17 maja
wtorek
Paschalisa, Slawomira, Weroniki
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie jesteśmy pasożytami

Ocena: 4.68571
1044

Gdyby księża byli aniołami, a Kościół – królestwem Bożym, wówczas temat pieniędzy w Kościele by nie istniał. Ale tak na tym świecie nigdy nie było i nie będzie, a z pewnością nie na skalę powszechną.

W ziemskim życiu Chrystusa też pojawiały się pieniądze: zarówno w kontekście dobrym, neutralnym, jak i złym. Podobnie było w Kościele pierwotnym. Ludzie nawracający się do Chrystusa przekazywali apostołom pieniądze ze sprzedaży swoich majątków. Służyły one odtąd całej wspólnocie. Z kolei opisywana w Dziejach Apostolskich nieuczciwość w tej dziedzinie Ananiasza i Safiry została dla przestrogi ukarana śmiercią. Wskazuje to, że sprawy materialne mają być prowadzone w Kościele transparentnie. Święty Paweł, chociaż chlubił się, że żyje z pracy własnych rąk, to dziękował chrześcijanom z Filippi, że „raz i drugi przysyłali na jego potrzeby”. Prócz tego gorliwie zbierał datki wśród chrześcijan na utrzymanie wiernych w Jerozolimie, którzy po wyprzedaży posiadanych dóbr popadali w nędzę.

W podejściu do pieniędzy w Kościele trzeba odróżnić to, co dotyczy utrzymania i statusu materialnego duchownych, od tego, co odnosi się do sposobu i poziomu finansowania poszczególnych instytucji kościelnych. O jednym i drugim warto mówić z całą szczerością. Prawda o finansach księży i Kościoła nie jest wcale tak sensacyjna, jak to czasem opisują media i polityczni harcownicy.

Księża w Polsce utrzymują się głównie ze stypendiów ofiarowanych im przez wiernych przy zamawianiu intencji mszalnych. Każdy ksiądz może zatrzymać dla siebie jednego dnia tylko jedno takie stypendium. Nie jest to „zapłata” za Mszę, ale właśnie stypendium (analogicznie jak w przypadku np. doktorantów), które ma pozwolić księdzu tego dnia się utrzymać. Na szczęście księża najczęściej mieszkają na plebanii, płacąc tylko za wyżywienie i media. Dodatkowym wynagrodzeniem księdza jest część ofiar składanych przy okazji chrztów, ślubów, pogrzebów i wypominków oraz od 10 do 50 proc. (w zależności od diecezji) ofiar składanych podczas tzw. kolędy. Rozpiętość kapłańskich dochodów w różnych parafiach wynosi od niewiele ponad tysiąc złotych do dwukrotności średniej krajowej. To ostatnie dotyczy jednak bardzo wąskiego grona proboszczów największych parafii i budzi najwięcej kontrowersji, także wśród samych duchownych.

Kościół w Polsce nie jest w żaden sposób finansowany przez państwo! Z pewnością nie w taki sposób, jak finansowane są partie polityczne, stowarzyszenia czy fundacje. To raczej państwo jest finansowane przez Kościół, rozumiany nie tylko jako wspólnota katolików (ok. 90 proc. obywateli Polski), ale także jako różne instytucje Kościoła. Szkoda, że nie ma u nas na ten temat konkretnych wyliczeń. Według danych włoskich tamtejszy Kościół wpłaca do państwa w postaci rozmaitych świadczeń prawie czterokrotnie więcej, niż od państwa dostaje. W Austrii, jak ogłosił kard. Christoph Schönborn, same tylko podatki od towarów i usług płacone przez Kościół przy okazji remontów zabytkowych świątyń przewyższają państwowe dotacje na ten cel! Podobnie jest zapewne i u nas. Różne instytucje kościelne płacą podatki od towarów i usług, zatrudniają setki tysięcy ludzi, za których odprowadzają składki, prowadzą setki szkół i kilkanaście uczelni, w których kształcą tysiące obywateli, odciążając państwo. Sama Caritas Polska udziela corocznie pomocy potrzebującym o łącznej wartości ok. 200 mln zł, bez pytania o ich wiarę.

Nie jest finansowaniem Kościoła tzw. Fundusz Kościelny, który miał być rekompensatą za odebrane Kościołowi mienie. Więcej na ten temat na s. 10. Nie można nazywać finansowaniem Kościoła pensji kapelanów w wojsku, katechetów w szkołach, księży profesorów z różnych dziedzin na uczelniach czy sióstr zakonnych zatrudnionych jako pielęgniarki w szpitalach. Państwo, zgodnie z zasadą pomocniczości, ma obowiązek zapewnić swoim obywatelom – w szczególności tym, którzy z różnych przyczyn nie mogą sami o siebie zadbać – te świadczenia, do których mają prawo i których potrzebują. To nie jest żadna łaska. Zapewnienie kapelana ludziom wierzącym w wojsku, więzieniu czy szpitalu jest takim samym obowiązkiem państwa, jak zapewnienie im psychologa czy lekarza. To samo dotyczy nauczycieli religii w szkole, jeśli życzy sobie tego odpowiednia liczba rodziców.

Nie jesteśmy w Polsce pasożytami. Płacimy podatki i bez kompleksów mamy dopominać się swoich praw.

Idziemy nr 03 (846), 16 stycznia 2022 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
henryk.zielinski@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 maja

Wtorek, V Tydzień Wielkanocny
Chrystus musiał cierpieć i zmartwychwstać,
aby wejść do swojej chwały.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 14,27-31a
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter