23 czerwca
piątek
Wandy, Zenona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nasz chrzest

Ocena: 4.6
378

Na ogół każdy z nas zna datę swoich urodzin, zawarcia sakramentu małżeństwa, urodzin i imienin najbliższych, ale chyba nie wszyscy pamiętają może najważniejszą z dat w ich życiu – swojego chrztu. Przecież to w tym dniu zostaliśmy – choć na ogół jeszcze nieświadomie – włączeni do Kościoła, obmyci z grzechu pierworodnego i staliśmy się dziećmi Bożymi. Oczywiście w pierwszych latach naszego życia za nasze wzrastanie w wierze odpowiedzialni byli rodzice i rodzice chrzestni. Często przykład wiary dawali nasi dziadkowie.

Jak pięknie powiedział św. Jan Paweł II, stojąc przy chrzcielnicy w Wadowicach: „Przy tej chrzcielnicy zostałem przyjęty do łaski Bożego Synostwa i wiary Odkupiciela mojego, do wspólnoty Jego Kościoła, w dniu 20 czerwca 1920 roku. Chrzcielnicę tę już raz uroczyście ucałowałem w roku Tysiąclecia Chrztu Polski jako ówczesny arcybiskup krakowski. Potem uczyniłem to po raz drugi na 50. rocznicę mojego chrztu, jako kardynał, a dzisiaj po raz trzeci ucałowałem tę chrzcielnicę, przebywając z Rzymu jako Następca św. Piotra” (Wadowice, 7 czerwca 1979 r.).

Podczas niedawnych obchodów 1050-lecia chrztu Polski w niektórych środowiskach podejmowane były inicjatywy mające przypomnieć – zwłaszcza dzieciom – własny chrzest. Na przykład w wielkopolskiej Tuchorzy przedszkolacy zgromadzili się przy chrzcielnicy w miejscowym kościele, aby przy udziale księży i nauczycieli przypomnieć sobie to ważne wydarzenie. Niektórzy przynieśli nawet własne szaty z wypisanym imieniem i datą chrztu. I wtedy modlitwą, radosnym śpiewem i symboliczną różyczką dziękowali Panu Bogu za łaskę i skutki tego sakramentu. Pewnie tego typu inicjatyw było i jest więcej, ale czy nie mogłyby stać się częstszą praktyką w naszym Kościele? Czy nie jest to dobra forma katechezy, znacznie lepiej odbierana przez dzieci niż dłuższy wywód na temat chrztu?

Nieodłącznie z chrztem łączą się osoby naszych rodziców i rodziców chrzestnych. Tym, którzy jeszcze żyją, należy się wdzięczność i miłość, tym zaś, których Bóg powołał już do siebie, nasza modlitewna pamięć.

Piszę to w niedzielę Chrztu Pańskiego, gdy Kościół przypomina o chrzcie samego Jezusa. – To święto pozwala nam odkryć na nowo dar i piękno bycia ludem ochrzczonych, to znaczy grzeszników – wszyscy nimi jesteśmy – zbawionych przez łaskę Chrystusa, rzeczywiście włączonych, za sprawą Ducha Świętego, w synowską relację Jezusa z Ojcem, przyjętych na łono matki Kościoła, którzy stali się zdolni do braterstwa, które nie zna granic i przeszkód – powiedział dziś papież Franciszek.

Pamiętajmy więc o dniu, w którym ten proces w nas się rozpoczął.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły