21 kwietnia
środa
Anzelma, Bartosza, Feliksa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kolejny rekord cynizmu

Ocena: 0.94762
1544

Pandemia osiąga nowy poziom, zupełnie nieporównywalny z tym, co przeżyliśmy na wiosnę, w okolicach Wielkanocy.

Wraz z postępami zarazy powinna rosnąć nasza solidarność. Tymczasem są miejsca, gdzie rośnie przede wszystkim cynizm. W związanym z „Gazetą Wyborczą” Radiu Tok FM pierwszą reakcją redaktora Macieja Głogowskiego po ogłoszeniu nowych obostrzeń był (nieuzasadniony zresztą) niepokój o to, czy obejmą one kościoły. Oto więc radio, które wspiera urządzanie zgromadzeń ignorujących wszelkie przepisy bezpieczeństwa zdrowotnego, które nie bacząc na zarazę, oficjalnie ogłasza, że jego „dziennikarki i dziennikarze – i służbowo, i prywatnie – są dzisiaj z protestującymi na ulicach polskich miast”, że bierze udział „w tej rewolucji, w tym sprzeciwie”, że chce dać jej głos, „gdy ulice pełne są protestujących kobiet” – to samo radio znowu chce wykorzystywać pandemię do utrudniania wierzącym Polakom (nie tylko katolikom, choć w intencji zapewne przede wszystkim katolikom) modlitwy w świątyniach. To już nie jest skrajna lewica, ale po prostu skrajny cynizm. O co w nim jednak chodzi?

O przeforsowanie zasady, że życie chrześcijańskie może być poddane ideologicznej kontroli władzy, że może być ograniczane nawet bez analogii do jakichkolwiek innych ograniczeń społecznych (w tym wypadku aborcyjnych demonstracji, które nie muszą spełniać żadnych wymogów prawa). Chodzi również o wywrócenie pojęć społecznych.

Do tej pory odniesienie do Boga człowieka stworzonego przez Boga było traktowane jako najważniejsza płaszczyzna ludzkich praw, najbardziej naturalna i najbardziej nienaruszalna. Tak zawsze przedstawiał ją Jan Paweł II, nikt tego nie kwestionował, a pierwszeństwo wolności religii wtórnie potwierdzał również porządek socjologiczny: życie religijne dotyczy wszędzie znacznie większej liczby ludzi niż na przykład udział w polityce. To religia jest pierwszą płaszczyzną tego, co duchowe i moralne. Jednak dla skrajnej lewicy wolność religii jest prawem co najwyżej wtórnym, podlegającym ograniczeniom nawet wtedy, gdy inne swobody pozostają nietykalne w sytuacjach największych zagrożeń publicznych.

Dziś pretekstem jest zaraza. Ale jutro skrajna lewica może się obejść bez pretekstów. Katolicyzm może być prześladowany za to, czym jest: ostatnią instancją moralną broniącą z mocą prawa naturalnego, najważniejszą przeszkodą na drodze aborcyjnej i genderowej rewolucji. W uchwalonej rok temu pedoseksualnej rezolucji Parlament Europejski atakował Polskę za to, że edukacja seksualna „piętnuje pozamałżeńską aktywność seksualną”, domagał się, by piętnastoletnie dziewczynki mogły bez wiedzy rodziców otrzymywać „recepty na środki antykoncepcyjne”, a przede wszystkim ogłaszał, że wolność „aborcji ma zasadnicze znaczenie dla (…) zdobycia bezpiecznych doświadczeń seksualnych”. Takie wezwania uprzedzały dzisiejszą rewolucję, pozostając, niestety, najczęściej bez odpowiedzi.

Idziemy nr 46 (786), 15 listopada 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 kwietnia

Środa, III Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Anzelma, biskupa i doktora Kościoła
Ja jestem chlebem życia.
Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6,35-40
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter