20 maja
piątek
Bazylego, Bernardyna, Aleksandra
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jedyne oparcie

Ocena: 3.9
751

W myśl powiedzenia „jak trwoga to do Boga” pobożność wzrasta w trudnych chwilach – tak w życiu prywatnym, jak i w czasie niesprzyjających okoliczności zewnętrznych. Przynajmniej taki mechanizm funkcjonował przez wieki.

Oczywiście były i są od tego odstępstwa, kiedy to ludzie ucieczki przed problemami szukają w różnego rodzaju używkach i uzależnieniach. Jednakże zasadniczo doświadczenie pokazuje, a popierają je różne badania naukowe, że jak na człowieka spadnie nieszczęście, to i łatwiej zwraca się do Boga. Bo koniec końców nikt nie ma czasu ani nerwów, by współprzeżywać z drugim jego nieszczęścia, dlatego w ostateczności zostajemy z naszymi zmaganiami sami.

A Bóg ma i czas, i cierpliwość, i wielką miłość do nas, więc w końcu przekonujemy się, że tylko Jemu możemy powierzyć wszystko. Naprawdę wszystko. I nie chodzi tu tylko o tragedie życiowe poszczególnych osób, ale o ciężkie uwarunkowania zewnętrzne, na które nie mamy żadnego wpływu lub jest on znikomy. I tak na przykład czas pandemii pokazał, że pobożność wzrosła pomimo obowiązujących restrykcji dotyczących udziału w nabożeństwach.

Badania wykazały intensyfikację modlitwy osobistej i rodzinnej, częstsze sięganie po Słowo Boże i częstszą refleksję nad sprawami ostatecznymi. Nie inaczej dzieje się w przypadku kolejnej katastrofy, której jesteśmy świadkami, czyli wojny w Ukrainie. Bp Jan Sobiło, biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej, powiedział w wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego”, że od czasu wybuchu wojny wiele osób, wcześniej wątpiących w istnienie Pana Boga, przychodzi i prosi o chrzest. „Żołnierze mówią, że na froncie, w okopach nie ma niewierzących. Po pierwszym ostrzale rozumie się, że życie tu, na ziemi jest tylko tymczasowe i że musi być Pan Bóg. Więc przychodzą prosić o chrzest, o błogosławieństwo, o różaniec”, zaznaczył. Bp Sobiło stwierdził wręcz, że „jeśli w ogóle jest jakaś dobra strona wojny, to taka, że chrześcijanie jednoczą się w modlitwie i że wiele osób odnajduje Boga”. Oczywiście, wojna zawsze jest złem, niepotrzebnym lub koniecznym – jak wojna obronna. Ale to, że Pan Bóg wszędzie działa, a w przypadku katastrof i kataklizmów jeszcze bardziej, to pewnik. Świadczą o tym niezliczone świadectwa osób, które doświadczyły ciężkich przeżyć spowodowanych wojną czy katastrofą naturalną.

Ładnie to ujął prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w jednym ze swoich wideoprzesłań: „Bóg nie daje natychmiastowej odpowiedzi. Ale On widzi. On odpowiada. Odpowiada w sposób, którego nie da się ukryć. Nie ma bunkra, w którym nie można by usłyszeć odpowiedzi od Boga”. O tym, że pobożność wzrasta w czasie trudnych doświadczeń, świadczy również raport pt. „Wojna zwiększa religijność” opublikowany w „Nature: Human Behavior” w 2019 r. Zespół badaczy z Uniwersytetu Harvarda przeanalizował odpowiedzi osób z trzech krajów, które doświadczyły długotrwałych, brutalnych konfliktów wewnętrznych, niekoncentrujących się wokół różnic religijnych czy etnicznych: w Sierra Leone, Ugandzie i Tadżykistanie.

Dane wykazały, że osoby, które w większym stopniu zostały dotknięte przemocą wojenną, częściej przyłączały się do grup religijnych lub uczestniczyły w spotkaniach oraz praktykowały rytuały religijne. Dane, zebrane w latach 2010 i 2011, wykazały, że im głębszy był wpływ wojny na daną osobę – np. śmierć, zranienie lub uprowadzenie członka rodziny – tym większe było prawdopodobieństwo, że osoba ta zwróci się ku religii. Jednakże trend ten nie dotyczy tylko osób przeżywających traumy bezpośrednio na sobie, ale także tych, którzy żyją w niesprzyjających warunkach, odczuwając lęk przed tym, co się dzieje tuż obok.

Ciekawą informację podał francuski episkopat – że w tegoroczną Wielkanoc zostało ochrzczonych 4300 dorosłych. To o 800 katechumenów więcej niż w ubiegłym roku. – Te dane pokazują, że mimo pandemii i bolesnego raportu o molestowaniu nieletnich przez duchownych są osoby, które ufają naszemu Kościołowi – skomentował bp Vincent Jordy, delegat episkopatu ds. katechumenatu. A może właśnie to pandemia sprawiła, że część tych osób zaczęła szukać oparcia w Bogu.

Idziemy nr 19 (862), 08 maja 2022 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 maja

Piątek, V Tydzień Wielkanocny - wspomnienie św. Bernardyna ze Sieny, prezbitera
To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 15,12-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter