26 maja
wtorek
Filipa, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Niepodejrzane świadectwo

Ocena: 4.05
1140

Niedawno pisałem o lewicowej chimerze, która się pojawiła w naszym sejmie, czyli o sojuszu Ordynackiej, skupiającej entuzjastów i beneficjentów gospodarczej „transformacji” lat 90., z rewolucyjną i antykapitalistyczną partią Razem. Co właściwie łączy Włodzimierza Czarzastego i Adriana Zandberga? Aborcjonizm, rewindykacje homoseksualne i dążenie do rewolucji społecznej, których sens ani nie dotyczy gospodarki, ani nie zbiega się poglądami większości skromnie żyjących ludzi.

Nie spodziewałem się, pisząc o tym, że w tej sprawie pojawi się świadectwo całkowicie wolne od jakichkolwiek podejrzeń o prawicowo-katolicką tendencję, a jednocześnie wyrażające całkiem zbieżny odbiór polityki radykalnej lewicy. Agata Bielik-Robson, czołowa intelektualistka obozu liberalnego, wielokrotnie atakująca prawicę katolicką, tak mówi (w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”) o partii Razem:

„Zapytaj kiedyś Zandberga wprost, jaki jest jego stosunek do kapitalizmu. (…) I on ci się zacznie wykręcać. Ani nie odpowie, że jest komunistą, ale też nigdy ci nie powie, że kapitalizm jakkolwiek ceni. Skąd się bierze inwestycja lewicy w spory kulturowe i tożsamościowe, w te ich wszystkie dogmatyzmy i pewności? Właśnie stąd, że oni nie są w stanie ustalić jednoznacznie swojej pozycji w kwestii ekonomicznej, nie potrafią powiedzieć jasno i zero-jedynkowo, że chcą obalenia ustroju kapitalistycznego. Więc inwestują w wojny obyczajowe, w których lewica może być zero-jedynkowa, stanowcza i pryncypialna na maksa i do woli”.

Oczywiście, liberalna filozof mówi to z własnej perspektywy i o intencjach radykalnej lewicy, które zakłada, można by dyskutować. Nie zmienia to jednak faktu, że konstrukcję ideową i polityczną parlamentarnej lewicy też uważa za dziwaczną. Tyle że przestrzega jej „racjonalną” część przed konsekwencjami marksizmu partii Adriana Zandberga, a nie lewackich „idealistów” przed cynizmem SLD. Uważa, że liberałowie nie powinni pocieszać się, że Razem ma tylko sześcioro posłów, bo wpływ polityczny wynika nie tylko z liczby, ale z woli i umiejętności wywierania wpływu.

Wszystko to nie zmienia faktu, że – niezależnie od dyskusji o tym, co jest intencją, a co jedynie retoryką – nikt nie może zaprzeczyć, że Zandberga i Czarzastego nie wiążą żadne poglądy ekonomiczne, że rewindykacje gospodarcze są w ich polityce trzeciorzędne. Agata Bielik-Robson uważa, że cała aborcjonistyczno-homoseksualno-neolingwistyczna agenda ich rewolucji to tylko fasada pustki. Niezależnie od tego, czy ta nicość to redukujące się do zera sprzeczności poglądów ekonomicznych, czy też zwyczajny cynizm, który sprzeczności te odsuwa na trzeci plan, i niezależnie od tego, czy zakrywa to pusta fasada, czy zastępuje ideologiczny szaniec przeciw cywilizacji chrześcijańskiej, jedno jest pewne: ta fasada czy szaniec to jedyny realny składnik ich polityki. Nic tam więcej nie ma, do tego służy całe społeczne podburzanie neomarksistowskiej lewicy.

 

Idziemy nr 50 (739), 15 grudnia 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.

- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 maja

Poniedziałek, VII Tydzień Wielkanocny
+ dzień powszedni
Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi!
Ja zwyciężyłem świat

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Dz 19,1-8; Ps 68,2-7b; J 16,29-33
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter