22 czerwca
czwartek
Pauliny, Tomasza, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Lekcja Franciszka

Ocena: 2.75
309

Święta nie dla wszystkich były wystarczającym powodem, by odpuścić sobie choć na chwilę walkę z politycznym przeciwnikiem. Więcej nawet – niektórzy nie zawahali się wykorzystywać w tym celu wydarzeń Wielkiego Tygodnia. Tak było w przypadku portalu z narządem wzroku w nazwie, powstałego jako schronienie dla publicystów zwolnionych z „Gazety Wyborczej”. Ów portal, kuszący swoich zwolenników obietnicami codziennej dawki antypisowskiego hejtu za cenę składek na jego utrzymanie, w Niedzielę Wielkanocną postanowił przywalić przeciwnikowi samym papieżem Franciszkiem.

Chodzi o słowa kończące rozważania wielkopiątkowej Drogi Krzyżowej, w dużej mierze poświęcone migrantom i dramatowi uciekinierów z ogarniętej wojną Syrii. Franciszek modlił się: „Prosimy Cię, byś rozerwał łańcuchy, które sprawiają, że jesteśmy więźniami w naszym egoizmie, naszej dobrowolnej ślepocie i w próżności naszych kalkulacji”. Według wspomnianego portalu była to „świąteczna lekcja papieża Franciszka dla katolickiego rządu PiS, a szczególnie dla min. Błaszczaka”.

Portal każe wstydzić się „katolickiemu PiS-owi” także za „wszystkie obrazy spustoszeń, zniszczeń i katastrof morskich”, oraz za „niewinną krew przelewaną każdego dnia przez kobiety, dzieci, imigrantów i osoby prześladowane z powodu koloru ich skóry lub przynależności etnicznej i społecznej”. Ale mniejsza z tym.

Traf chciał, że dokładnie tydzień przed Wielkim Piątkiem wstrząsnął Szwecją zamach terrorystyczny, do którego przyznał się imigrant, 39-letni Uzbek Rachmat Akiłow, któremu odmówiono pobytu stałego w Szwecji, a już w grudniu miał dobrowolnie opuścić kraj.

Szybko sobie w Szwecji przypomniano o problemie niekontrolowanej fali migrantów oraz o niepowodzeniach ich integracji na rzecz budowania społeczeństwa równoległego, funkcjonującego na zasadach określonych przez islam. Przypomniano o muzułmańskich strefach „no go” – jak cała sztokholmska dzielnica Rinkeby – do których nie ma odwagi zapuścić się żaden patrol policji czy inny urzędnik.

Najistotniejsze jednak, że przy okazji przypomniano także słowa Franciszka sprzed niespełna pół roku, wypowiedziane podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu z Malmö do Rzymu, kiedy wracał z podróży apostolskiej do Szwecji, związanej z obchodami 500-lecia reformacji.

Elin Swedenmark, dziennikarka szwedzkiej agencji prasowej TT, zapytała wtedy Ojca Świętego o jego przesłanie dla osób obawiających się przyjmowania uchodźców, oraz „dla Szwecji, która ma długą tradycję przyjmowania uchodźców, ale teraz zaczyna zamykać swoje granice”? Odpowiedź Franciszka daje wiele do myślenia.

Papież niemal od razu zwrócił uwagę na to, że „zawsze trzeba rozróżniać między imigrantem a uchodźcą”, a „imigrant musi być traktowany zgodnie z pewnymi zasadami, ponieważ migracja jest prawem, ale jest to prawo związane z regułami”.

Można by od razu zapytać: co na to mędrcy jak ognia unikający powyższych rozróżnień i choćby wspominania, że imigranci winni dostosować się do zwyczajów panujących tam, gdzie się ich gości, a nie odwrotnie?

Ale Franciszek idzie w swojej odpowiedzi o wiele dalej. Domaga się wręcz od rządzących roztropności wobec uchodźców. – Muszą być bardzo otwarci na ich przyjmowanie, ale muszą też dobrze rozważyć, jak to zorganizować, bo uchodźcę trzeba nie tylko przyjąć, ale również zintegrować – to słowa Franciszka!

Papież, chociaż nie kryje, że „nie zachowuje się po ludzku ten, kto zamyka drzwi, kto zamyka serce”, to wprost uzależnia fakt i skalę gościnności wobec migrantów i uchodźców od możliwości władz poszczególnych państw do ich zintegrowana ze społeczeństwem.

– Płaci się w kategoriach politycznych za nieroztropność w rachunkach, kiedy przyjmuje się więcej osób, niż można zintegrować. Bo co nam grozi w takiej sytuacji? Kiedy migrant czy uchodźca, w tym wypadku nie ma to znaczenia, nie zostaje zintegrowany, wchodzi do getta. Jest to kultura, która nie rozwija się w relacji z inną kulturą. I to jest niebezpieczne. Uważam, że najgorszym doradcą dla krajów, które chcą zamknąć granice jest strach, a najlepszym roztropność – mówi.

Wraz z wiosną rozpoczyna się kolejna odsłona exodusu migrantów i uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu do Europy. Oby Ci, którzy Franciszkiem próbują wmówić Polakom ksenofobię, i sięgają po papieża jedynie wtedy, gdy jest szansa, by nim uwiarygodnić swoje narracje, sami zaczęli się uczyć i odrobili choćby szwedzką lekcję Franciszka. 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Katolik, mąż, absolwent polonistyki UW, dziennikarz. Współtworzył w Lyonie kwartalnik „Chemin Neuf” (potem „FOI”). W „Idziemy” od pierwszego numeru tygodnika. Od lutego 2017 r. członek Rady Programowej Polskiego Radia S.A.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły