21 lipca
niedziela
Daniela, Diany, Wawrzynca
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Stygnąca wiara

Ocena: 4.86
604

W ubiegłym tygodniu odbył się w Erfurcie Katholikentag – zjazd niemieckich katolików, który jest corocznym wydarzeniem podejmującym bieżące sprawy Kościoła w Niemczech. I pomimo że hasło spotkania, przesłanie papieża Franciszka i różne inicjatywy koncentrowały się wokół wojny i pokoju, to do mediów przebiły się dwa tematy, a właściwie jeden, powiązany z drugim: brak księży i potrzeba wyświęcania kobiet. Dyskusję podgrzał sam przewodniczący niemieckiego episkopatu, który tuż przed rozpoczęciem Katholikentagu, podczas prezentacji swojej najnowszej książki, stwierdził we Frankfurcie, że „kobiety i kapłaństwo można bardzo dobrze ze sobą połączyć”. „Dochodzimy do punktu, w którym przygotowujemy się do zorganizowania Kościoła katolickiego bez księży” – powiedział bp Georg Batzing. Stwierdził, że istota katolicyzmu jest zagrożona przez sposób, w jaki „organizujemy dostęp do kapłaństwa”, i jeśli obowiązkowy celibat oznacza, że „prawie nikt nie chce już zostać księdzem”, to należy zadać pytanie, czy ważniejszy jest celibat, czy sakramentalność Kościoła. Temat ten podejmowano dalej na Katholikentagu, który w tym roku odbywał się we wschodnich Niemczech, gdzie księży jest jak na lekarstwo, dekanaty są likwidowane, a parafie – łączone w regiony duszpasterskie zarządzane przez zespoły osób świeckich.

W tym kontekście łatwo dać się ponieść rozumowaniu, że skoro nie ma mężczyzn chętnych do kapłaństwa, to znieśmy celibat albo wyświęcajmy kobiety. Zapytany o to przez gazetę „Die Tagespost” obecny w Erfurcie nuncjusz apostolski w Niemczech bp Nicola Eterović stwierdził, że „na pytanie o udzielanie kobietom święceń została dana już odpowiedź i nie jest to kwestia otwarta”. Przypomniał, że papież Franciszek wielokrotnie podkreślał, iż decyzja św. Jana Pawła II o udzielaniu święceń wyłącznie mężczyznom pozostaje w mocy, a jego List apostolski Ordinatio sacerdotalis, którego 30. rocznicę publikacji obchodziliśmy w maju tego roku, jest nadal aktualny. Zaznaczył, że „można tworzyć piękne programy, ale bez wiary nie będą one skuteczne”.

I rzeczywiście w tym tkwi problem, na który mało kto chce zwracać uwagę. Przykładem tego jest niemiecka droga synodalna, która zamiast ożywienia Kościoła w Niemczech przyniosła jedynie podziały wewnątrz wspólnoty niemieckich katolików i na zewnątrz, w relacjach ze Stolicą Apostolską. Sondaż przeprowadzony przez diecezję Bochum, opublikowany 17 maja, pokazał, że młodzi niemieccy księża (wyświęceni w latach 2010–2021) są przeciwni reformom drogi synodalnej, a ponad 75 proc. z nich uważa, że Kościół można reformować poprzez większe skupienie się na przekazywaniu treści wiary katolickiej, ponad 80 proc. zaś – poprzez więcej ofert o duchowej głębi. Czyli wracamy do tematu głębiej przeżywanej wiary. I jeśli brakuje księży, to może to oznaczać właśnie, że nasza wiara stygnie, że nie tworzymy klimatu dla nowych powołań lub dawania odpowiedzi na nie. To my wszyscy wierzący musimy tworzyć klimat sprzyjający powołaniom, a powołanych wspierać na ich drodze – a nie powielać plotki, oskarżenia, a potem wymyślać alternatywne programy w puste miejsca po kapłanach. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to, jak Kościół wygląda teraz i jak będzie wyglądał za kilka lat. Także u nas, nad Wisłą.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Doktor historii Kościoła, dziennikarka i tłumaczka


redakcja@idziemy.com.pl

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 21 lipca

XVI Niedziela zwykła
Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 6, 30-34
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego) 
+ Komentarz „Idziemy” - Stwórz się na nowo
Nowenna do św. Anny 17-25 lipca
+ Nowenna do św. Szarbela 19-27 lipca



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter