22 kwietnia
czwartek
Kai, Leonii, Sotera
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie zmarnujmy tej szansy

Ocena: 5
386

Przed nami kolejna Wielkanoc z lockdownem. Dla wielu Polaków oznacza to kolejne smutne, samotne święta. Bez obecności bliskich, bez rodzinnych spotkań, bez jakże ważnej dla wierzących celebracji Triduum Paschalnego. Czasu, który dla chrześcijan jest czasem najważniejszym, chwilą wielkiego oczyszczenia i zarazem odrodzenia.

Jesteśmy bez wątpienia w najtrudniejszym momencie pandemii, która wdarła się w nasze życie 13 miesięcy temu. Napór trzeciej fali jest bardzo silny. Sytuacja jest krytyczna. Zbliżamy się do granic wydolności służby zdrowia. Musimy zrobić wszystko, żeby uniknąć czarnego scenariusza, gdy ludzie będą umierać pozbawieni jakiejkolwiek opieki medycznej. Naszą bronią są szczepionki. Ale ich dostawy dotrą w przyszłości. Teraz musimy zostać w domach – o co zresztą apeluje zdecydowana większość i medyków, i polityków.

Zostać w domach, czyli nie iść do kościoła? W tak ważnym momencie?! Niby iść można, bo kościoły będą otwarte, jednak do 9 kwietnia będzie obowiązywał limit: jedna osoba na 20 m kw. W praktyce, jeśli proboszczowie dostosują się do apelu władz i KEP, w obchodach Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy będzie uczestniczyć na miejscu dosłownie garstka wiernych… Trudny to czas. Smutku i goryczy. Tym bardziej gorzki, jeśli spojrzy się wokół i przypomni sobie to wszystko, co działo się i dzieje wokół Kościoła. Jak wielkie i groźne dla duszy idą zmiany społeczne…

Przypomnijmy sobie, jak wielu z nas rok temu czuło autentyczną tęsknotę za byciem w świątyniach, za osobistym uczestniczeniem w nabożeństwach, za realną wielkopostną spowiedzią! Czy teraz będzie podobnie? To zależy od nas, ale tęsknota może być naprawdę ożywcza. Dla naszej wiary, ale i dla samego Kościoła.

W internecie krąży wiele teorii spiskowych, jedna z nich głosi, że istnieje pewna korelacja czasowa. Że nieprzypadkowo szczyt pandemii przypada zawsze na najważniejsze święta katolickie. Wielu pyta: Czy komuś zależy na dechrystianizacji Polski? Tak, są tacy. Ale bądźmy uczciwi – korelacja szczytów pandemii ze świętami to korelacja z okresem, w którym zawsze występował wzrost liczby różnych infekcji. Nawet kiedy nie było COVID-u.

Jeśli ktoś ma Ducha Bożego, pandemia, mimo że dotkliwa, nie będzie straszna. Także teraz, w czasie Wielkanocy. Pandemia zaatakowała nasze najczulsze punkty, wywlokła z otchłani często najgorsze cechy, co więcej, wywarła piętno na wiele lat. Ale czy nie może też pomóc nam duchowo? Ot, choćby pokazać, na ile Wielkanoc jest dla nas świętem kulturowym, a na ile duchowym? Czy wiara w Chrystusa ma polegać tylko na wspólnym obiedzie? Może ten okres wymuszonego wyciszenia i zadumy bardziej służy Chrystusowi, niż nam się wydaje? Nie zmarnujmy tej szansy!

Idziemy nr 14 (805), 04 kwietnia 2021 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 kwietnia

Czwartek, III Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
«Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6, 44-51
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter