14 grudnia
piątek
Alfreda, Izydora, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kto po Merkel?

Ocena: 0
1032

Wiadomość, która ostatnio zelektryzowała europejską politykę, to oświadczenie Angeli Merkel, która zapowiedziała ustąpienie ze stanowiska przewodniczącej CDU. Ponadto zapowiedziała całkowite wycofanie się z polityki po upływie obecnej kadencji parlamentu, czyli w 2021 r. Merkel ogłosiła tę decyzję po bardzo słabym wyniku CDU/CSU w wyborach październikowych do landtagów w Bawarii i Hesji. W wyborach w Bawarii CSU utraciła utrzymywaną dotychczas większość absolutną, co pozwalało jej na samodzielne rządzenie, podczas gdy po raz pierwszy do bawarskiego parlamentu weszła AfD. Także w ostatnich wyborach w Hesji CDU straciła ponad 11 proc. głosów.

Mimo tak złych wyników decyzja Merkel zaskoczyła wielu, gdyż do tej pory na decyzje pani kanclerz nie miały wpływu żadne okoliczności polityczne. Tym razem Merkel zgłosiła nawet na przewodniczącą partii swoją kandydatkę, którą jest dotychczasowa sekretarz generalna CDU Annegret Kramp-Karrenbauer. Oprócz niej jest jeszcze dwóch innych kandydatów i, co ciekawe, wszyscy troje są katolikami. Kramp-Karrenbauer, która jest członkinią Centralnego Związku Niemieckich Katolików, angażuje się w życie Kościoła do tego stopnia, że przed tegorocznymi Dniami Katolików zapowiedziała, iż „życzy sobie, aby nadeszły święcenia kobiet”. Postuluje ona również „kościelne parytety”, czyli więcej władzy i urzędów dla kobiet w Kościele katolickim w ogóle.

Następny kandydat na kanclerza to Jens Spahn, obecny minister zdrowia, przedstawiciel konserwatywnego skrzydła CDU i krytyk Angeli Merkel, a prywatnie żyjący od roku w związku z niemieckim dziennikarzem Danielem Funkem. Para chciałaby również adoptować dzieci, co na razie w Niemczech nie jest możliwe dla „małżeństw” jednopłciowych.

Dla wielu wyborców zmęczonych długoletnim przewodnictwem Merkel wielką nadzieją jest jednak Friedrich Merz, który pojawił się jako kandydat niczym królik z kapelusza. To również katolik o poglądach konserwatywnych, który również od dawna jest przeciwnikiem Merkel, jeśli chodzi o prowadzoną przez nią politykę. W przeciwieństwie do Spahna – jest również konserwatywny w kwestiach światopoglądowych: dla niego małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Wielu pokłada w nim nadzieję na zmianę w polityce wewnętrznej i zewnętrznej CDU oraz odrodzenie partii do wartości, które reprezentowała przed laty.

Przed nowym przewodniczącym partii stoją więc w najbliższej przyszłości trudne wyzwania, jak chociażby zaplanowany na połowę grudnia szczyt w Marrakeszu dotyczący paktu ONZ o migracji. W ostatnim czasie już cztery państwa wycofały się z podpisania paktu, w tym USA, Australia, Węgry, a w ostatnich dniach Austria. Po ostatnich polsko-niemieckich konsultacjach rządowych, na które Merkel przyjechała do Warszawy, premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że prawdopodobnie Polska też nie podpisze paktu z Marrakeszu. Jakie stanowisko zajmie nowy przewodniczący CDU?

To się okaże. W każdym razie problemem CDU w ostatnich latach jest tzw. syndrom sztokholmski, to znaczy przejmowanie idei od własnych przeciwników, czyli od SPD i Zielonych. Zadaniem nowego przewodniczącego chadeków, a później kanclerza, byłoby uleczenie partii z tej choroby. Ale nie oszukujmy się: pośród zaprezentowanych kandydatów nowego Adenauera nie ma.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -