5 grudnia
poniedziałek
Sabiny, Krystyny, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nowa fala bolszewizacji

Ocena: 4.4
721

Mnożą się ataki na biura posłów większości rządowej. To więcej niż akty przemocy, towarzyszą im pogróżki śmierci. Parę tygodni temu pisałem w tym miejscu („Unieważniona zbrodnia”), jak „Gazeta Wyborcza” świadomie bagatelizuje śmierć Marka Rosiaka, zamordowanego przez byłego członka Platformy Obywatelskiej w biurze poselskim Janusza Wojciechowskiego (dziś członka Komisji Europejskiej). Stanowisko „Wyborczej” to symbol przyzwolenia na gwałt.

Ale prócz przyzwolenia są także zachęty i (co najmniej pośrednie) wezwania. Przywódca opozycji Donald Tusk otwarcie mówi, że nie wystarczy mu zdobycie władzy. Zapowiada, że jego przeciwnicy „będą siedzieć” i wzywa swych zwolenników, żeby „wspólnie” do tego doprowadzić. To nie tylko atak na demokrację. Upada mit praworządności, którą parę lat temu opozycja wywiesiła na sztandarach. Praworządność to przecież niezależność wymiaru sprawiedliwości od władzy, od presji społecznej, od wyborów. Gdy więc Tusk apeluje do swych zwolenników, aby „wspólnie” doprowadzić do represji politycznych wobec przeciwników – wzywa po prostu do samosądu. Mnożące się gwałty są tylko efektem.

Rzecz należy widzieć na właściwym tle. Bolszewizacja opozycji była tendencją widoczną jeszcze przed powrotem Donalda Tuska do polityki krajowej. Kulminacją tego procesu były antykonstytucyjne rozruchy aborcyjne w 2020 r. W tym czasie poparcie społeczne dla Platformy (która praktycznie przyjęła ideologię i postawę skrajnej lewicy) zaczęło gwałtowanie spadać. Wydawało się, że Tusk został wezwany i przyjechał do kraju, żeby proces ten zahamować, żeby przywrócić PO charakter wprawdzie radykalnej, ale jednak politycznej (a nie rewolucyjnej) opozycji. Tusk, owszem, poparcie odbudował, zmarginalizował konkurentów (Lewicę, Hołownię, PSL), po czym sam na nowo uruchomił ekstremistyczny trend. Nie cofając się przed zajęciem pozycji jawnie antykonstytucyjnych (w sprawie suwerenności i ochrony życia), z kompletnym lekceważeniem mającego z górą dwadzieścia lat orzecznictwa TK, ale również jawnie podburzając polityczną nienawiść. Byłoby błędem sprowadzać to jedynie do napadów złości i politycznej frustracji.

Najwyraźniej przywódca opozycji przygotowuje się w ten sposób na wariant odrzucenia wyniku przegranych wyborów. To nie spekulacje, ale wnioski płynące z lektury jego ostatniej książki „Wybór”. Donald Tusk dobrze wie, że Unia Europejska to wzorcowy przykład nieliberalnej demokracji i że „w potrzebie” udzieli wsparcia również niedemokratycznym działaniom opozycji w celu zdobycia władzy. Już zresztą udzieliła, wspierając antykonstytucyjne i nielegalne demonstracje aborcyjne w okresie covidowej kwarantanny. Demokrację atakowała nawet w USA, wzywając chroniące życie stany do odwołania ich ustawodawstwa. Tym bardziej nie cofnie się przed atakami na Polskę, jeśli sankcje ekonomiczne okażą się nieskuteczne. Musimy być na to gotowi.

Idziemy nr 47/2022

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Publicysta, historyk, przez wiele lat czynny polityk; był m.in. marszałkiem Sejmu w latach 2005-2007, przewodniczącym KRRiTV, posłem do Parlamentu Europejskiego.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 5 grudnia

Poniedziałek, II tydzień Adwentu - dzień powszedni
Oto przyjdzie Król, Pan ziemi,
i zdejmie z nas jarzmo niewoli.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Łk 5,17-26
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

Aplikacja Rodzina Rodzin

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter