22 lipca
sobota
Marii, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nowa Wiosna Ludów

Ocena: 0
1085

Warto jeszcze na chwilę zatrzymać się przy francuskich wyborach. Święte Przymierze, o którym pisałem tydzień temu, poparcie Baracka Obamy, Angeli Merkel i Jeana-Claude’a Junckera dla Emmanuela Macrona to nie metafora, to nawet więcej niż analogia. Na naszych oczach powtarza się konfrontacja, jaką Europa przeżyła w połowie XIX wieku. Konfrontacja koncertu mocarstw, dziś oparta nie tylko na zobowiązaniach traktatów, ale stale funkcjonujących organizacji międzynarodowych, przeciw aspiracjom narodów do decydowania o własnej przyszłości.

Sprowadzanie tego do „walki status quo i zmiany” nie jest jednak najbardziej precyzyjnym opisem tej konfrontacji. W zasadzie to model wygodny dla rzeczników zalegalizowanego bezładu. Zmiana nie zawsze jest dobra, czasami może być gorsza niż status quo, które przynajmniej znamy. Dlatego establishment straszy „skrajną prawicą” i chaosem, nietolerancją i katastrofą ekonomiczną. Tymczasem w istocie chodzi nie o zmianę ustabilizowanej rzeczywistości, ale o zatrzymanie rewolucji, którą realizuje rządząca dziś w świecie zachodnim oligarchia, sojusz rządów i instytucji międzynarodowych, mediów i wielkich korporacji. Trwa dziś rewolucja przeciw suwerenności państw, przeciw rodzinie, przeciw religii. Jej ideolodzy pytali, czy Unia Europejska przetrwa zwycięstwo Marine Le Pen. Czas odwrócić to pytanie: czy Polska – bo dla nas ona jest najważniejsza – przetrwa kontynuację obecnego trendu polityki europejskiej?

Wiosna Ludów nie była jedynie starciem rewolucji i porządku, nawet jeśli tak patrzyło na nią wielu konserwatystów. Doświadczenie polskie – zapisane wówczas w „Składzie zasad” Mickiewicza – patrzyło na te sprawy głębiej. Podobnie jak Bismarck, książę Ludwik Napoleon Bonaparte czy św. abp Feliński.

Europa po Kongresie Wiedeńskim to nie była jedynie restauracja monarchii obalonych przez rewolucję i Napoleona. To było również utrwalenie bezprawia wobec państw katolickich zgniecionych przez walec europejskich konfliktów, a więc rozbiorów Polski (której prawa musiały ustąpić przed pozycją międzynarodową zwycięzców Napoleona), zaboru przez Austrię Republiki Weneckiej (jednego z najstarszych państw chrześcijańskich), likwidacji Państwa Kawalerów Maltańskich, których wyspę (łakomy kąsek geopolityczny) oddano we władzę Brytanii, Królowej Mórz. Nie darmo to wiedeńskie pomieszanie ładu i bezładu Henry Kissinger uznał półtora wieku później za znakomity model systemu jałtańskiego, chroniącego wolność jednej połowy Europy za cenę zniewolenia drugiej. A Wiosna Ludów? Wśród jej różnych owoców było i Drugie Cesarstwo, pod wieloma względami lepsze od Monarchii Lipcowej, i powstanie węgierskie, które, niczym później Solidarność, odniosło odroczone zwycięstwo w formie dualistycznej Monarchii Austro-Węgierskiej.

Napoleon mówił: nie prowadzę polityki, próbuję ją kontrolować. Nowa Wiosna Ludów może przynieść różne owoce, może pójść w różnych kierunkach. Ale reprezentuje sprzeciw wobec moralnego chaosu, który z roku na rok prowadzi Zachód do coraz głębszego upadku. Powinniśmy być tego świadomi.

 

Idziemy nr 21 (607), 21 maja 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.


- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły