12 listopada
poniedziałek
Renaty, Witolda, Jozafata
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kto doręczy donos Franciszkowi?

Ocena: 3.6
1935

Porządek w polskiej polityce ma zrobić Komisja Europejska z Junckerem i Timmermansem na czele, a porządek w polskim Kościele – papież Franciszek. Tak przynajmniej sobie to niektórzy, miłośnicy praworządności i wolności inaczej, wyobrażają. Aby jednak „zagranica” zajęła się Polską należycie, potrzeba ją odpowiednio poinformować o bezeceństwach dokonujących się nad Wisłą. Płyną więc szerokim strumieniem donosy kreślące jak najczarniejszy obraz Polski, którą rządzi straszny dyktator Kaczyński, oraz Kościoła w Polsce, którym kieruje także straszny ojciec dyrektor.

Pojawiła się petycja o nazwie: „Papież Franciszek: Apel o ukrócenie politycznej działalności Tadeusza Rydzyka”. Ponoć podpisało ją już 80 tys. osób. Najzabawniejszym elementem tej akcji jest poszukiwanie osoby odpowiedniej, by doręczyć petycję papieżowi. Ma to być oczywiście ktoś rozpoznawalny i godny zaufania. Zaproponowano m.in. trzech kandydatów. Jeden lepszy od drugiego: Jerzy Galiński, Tadeusz Pieronek, Jan Hartman.

Jerzy Galiński to ksiądz, który był redemptorystą, ale od wielu lat przebywa w Niemczech poza wspólnotą zakonną. Ów duchowny chełpił się: „Odszedłem od redemptorystów. Mam zamiar uprać mój habit i zapakować do plastikowej miski. Pójdę na pocztę i wyślę pakunek do braci”. To całkiem niezły kandydat na stosowne oplucie redemptorystów i o. Rydzyka w Watykanie. W kręgach „katolików otwartych” jest rozpoznawalny. Wszak „postępowa” prasa udzielała mu hojnie swych szpalt na kolejne wyrazy zatroskania sytuacją Kościoła. Poza tym Galiński wsławił się przed wizytą Franciszka w Polsce listem do ówczesnego nuncjusza apostolskiego Celestina Migliorego. Napisał w nim m.in.: „Moim zdaniem przyszłoroczny przyjazd papieża Franciszka do Polski nie powinien stać się kolejną zmarnowaną okazją dla naprawy zła. (…) Otuchą napełniają mnie doniesienia o marszu przed Trybunałem Konstytucyjnym. Ponad 50 tys. Moje ogromne uznanie dla wszystkich tych, którzy nie zwątpili. Wierzę, że podobnie może być w czasie wizyty papieskiej w Krakowie”.

Nie potrzebuje rekomendacji jako ewentualny emisariusz z petycją do Franciszka bp Pieronek. Swego czasu ten znany z apolityczności biskup donosił na łamach włoskiego pisma „Famiglia Cristiana”, iż „jest oczywiste, że wszyscy Polacy, którzy uczestniczyli w Różańcu [do Granic], są przeciwko myśli i nauczaniu papieża Franciszka”. Ponadto „Prawo i Sprawiedliwość wymazuje najnowszą historię Polski” i „każdego dnia widzimy, że rząd angażuje się w demontowanie jakiegoś fragmentu demokracji. (…) Kierunek, który obrał rząd, przenosi Polskę z powrotem do reżimu komunistycznego”. Tak! To dobry kandydat, by przedstawić papieżowi bolączki polskich katolików umęczonych propagandą uprawianą przez medialne biznesy toruńskiego oligarchy.

Wydaje się jednak, że najlepszym kandydatem do przekazania petycji byłby Jan Hartman. Ten profesor Uniwersytetu Jagielońskiego uczył się otwartego myślenia o Kościele m.in. w Ruchu Palikota i w partii Twój Ruch. Gdyby się dostał do Franciszka, to mógłby nie tylko przekazać petycję w sprawie gorszącej „obrońców demokracji” działalności o. Rydzyka, ale i przedyskutować kwestię konkordatu. Zdaniem Hartmana bowiem przyszedł już czas, aby rozprawić się z konkordatem, „reliktem przeszłości” i „elementem średniowiecznego ustroju”. Krakowski filozof uważa, że większość Polaków nie godzi się, aby Polska znajdowała się pod kuratelą Watykanu, a to właśnie oznacza konkordat. Czy jest lepszy kandydat do wręczenia petycji?

Nie ma tu, niestety, miejsca na dogłębną analizę tekstu petycji, a to po prostu perła obywatelskiej troski o czystość wspólnoty Kościoła. W petycji czytamy m.in., że o. Rydzyk „pomimo złożonych ślubów ubóstwa znalazł się wśród pierwszej setki najbogatszych Polaków”. No cóż! Gdyby przyjąć pomyślunek tych, którzy zaliczyli redemptorystę do najbogatszych Polaków, to można by stwierdzić, że papież Franciszek jest najbogatszym człowiekiem świata, bo posiada nie tylko Watykan, ale wszelakie dobra kościelne na całym świecie. W każdym razie serce się raduje, że mamy w Polsce ludzi szczerze zatroskanych o odnowę i odpolitycznienie Kościoła. Zresztą zawsze mieliśmy, czego przykładem donosy „elyty” na prymasa Stefana Wyszyńskiego.

Idziemy nr 33 (671), 19 sierpnia 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl



Najczęściej czytane artykuły

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -