowie brata, zdenerwował się, że przecież nie może zabrać duszy kogoś, kto chce dobrze dla innego człowieka i że w jego synu trudno będzie obudzić prawdziwie złego ducha. Niebawem dziewczynka wraca do domu, a na niebie pojawia się zorza. Abstrahując od tego, czy chcemy, by widok zorzy przywodził naszym dzieciom na myśl diabła (jak tęcza – gejów), opowiadanie nie trzyma się kupy. Bardziej przejmuje mnie, że w dziecku może zrodzić się myśl: aby czynić dobrze, trzeba zawrzeć pakt z diabłem. I że za dobre uczynki trafia się do piekła.

„Diabełek” jest tu zbanalizowany i przedstawiony jako ktoś, z kim można zawierać sojusze. Można podejrzewać, że kto za młodu zaprzyjaźni się z małym diabełkiem, nie będzie miał problemu, by w dorosłości kumplować się z diabłem. Inie przekonują mnie argumenty, że przecież w Biblii też jest o Szatanie, nie mówiąc już o „Panu Twardowskim” czy „Szatanie z siódmej klasy”. Pominąwszy tę ostatnią pozycje – zupełnie nieprzystającą do tej dyskusji, poza tytułową „ksywką” bohatera – w pozostałych utworach diabeł przedstawiony jest jednoznacznie: jako zły.

Jak donoszą rodzice, inny tekst – „Dzień szczupaka” – opowiada z kolei o dziewczynie, wobec której matka była agresywna. Powód agresji: rodzicie chcieli mieć chłopczyka, a urodziła się dziewczynka.

Na czytankę o „diabełku” zwróciła uwagę rodzicom sama 12-letnia uczennica – dziewczynka poczuła, że coś jest nie tak. Czego nie można powiedzieć o urzędnikach MEN.

Monika Odrobińska
Idziemy nr 39 (471), 28 września 2014 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 9 sierpnia

Niedziela, XIX Tydzień zwykły
 «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!»
+ czytania liturgiczne (rok A, II): 1Krl 19,9a.11-13a; Ps 85,9ab.10-14; Rz 9,1-5; Mt 14,22-33
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ komentarz tygodnika Idziemy

Nowenna do Matki Bożej Łaskawej w intencji Ojczyzny (5-14 sierpnia)
Dziś: parafia św. Antoniego w Mińsku Mazowieckim

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter