20 września
środa
Filipiny, Eustachego, Euzebii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kultura niepodległa?

Ocena: 3.66667
310

To, co dzisiaj nazywa się kulturą, niekiedy jest raczej antykulturą albo pseudokulturą, jeśli nie po prostu pornografią. Jacyś dziwni ludzie stroją mądre miny, małpują coś bez sensu z wielkiej klasyki, pokazują na scenie goły tyłek, rzucają przekleństwami, no i obowiązkowo profanują jakiś katolicki symbol. Niestety, tego rodzaju działalność znajduje swoich fanów, którzy stadnie idą to coś oglądać, bo ktoś im wtłoczył do głowy, że jak obejrzą i się zachwycą np. seksem oralnym z figurą św. Jana Pawła II, to znaczy, że są ludźmi otwartymi, krytycznie myślącymi, słowem, z towarzystwa i na poziomie. Przypomina mi to pewnego wieloletniego ćpuna, z którym kiedyś długo rozmawiałem. Ów wyniszczony heroiną człowiek mimo wszystko uważał się za członka swego rodzaju elity, która doświadcza tego, czego zwykli, chodzący codziennie do pracy śmiertelnicy nigdy nie doświadczą. I był z tego dumny. Ale co się dziwić znoszącemu dzielnie okresy heroinowego głodu narkomanowi, skoro bywają mężczyźni, którzy są bardzo dumni, gdy paradują po ulicy w stringach i pończochach.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 38 (624), 17 września 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 27 września 2017 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły