15 sierpnia
sobota
Napoleona, Stelii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Niczego nie żałuję!

Ocena: 0
2798
Coraz częściej można spotkać wypowiedzi różnych gwiazd, gwiazdek, celebrytów i celebrytek, od Hollywoodu po Warszawę, że różnie to w życiu bywało, ale w gruncie rzeczy niczego nie żałują. Ostatnio rzuciłem okiem na tytuł w Internecie, że jakaś pani rozbiła małżeństwo innej pani, ale długo w związku z zawłaszczonym panem nie pobyła, lecz niczego nie żałuje, bo było fajnie… Ani śladu refleksji, że może to jednak nie jest tak fajnie rozbijać małżeństwo. Chyba, że jesteśmy na zwierzęcym poziomie samicy, która czerpie satysfakcję, że okazała się lepsza, bo bardziej pożądana przez samca, od innej samicy. Ale co się dziwić jakiejś celebrytce, skoro niedawno były minister Sienkiewicz zapewniał w swym słynnym już wystąpieniu w Radiu RMF FM, że nie żałuje ani sekundy, które spędził jako minister, w tym sekund spędzonych w lokalu „Sowa i Przyjaciele”, kiedy to przy wódce „Bieługa”, nie wiedząc, że jest nagrywany, dzielił się spostrzeżeniami typu, iż polskie państwo istnieje tylko teoretycznie, i że flagowy projekt gospodarczy rządu, to… kamieni kupa. Szczególnym rodzajem postawy „niczego nie żałuję” jest postawa różnych funkcjonariuszy PRL, którzy publicznie nigdy nawet o krok nie zdystansowali się wobec swoich czynów, niekiedy zbrodniczych, w czasie tzw. komuny.

Na opowieści pod tytułem „piłem, brałem, prowadziłem rozwiązły tryb życia, miałem trzy żony i dwadzieścia kochanek, ale niczego nie żałuję” można różnie spojrzeć. Czasem jest tzw. lans, czyli robienie sobie rozgłosu, bo wiadomo, że pseudospowiedzi przyciągają zainteresowanie publiki. Dożyliśmy niestety czasów, w których wywlekanie tego, czego dawniej ludzie się po prostu wstydzili, dziś może przynieść wymierne korzyści, szczególnie w tzw. show-biznesie. Co gorsza, tego rodzaju autoreklama nazywana jest odwagą. Postawa „niczego nie żałuję” może świadczyć po prostu o duchowo-intelektualnym ubóstwie osoby ją reprezentującej. Jest pewien poziom prymitywizmu i narcyzmu, który uniemożliwia elementarne dostrzeżenie zła i uderzenie się w piersi. Może być też tak, że ktoś myli fakt, że na własnych błędach i grzechach można się wiele nauczyć, z brakiem żalu za owe błędy i grzechy.

Wedle tej nowej mody „nieżałowania niczego” ewangeliczne przypowieści powinny zostać trochę zmienione. Na przykład kobieta cudzołożna, do której Jezus powiedział: „Idź, a od tej chwili już nie grzesz” (J 8,11), mogłaby z uśmiechem odpowiedzieć: No tak, czas na zmianę, może założenie rodziny, ale w gruncie rzeczy niczego nie żałuję, cudzołożenie dało mi wiele ciekawych doświadczeń. Celnik Zacheusz powinien ugościć, jak się należy, Jezusa, a nawet przy tej okazji dać coś na biednych, ale nie powinien mówić: „Jeśli kogo w czym skrzywdziłem…” (Łk 19,8). Wręcz przeciwnie! Należało trwać przy swoim i twierdzić, że i owszem, praca zwierzchnika celników wymagała niekiedy „trudnych” decyzji, ale niczego się nie żałuje, bo to była w gruncie rzeczy pasjonująca służba społeczeństwu.

W sumie mówienie, że nie tylko „więcej grzechów nie pamiętam”, ale w ogóle, że „żadnych grzechów nie pamiętam”, aż tak bardzo mnie nie dziwi. Kiedy odrzucamy fakt, że stoimy przez Bogiem, Stwórcą i Zbawicielem, to w konsekwencji negujemy rzeczywistość grzechu i winy. Bo gdybyśmy ją uznali, to w gruncie rzeczy nie wiedzielibyśmy, co z tym zrobić. Lepiej więc iść w zaparte. Katechizm Kościoła Katolickiego podkreśla, iż rzeczywistość grzechu poznajemy dopiero w świetle Objawienia. „Bez tego poznania Boga […] nie można jasno uznać grzechu; pojawia się pokusa, by wyjaśniać go jedynie jako wadę w rozwoju, słabość psychiczną, błąd, konieczną konsekwencję nieodpowiedniej struktury społecznej itd.” (KKK, 387). Dlatego Jezus mówi, że kiedy przyjdzie Duch Święty, to „przekona świat o grzechu” (J 16,8). Tak! autentyczne (nie neurotyczne) poczucie grzechu i szczery żal za to, czego żałować należy, jest owocem Ducha. Ale nie tylko. Owocem Ducha jest też otwarcie się na Boże miłosierdzie i przemiana życia. Zdrowy żal staje się bramą ku lepszemu…

Dariusz Kowalczyk SJ
dkowalczyk(at)jezuici.pl

Idziemy nr 39 (471), 28 września 2014 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 15 sierpnia

Sobota, XIX Tydzień zwykły
+ Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
Stoi Królowa po Twojej prawicy.
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ap 11,19; 12,1.3-6.10; Ps 45, 7 i 10-12. 14-15;1 Kor 15,20-26; Łk 1,39-56
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Transmisje obchodów stulecia Bitwy Warszawskiej w Radiu Warszawa

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter