30 października
piątek
Zenobii, Przemyslawa, Edmunda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nasze prawa

Ocena: 0.0153846
1051

Trwają wybory na urząd rzecznika praw obywatelskich. Kilku wybitnych publicystów – Jacek Łęski, Eryk Mistewicz, Piotr Trudnowski, Tomasz Terlikowski – wskazało na mnie jako właściwego kandydata na ten urząd, jednak w tej chwili jedyną oficjalną kandydatką jest zgłoszona przez opozycję pani Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, bliska współpracownica ustępującego rzecznika Adama Bodnara. Do czasu przegłosowania jej kandydatury przez Sejm trwa po prostu ważna debata na temat ochrony praw obywatelskich. Ale poparcie sporej części opinii publicznej wzmacnia mój głos w tej sprawie i za to dziękuję.

A sprawa jest nadzwyczaj ważna. Pierwszego rzecznika, profesor Ewę Łętowską, wolna Polska odziedziczyła po PRL. Pamiętam jej sprawozdanie w Sejmie pierwszej kadencji. Nawet Donald Tusk burzył się, że pani minister nie chciała zajmować się w ostatnich latach PRL prześladowaniem opozycji i prawem do działalności partii politycznych. Już wtedy zaczęła ucierać się koncepcja, że wolność polityczna to drugorzędny aspekt praw obywatelskich.

Kolejny rzecznik, profesor Tadeusz Zieliński, krytykował porządek ustrojowy odradzającej się Polski, nazywając ją „państwem parawyznaniowym”. Ministrowi Zielińskiemu nie przychodziło do głowy, że w tej mniemanej „parawyznaniowości”, czyli w przywróconych Polsce instytucjach cywilizacji chrześcijańskiej – zawierają się kluczowe prawa ludzkie i obywatelskie: prawo do życia, do katechizacji (nie tylko katolickiej przecież), do ochrony moralności publicznej. Jak bez nich można było sobie wyobrażać przywrócenie wolności naszego narodu?

Dobrą zmianę przyniosła przejściowo pierwsza dekada wieku, objęcie urzędu RPO przez profesora Andrzeja Zolla i ambasadora Janusza Kochanowskiego. Minister Kochanowski, niezależnie do bieżącej obrony praw obywatelskich, zajął się promocją polskiej tradycji wolności, czemu – między innymi – służyło ustanowienie Nagrody Pawła Włodkowica.

Dziś ciągle urzędującym rzecznikiem jest Adam Bodnar. Zanim objął ten urząd, działał w Programie Spraw Precedensowych, czyli akcji na rzecz zmian ustrojowych poprzez precedensowe wyroki sądowe. W ten właśnie sposób doprowadzono do znanego wyroku trybunału strasburskiego w sprawie Tysiąc przeciw Polsce, domagającego się ograniczenia ochrony życia nienarodzonych.

Wykonując urząd minister Bodnar, w ogromnym stopniu, skupił się na wspieraniu politycznego ruchu homoseksualnego, co więcej – w sposób godzący w wiele praw obywatelskich. Jego interwencje opierały się na założeniu, że w szkołach mają się odbywać „tęczowe dni” bez oglądania się na sprzeciwy rodziców albo, że usługodawcy nie mają prawa odmawiać promocji imprez homoseksualnych. Wszystko w imię „niedyskryminacji”, która rzekomo miała w Europie panować, dopóki nie zaczęto trzydzieści lat temu wprowadzać ustawodawstwa homoseksualnego.

Istotnie, na tym urzędzie musi nastąpić zmiana – nie przerwa między kolejnymi radykalnie lewicowymi kadencjami, ale zmiana, by urząd ten służył nie rewolucji, ale przyrodzonym prawom ludzi oraz prawu i prawom obywateli Rzeczypospolitej.

Idziemy nr 39 (779), 27 września 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 30 października

Piątek, XXX Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
"Dotknął go, uzdrowił i odprawił."
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Flp 1,1-11; Ps 111,1b-6; Łk 14,1-6
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter